Świetlik dla Fronda.pl: Panika „Gazety Wyborczej” - zdjęcie
17.10.15, 08:02Wiktor Świetlik (fot. Radio Wnet)

Świetlik dla Fronda.pl: Panika „Gazety Wyborczej”

6

- Jeśli dojdzie w Polsce do zmiany politycznej to mam nadzieję, że media publiczne będą mediami bardziej pluralistycznymi niż teraz – mówi Wiktor Świetlik, publicysta „wSieci”.

Gazeta Wyborcza” straszy inwazją prawicy na media publiczne. Zagraża nam coś takiego?

Koledzy z „Wyborczej” przenoszą chyba doświadczenia swojego środowiska, czyli medialnego otoczenia PO, na całą resztę, bo właśnie to środowisko (choć nie wszyscy) tak się zachowywało. Po pierwsze, opanowało całkowicie media publiczne, po drugie, próbowało też zadusić finansowo wszelkie media niezależne, nie tylko poprzez odcinanie ich od pieniędzy ze spółek skarbu państwa, ale także poprzez naciski na reklamodawców prywatnych, bo i to się zdarzało. Warto też pamiętać, że „Gazeta Wyborcza” przejawiała dużą schadenfreude, kiedy zwalniano dziennikarzy, choćby z „Rzeczpospolitej” (prawdopodobnie pod naciskiem polityków rządzących, w tym Pawła Grasia). To częsty w psychologii mechanizm: innych opisuje się według własnego sposobu myślenia. Inna sprawa, że jeśli dojdzie w Polsce do zmiany politycznej to mam nadzieję, że media publiczne będą mediami bardziej pluralistycznymi niż teraz.

Gazeta Wyborcza” czuje się zagrożona?

Oczywiście. Redakcja „Wyborczej”, podobnie jak ta „Newsweeka” jest spanikowana perspektywą straty swojego głównego sponsora, czyli spółek skarbu państwa, a także funduszy europejskich dystrybuowanych przez rząd.

Czy kiedy prawica była u władzy jedna, prawicowa opcja zdominowała wszystkie media?

Nie wszystko, co działo się wówczas w mediach publicznych mi się podobało. W ogóle uważam, że są one skażone grzechem pierworodnym upolitycznienia. Jeśli jednak przypomnimy sobie dziennikarzy, którzy wtedy pracowali w TVP, kogo zapraszano i tak dalej, to tak nie było jak jest dzisiaj. To były media dużo bardziej otwarte. Tomasz Lis zapomniał już zapewne dawno komu zawdzięcza ostatnią fuchę w TVP - Andrzejowi Urbańskiemu. Aczkolwiek okres prezesury Bronisława Wildsteina oceniam dużo lepiej niż ten późniejszy, który charakteryzowało wpuszczenie na menadżerskie stołki młodych politykierów z LPR. Niemniej jednak telewizja była w mniejszym stopniu upolityczniona wtedy niż obecnie. Chciałbym, żeby ten problem w ogóle systemowo rozwiązano - żeby w mediach publicznych mniej było bieżących przepychanek, różnego prostactwa i tandety, a więcej edukacji, ambitnych produkcji, programów kształtujących postawy i zmuszających do myślenia produkcji.

Czy istnieje sposób, żeby telewizję rzeczywiście odpolitycznić?

Jest to bardzo trudne. Były nawet takie pomysły, żeby oddawać jeden kanał rządzącym, a drugi opozycji. Zasada „jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” w jakimś stopniu jednak obowiązuje. Trudno oczekiwać od ludzi, którzy byli do niedawna całkowicie wycinani z mediów, żeby nagle nadstawiali drugi policzek. Mam natomiast nadzieję, że wyciągną oni wnioski z obecnego strachu i wściekłości kolegów z „GW” i okolic, których zachowania były mało budujące, i będą starali się postępować tak, żeby w przyszłości nie znaleźć się w ich sytuacji. Nie maskować wstydu wściekłością.

Rozmawiał Jakub Jałowiczor

Komentarze (6):

anonim2015.10.17 8:29
Jak to jest, że można publicznie kłamać, manipulować, oszukiwać, kpić z ludzi ich zdrowego rozsądku, pogardzać widzami i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności (przynajmniej na tym świecie) ? Goebbels także nikogo nie zabił, on jedynie organizował propagandę służącą zbrodni. I miał posłusznych jej wykonawców oraz niestety odbiorców, którzy ją przyjmowali. Kto więc odpowiada za zjazd mediów tzw. "publicznych" w kierunku praktyk totalitarnych ? Znowu znajdzie się wytłumaczenie, że działało się zgodnie z prawem, wykonując jedynie polecenia ? Czy znajdą się ludzie, którzy wyznaczą nowe, znacznie lepsze od poprzednich standardy obiegu informacji ?
anonim2015.10.17 8:37
I dobrze. Niech srają w gacie!
anonim2015.10.17 9:43
Już sam nie wiem co jest gorsze. Czy to że jeżeli PiS zrobi czystkę w mediach, to zrobi z nimi to co się stało z Frondą - czy to że co rusz pojawiają się zapewnienia że żadnej czystki nie będzie, a rozmaite Lisy będą mogły dalej kłamać. Media trzeba oczyścić z tych wszystkich ścierwojadów - ale chciałoby się aby to zrobił ktoś komu naprawdę zależy na prawdzie, a nie na przekazie jedynie słusznej partii, jakakolwiek by ona nie była.
anonim2015.10.17 10:51
@Jakub Będzie tak jak zrobiła PO. Dokładnie tak samo - oko za oko a sprawiedliwość za sprawiedliwość. Czyli będą zapewnienia (juz są) ze żadnych czystek nie będzie - a potem po wyborach PIS zrobi dożynanie watahy. Nie mogę się doczekać skomlenia szechtera oraz nadredaktora liska. ;)
anonim2015.10.17 11:32
Widok wywalanego na zbity ryj lisa będzie cudownym uwieńczeniem tego roku:)
anonim2015.10.17 18:15
W mediach nie wolno odpuścić. Mam nadzieję ze PIS wyczyści media i nie zostawi tam nikogo z obecnej ekipy.