A życzenia te są tym szczersze, że niezależnie od wszystkich różnic trzeba jasno i zdecydowanie powiedzieć: Radio Maryja i jego założyciel są fenomenem. I to na różnych płaszczyznach.
Po pierwsze dlatego, że ojcu Tadeuszowi Rydzykowi udało się stworzyć radio, które jedynym sukcesem Kościoła w przestrzeni mediów elektronicznych.
Po drugie – kto wie, czy nie ważniejsze – ojcu Tadeuszowi i ojcom redemptorystom – udało się stworzyć realną wspólnotę ludzi często wykluczanych z przestrzeni publicznej, z powodu swoich poglądów, swojej wiary, a niekiedy patriotyzmu.
Po trzecie wreszcie – i to niewątpliwie jest najważniejsze – jest Radio Maryja (ale także „Nasz Dziennik” czy Telewizja Trwam) dziełem ewangelizacyjnym, skutecznym narzędziem głoszenia Prawdy Ewangelii czy nauczania Kościoła. I nie ma co ukrywać, że właśnie ten aspekt doprowadza do szału „Gazetę Wyborczą”, która chciałaby, żeby jedynym głosem katolików w Polsce był niszowy, ale za to zgodny z linią wytyczoną przez Michnika „Tygodnik Powszechny”.
I już tylko za te trzy rzeczy trzeba Radiu i Jego Dyrektorowi podziękować. I życzyć powodzenia w następnych latach. Tak, żeby ten głos był nadal słyszalny. I by nie udało się go zagłuszyć.
Tomasz P. Terlikowski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

