Polska traci na wyprowadzaniu przez firmy dochodów za granicę; straty sięgają 10 mld zł wpływów z podatku CIT – piszą eksperci Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Wpływy z podatku dochodowego od dużych firm, czyli z CIT, to ok. 30 mld zł rocznie. To czwarty pod względem wysokości wpływów podatek w Polsce.

W 2003 r. CIT płaciło 230 tys. firm, w 2013 r. ponad 400 tys. To przyrost o 70 proc. W tym czasie łączne przychody tych firm wzrosły o 100 proc. – z 1,5 bln do prawie 3 bln zł. Ich dochody poszły w górę z 75 mld zł do prawie 200 mld zł, czyli o 160 proc. Natomiast dochody budżetu z CIT wzrosły o 69 proc. Z tego wynika, że dochody uciekają z Polski za granicę – podają Radosław Piekarz i Aleksy Miarkowski z Klubu Jagiellońskiego.

Zdaniem autorów raportu, nasz fiskus nie jest przygotowany do kontrolowania wyprowadzania dochodów za granicę. Ministerstwo nie ma informacji, ile dokładnie pieniędzy jest tam nieuczciwie transferowanych. Dane na ten temat są jedynie szacunkowe.

– Straty wynikają ze słabości instytucjonalnej i kadrowej polskiego fiskusa. Kontrole w zakresie cen transferowych są rzadkie i nie poprzedzone tzw. analizą ryzyka. Podmioty do kontroli typowane są więc na zasadzie losowej, a nie według rzeczywistego potencjału w zakresie transferowania dochodu. Urzędnicy fiskusa nie mają dostępu do podstawowych narzędzi kontroli cen transferowych, takich jak bazy danych sprawozdań finansowych oraz bazy powiązań kapitałowych i osobowych pomiędzy podmiotami działającymi na rynku – podają autorzy raportu.

Piekarz i Miarkowski proponują trzypunktowe remedium dla opisanej sytuacji: po pierwsze, wyposażenie urzędników fiskusa w wiedzę niezbędna do walki z patologią cen transferowych. Po drugie, wprowadzenie zasady powiązania kontroli skarbowej w zakresie cen transferowych z poziomem ryzyka związanego z transferem dochodu za granicę. Po trzecie, Ministerstwo Finansów powinno opracować wytyczne w kwestii cen transferowych dla przedsiębiorców.

KJ/kj.org.pl/tvp.info