Dla młodzieży (szczególnie tej skupionej w SLD) trzeba by przygotować specjalne ścieżki zdrowia. Starsi i bardziej doświadczeni działacze SLD będą ich młócić pałami z dwóch stron. A na koniec jakiś wyobrażony Edward Gierek „zakaże” tych praktyk. Później postawi się młodzież w kolejkach – takich całonocnych – i na koniec sprzeda im cudowne pomarańcze kubańskie, parówki z tektury i jeden papier toaletowy. A jak będą grzeczni to nawet dostaną kartki na cukier i mięso. Młodzież będzie także spłacać kredyty zaciągnięte na potrzeby komuszków (bo niby dlaczego nie), a także trafiać do więzień, jak ówcześni opozycjoniści. Wszystko to są niewątpliwie osiągnięcia, z których uczyć się mogą kolejne pokolenia. Kartki na mięso czy cukier będą jak znalazł, gdy już przestaniemy być „zieloną wyspą”.

 

Tomasz P. Terlikowski