Najczęściej w komentarzach dotyczących przemówienia premiera Władimira Putina na Westerplatte, a także jego "Listu do Polaków" opublikowanego na łamach "Gazety Wyborczej" media koncentrowały się na ich zgodności z prawdą historyczną. Natomiast w tekście Krawiec Putin w dzisiejszym numerze tygodnika "Wprost" prof. Ewa Thompson analizuje przemówienie Putina dostrzegając w nim pragmatyczny plan polityczny.

Putin w przemówieniu 1-ego września jak i w "New York Timesie" pochwalił Polaków za odwagę i ubolewał nad tym, że byliśmy pierwszymi ofiarami "nazistów". - W obu przypadkach pochwała Polaków za dzielność przypominała głaskanie małego chłopczyka za ładne zachowanie - pisze Thompson. Jej zdaniem Putin szyje nowe szaty dla historii Europy Środkowej i - jak pisze znawczyni Rosji Sowieckiej - nie są to szaty pozbawione atrakcyjności. - W ich fałdach jest i bohaterstwo żołnierza polskiego walczącego z faszyzmem i przyznanie się do zbrodni katyńskiej (ale jako wydarzenia równoważącego śmiertelność jeńców sowieckich po wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku) i potępienie paktu Ribbentrop-Mołotow. Ale cena, jaką trzeba zapłacić za pokorną zgodę na rosyjską wersję historii, nie jest mała - pisze Thompson. Jaki będzie koszt pozornej poprawy stosunków polsko-rosyjskich?

Premier Rosji za przyczynę wybuchu II wojny światowej uznał traktat wersalski. Jego największym mankamentem miało być upokorzenie Niemiec. Niepodległość Polski była jego zdaniem jednym z ważnych elementów tego upokorzenia. - Tak więc rekonstrukcja polskiej niezawisłości była w mniemaniu Putina jednym z zarzewi wojny. Nigdzie też w swoich wypowiedziach Putin nie zadeklarował, że niepodległość Polski jest nienaruszalna i nie będzie przez jego kraj kontestowana w przyszłości - pisze Thompson. - Słychać tu echa mowy Hitlera, którą 7 października 1939 roku przedrukowała moskiewska "Prawda". Fuhrer powiedział w niej, że państwo polskie istnieje nieprawnie i zostało zbudowane "na krwi i kościach" Niemców oraz Rosjan.

Jak pisze Thompson, najważniejszą lekcją Putina, jaką dał on nam na Westerplatte, jest powiązanie wybuchu II wojny światowej z nie włączeniem przez Europę Rosji do swojego systemu bezpieczeństwa. Wnioski są jednoznaczne – konieczne są zmiany, a zatem demontaż NATO. Nie o samą prawdę historyczna zatem chodzi. Politycznym planem Putina jest włączenie Rosji do Europy i jednocześnie marginalizacja Europy Środkowej.

 

JaLu/Wprost

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »