Św. Faustyna o tym, jak będzie wyglądał koniec świata - zdjęcie
19.04.20, 14:40Zdjęcie ilustracyjne/pixabay.com

Św. Faustyna o tym, jak będzie wyglądał koniec świata

37

Fragment "Dzienniczka" św. Faustyny dotyczący ponownego przyjścia Pana Jezusa na Ziemię, czyli o Apokalipsie!

83. Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym.

82. Nie pozwolę się tak pochłonąć wirom pracy, aby zapomnieć o Bogu. Wszystkie wolne chwile spędzę u stóp Mistrza utajo­nego w Najświętszym Sakramencie. On mnie uczy od najmłodszych lat.

635 Dzień 25 marca. (...) ja dałam Zba­wiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyj­dzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny.  

Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie. Mów duszom o tym wielkim miłosierdziu, póki czas zmiłowania; jeżeli ty teraz mil­czysz, będziesz odpowiadać w on dzień straszny za wielką liczbę dusz. Nie lękaj się niczego, bądź wierna do końca, ja współczuję z tobą.

686 + Wrzesień. Pierwszy piątek. Wieczorem ujrzałam Matkę Bożą, z obnażoną piersią i zatkniętym mieczem, rzewnymi łzami płaczącą, i zasłaniała nas przed straszną karą Bożą. Bóg chce nas dotknąć straszną karą, ale nie może, bo nas zasłania Matka Boża. Lęk straszny przeszedł przez moją duszę, modlę się nieustannie za Polskę, drogą mi Polskę, która jest tak mało wdzięczna Matce Bo­żej. Gdyby nie Matka Boża, na mało by się przydały nasze zabiegi.

687 W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa: Odmawiaj nieustannie tą koronką, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wiel­kiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesz­nikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronką, dostąpi łaski z nies­kończonego miłosierdzia mojego. Pragnę, aby poznał świat cały mi­łosierdzie moje; niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufa­ją mojemu miłosierdziu.

699 W pewnej chwili usłyszałam te słowa: Córko moja, mów światu całemu o niepojętym (138) miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrz­ności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łas­ki; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grze­chy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez cala wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia mego. Każda dusza w stosunku do mnie rozważać będzie przez wiecz­ność całą miłość i miłosierdzie moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności (139) moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego.

848 Wtem usłyszałam glos podczas odmawiania tej koronki: O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę, wnętrzności miłosierdzia mego poruszone są dla odmawiających tę koronką. Zapisz te słowa, córko moja, mów świa­tu o moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione mi­łosierdzie moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas, niech uciekają się do źródła miłosierdzia mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła. O dusze ludzkie, gdzie się schronicie w dzień gniewu Bo­żego?

1731  (93) Dziś zbudziła mnie wielka burza, wicher szalał i deszcz, ja­koby chmura była oberwana, co chwila uderzały pioruny. Zaczę­łam się modlić, aby burza nie wyrządziła żadnej szkody; wtem usły­szałam te słowa: Odmów tę koronkę, której cię nauczyłem, a burza ustanie. Zaraz zaczęłam odmawiać tę koroneczkę i nawet jej nie skończyłam, a burza nagle ustała i usłyszałam słowa: Przez nią uprosisz wszystko, jeżeli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą moją.

1732. Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.

św. Faustyna

Komentarze (37):

anonim2020.04.21 17:10
Jak to dobrze, że tylko niektórzy katolicy są tak walnięci jak Faustyna i większość "świętych". Reszta to tylko prowadzone na rzeź bezmózgie barany, którym czarne wmówi, że jest białe. No i Radziszewski. Walnięty potężnie, ale świętym nie będzie. Musiałby właściwemu episkopalnemu nadstawić zadka.
Jan Radziszewski2020.04.22 13:50
żydzie to żydzi są bezmózgami i wiecznymi Baranami tj. Kozłami ofiarnymi składanymi na wiecznym ołtarzu Piekła dla jedynej radości ich cezara tj. tegoż Węża /J 19,15 Rdz 3,1 nn)
Jan Radziszewski2020.04.22 14:02
oczym się przekonasz osobiście zabrany z tego świata w ogniu Piekielnym ot nie za długo bo za 3,5 roku tj 1260 dni - dni kwietnia . I cezar wasz nie posadzi cię tam na złotym tronie jak żydzi myślą - bo tam ich po prostu nie ma a co do tego że trafisz do PIEKŁA jest doświadczenie piekielne Bronisława GIEREMKA który wprawdzie wyprowadzony wierzącego - widział małe kupeczki popiołu po swoich kolegach żydach masonach i Magu -którzy spłonęli od ognia z Piekła pochodzącego Ha ha ha wtedy będziesz naprawdę dopiero wesoło się rechotał
gośka2020.04.20 21:31
dziś zmieniłam zdanie po wydarzeniu....s. Faustynę mógł opętać Demon...dzisiaj zdarzyło mi się coś niespotykanego, drugi raz w życiu odkąd się z nią drugi raz zadałam.....pierwszy raz po modlitwie przed relikwiami jadąc z chłopakiem autobusem widzieliśmy obok nas opętaną dziewczynę...a dziś zdarzenie po wczorajszym słuchaniu kilka godzin jej Dzienniczka......idę sobie dzisiaj po ulicy i nagle jakaś siła powaliła mnie na kolana...jakby uderzenie lub podmuch wiatru....zaczęłam w myślach krzyczeć: dosyć modlitw! precz ode mnie Demonie s. Faustyny! nie jesteś prawdziwym Jezusem! bo miłosierdzia się nie kupuje krwawą ofiarą! miłosierdzie to samoistny przymiot Boga! no i mam siniaki na kolanach...poczekam kilka dni czy coś się będzie dziać złego z kolanami...wtedy trzeba pójść na prześwietlenie...do Ducha Świętego trzeba się modlić! tylko On się interesuje duszą po śmierci!!!!!!!!!!!!!! żaden Jezus po mnie nie przyszedł gdy chwilę cierpiałam w piekle!...tylko Duchowi można w pełni zaufać! tam gdzie Bóg tam radość a nie łzy!!!!!! a modlitwa do Ducha przynosi radość!
Jan Radziszewski2020.04.22 13:45
jak widzisz po swoim własnym doświadczeniu , - już działają hipnotycznie demony z najwyższych chórów piekielnych tj cheruby piekielne A co do św s Faustyna jest w NIEBIE - Bez cierpienia nie ma zbawienia bo tańcujący wpadają do otchłani piekielnej co myślisz że diabeł z opętanej nie działał na ciebie znasz przysłowie kto z kim przestaje takim się staje - kto z diabłem przestaje diabłem się w końcu staje przypomnij sobie Judasza - nie chciał słuchać Jezusa Chrystusa bo wolał opętanych przez Lucyfera Starszych Izraela to teraz jest na samym dnie PIEKŁA tj. obok Lucyfera
Glaudiusman2020.04.20 2:39
Stawka życia jest ogromna. Albo życie wieczne pełne niewypowiedzianego szczęścia z Panem Bogiem, albo wieczność w czeluściach piekielnych, pełnych mąk, nienawiści i obrzydliwości. Jest jeszcze czas nawrócenia, ale czas jest darem Bożym, niezwykle cennym. Nie można go marnować na grzeszne życie. Czasu nie można cofnąć.
Jan Radziszewski2020.04.19 22:39
7 kwietnia 2020r. Przekaz nr 951 Proszę o znaki – znaki otrzymałem. Bóg Ojciec. Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was niezmiernie i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Nie lękaj się biedny człowiecze, bo realizuje się to, co było do tej pory zapowiadane. Żywy Płomieniu, usilnie Mnie prosiłeś, o maksymalne przyspieszenie wydarzeń i oto na twoją prośbę kończę przewidywany czas spokoju, pokoju, czas względnej beztroski. Pozwoliłem na działanie demonom i Aniołom Śmierci, a także Aniołom Bożej Sprawiedliwości. Nabierz odwagi, nie lękaj się o nic, żyj w osobistej świętości życia i działania, czekając z utęsknieniem na rozwój wydarzeń. Czas Apokalipsy w którym żyjecie realizuje po kolei wszystko to, co jest zapisane w Piśmie Świętym. Kochane dzieci Boże, kocham was, dlatego pragnę, abyście przygotowali się w miarę dobrze, na niedalekie spotkanie ze Mną, na realizację tego, co zaplanowałem, aby ratować wasze dusze od wiecznego ognia, od wiecznego potępienia w piekle. Oto niebawem ujawni się syn zatracenia, Antychryst, wydaje on teraz swoje pierwsze rozkazy. Niebawem wzrośnie znacznie ucisk zwykłych ludzi, zacznie w pełni działać machina zagłady. Kto może i zdoła, niechaj się modli i trwa wiernie przy Mnie, Ja w swoim czasie chętnie wynagrodzę wam za waszą wierność Mojej Osobie. Kto może i zdoła, niech uczestniczy we Mszy Świętej i posila się Najświętszym Sakramentem. Ci którzy nie mogą, nie są w stanie, niech uczestniczą za pośrednictwem radia, telewizji lub Internetu zapraszając Boga do swojego serca w sposób duchowy. Nadchodzą ciężkie dni dla całej ludzkości, syn zatracenia, Antychryst, będzie czynił wielkie „cuda” i „znaki” za pomocą techniki i demonów. Nie dajcie się jemu na nie oszukać, nie słuchajcie tego co mówi, bo jego mowa będzie działać na was hipnotycznie. Nie możecie się dobrowolnie poddać oznakowaniu znamieniem bestii (chip Rafid), bo przez dobrowolne przyjęcie jego będziecie potępieni na wieki. ot w Apokalipsie jest mowa o 3,5 roku tj 1260 dni
gośka2020.04.19 21:09
miłosierdzie Jezusa żąda ofiary wg dzienniczka...miłosierdzie Ducha Świętego żąda wynagrodzenia! i taka jest kolosalna różnica...dlatego czcijmy Ducha Świętego! bo jest On bardziej miłosierny...potrafi nawet z piekła wyciągnąć albo do życia albo jeżeli zechce do życia po zmartwychwstaniu
stan2020.04.19 23:24
Jakoś trudno Cię zrozumieć. Nikt nikogo z piekła nie wyciągnie, nie łudź się. Jeżeli już ktoś tam trafił, to klamka zapadła. Czy wiesz, że jest Bóg w Trójcy Przenajświętszej Jedyny i jest Miłosierdzie Boże?
gośka2020.04.19 21:06
przesłanie s. Faustyny to pokora przed Bogiem...ale tę cnotę posiada tylko dusza wierząca! dlatego warto zaufać Duchowi Świętemu...Jemu wystarczyło abym zakrzyknęła Boże!...i przyszedł po mnie do piekła...szczerze, to brak miłosierdzia Jezusa mnie przeraża...z jednej strony mówi do Faustyny jak wielkie jest Jego miłosierdzie...a z drugiej str. zażądał żeby stała się ofiarą za dusze grzeszników...no to jest miłosierny czy nie jest? miłosierdzie nie powinno wymagać żadnej ofiary!
stan2020.04.19 23:19
A co z grzesznikami? Kto by się ofiarował za ich nawrócenie? S. Faustyna wyraziła chęć pomocy nieszczęśnikom zagrożonym piekłem. Jezus nikogo do niczego nie zmusza. Może niezrozumiałe jest dla Ciebie, że Jezus kocha także grzeszników i pragnie uchronić ich od wiecznego potępienia, ale właśnie takie jest Boże Miłosierdzie - niezgłębione i niepojęte.
anonim2020.04.19 19:03
"będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię" Tego typu lolcontent publikujcie w piątkowe wieczory.
papsi2020.04.19 18:50
[3] Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości, ponieważ ich uszy świerzbią. [4] I odwrócą uszy od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.
Jan Radziszewski2020.04.19 22:30
niestety to dopiero początek boleści a ona się zacznie jak nastaną dni III wojny światowej głód piekielne zarazy itp zjawiska tzn gdy staniesz na Sądzie Bożym przed trzema dniami ciemności tj gdy nastanie czas Potopu ognia i siarki Łk 17,26-30
stan2020.04.19 17:43
Matka Boża zapowiadała to przy wszystkich powojennych objawieniach. Jesteśmy u kresu czasu. Trzeba przygotować się oraz z miłością oczekiwać przyjścia Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Niedowiarkowie - weźcie sobie to do serca, czytajcie więcej, nawracajcie się, módlcie i otwórzcie serca na miłość Boga i bliźniego. Czas skończyć z nienawiścią, bo jaką miarą mierzysz.... Jezu Miłosierny, miej litość dla grzeszników, pociągnij ich do swego Najlitościwszego Serca. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu.
Jan Radziszewski2020.04.19 16:14
Maxi - nie budiet tyle co piszesz w bumagu. - bo tylko 3,5 roku, a staniesz na Sądzie Bożym tj. nie udasz się na pewno na Marsa ha ha ha !
MaxFiend2020.04.19 18:15
Jakoś tak mam od urodzenia, że w brednie nie wierzę :-D
Jan Radziszewski2020.04.19 20:19
jak budiet w piekle uwierzysz nawet wbrew sobie ! + ale tak jest zawsze z potępionymi że oskarżają nie siebie samego a dobrego Boga że w PIEKLE są
MaxFiend2020.04.19 23:06
Znowu masz wizje? To można próbować leczyć :-D :-D :-D
Jan Radziszewski2020.04.22 13:29
co uważasz dalej głupio , tj. - że od małpy jak głosił Karol DARWIN pochodzisz a który teraz płonie radośnie w małpim futerku w jeziorze ognia i siarki /Ap. 20,15) a więc to ty powinieneś się leczyć bo Np. tow mason Bronisław Gieremek widział go w Piekle będąc w podziemnym Lucyferycznym Sanktuarium pod Brukselą
Maciej2020.04.19 15:55
Faustyna była chora psychicznie albo miała demoniczne objawienia. Jej objawienia kłócą się z Biblią. https://obywatelenieba.pl/2019/04/15/dzienniczek-faustyny-kowalskiej-kontra-biblia/
stan2020.04.19 17:35
A któż Ci to objawił? Komisja papieska badała zgodność objawień z wiarą, Pismem Świętym i Tradycją i nic takiego nie stwierdziła, a Ty tak bez badania, na podstawie jakichś obywateli nieba, którzy czasami przychodząc z najgłębszych czeluści podszywają się pod niebian?
Jan Radziszewski2020.04.19 20:58
wierzysz diabłu i jego sługom a wiara taka zaprowadzi cię do PIEKŁA - po pierwsze nie znasz się ani na psychologi i Psychiatrii a także na Teologii
Miroslawa2020.04.20 2:20
Kult Milosierdzia Bozego rozpowszechnil sie na calym swiecie. Gdyby Faustyna byla chora nie byloby to mozliwe.
A może by tak OBOJĘTNEGO osr*ć?2020.04.19 15:14
Taka ładna spokojna k00rva niedziela, że muszę się tu gdzieś wysr*ć! Już lece, lece, już zadzieram kiece i po forum sr*c lece ░░░░░░░░░░░█▀▀░░█░░░░░░ ░░░░░░▄▀▀▀▀░░░░░█▄▄░░░░ ░░░░░░█░█░░░░░░░░░░▐░░░ ░░░░░░▐▐░░░░░░░░░▄░▐░░░ ░░░░░░█░░░░░░░░▄▀▀░▐░░░ ░░░░▄▀░░░░░░░░▐░▄▄▀░░░░ ░░▄▀░░░▐░░░░░█▄▀░▐░░░░░ ░░█░░░▐░░░░░░░░▄░█░░░░░ ░░░█▄░░▀▄░░░░▄▀▐░█░░░░░ ░░░█▐▀▀▀░▀▀▀▀░░▐░█░░░░░ ░░▐█▐▄░░░░░░░░░▐░█▄▄░░░ ░░░▀▀▄░░░░░░░░▄▐▄▄▄▀░░░ Właśnie wydalam ostatnie szare komórki.
oleg2020.04.20 0:22
zapamiętaj te słowa przypomnisz w dniu śmierci
MaxFiend2020.04.19 15:13
No to musimy poczekać tak z 4,5 mld. lat by się przekonać albo przenieść się wcześniej dla bezpieczeństwa na Marsa.
Jan Radziszewski2020.04.19 16:12
nie budiet tyle co piszesz w bumagu. - bo tylko 3,5 roku a staniesz na Sądzie Bożym tj. nie udasz się na Marsa ha ha ha !
MaxFiend2020.04.19 17:29
Chyba zapomniałeś rano lekarstw, bo masz jakieś prorocze wizje i majaki. Tak z ciekawości: skąd sobie ubzdurałeś 3,5 roku? Opowiedz nam swój sen :-D :-D :-D
hehe Leszku2020.04.19 21:29
Pewnie czytał Biblię i doznał olśnienia pod wpływem "czasów, czasu i połowy czasu" z Daniela.
Jan Radziszewski2020.04.19 22:34
wy obaj tj max i Stachu wiecie dobrze, że do Piekła traficie na pewno tj na 100% pewne
MaxFiend2020.04.19 23:07
Oho, następny wizjoner wie, co myśli i zrobi Bóg :-D
Po 11, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY2020.04.19 14:58
Nie tylko nam się Matka Boska ukazuje. Na przykład na Ukrainie, emerytowanemu podoficerowi rosyjskiej Floty Czarnomorskiej imieniem Serafim w 1903 r. ukazała się Matka Boża. Ten marynarz, prosty człowiek, weteran obrony Sewastopola (1855) i wojny bałkańskiej (1878), po 25-letniej służbie we flocie wybrał powołanie „strannika”, nieoficjalnego pół-mnicha, bezustannie pielgrzymującego po sanktuariach Ukrainy i Besarabii. W listopadzie roku 1903, parokrotnie objawiła mu się Matka Boża. Poprosiła go, aby doprowadził do napisania Jej ikony, która będzie wyobrażać objawione mu widzenie: Matkę Bożą stojącą na brzegu morskiej zatoki, na której drugim brzegu, we mgle, w przerażającym ogniu płonęło miasto. Matka Boża osłaniała je, trzymając w rękach połać płótna, na którym wyobrażono odbicie jego Twarzy Chrystusa. Pod nogami Bogurodzicy znajdowały się dwa złamane miecze, deptane Jej nogami jak wąż – symbol Szatana. W obłokach, nad głową anioły trzymały carską koronę z krzyżem. Powyżej korony „Bezcielesne Siły” podtrzymywały obłok, na którym zasiadał na tronie Chrystus Pantokrator, a nad nim widniał napis: „Nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz” (J 10:16). Ładne, ładne, mi się kojarzy z: Na głowie kwietny ma wianek W ręku zielony badylek A przed nią bieży baranek A nad nią lata motylek A przed nią bieży baranek A nad nią lata motylek
stan2020.04.19 17:47
Jak zinterpretowano to widzenie? Mi się wydaje, że car postawił się ( a może postawiono go ) w miejsce Boga. Bo najpierw był car, a potem Bóg - tak mówiono.
Po 11, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY2020.04.19 19:27
Najnowsza inerpretacja jest oczywiście taka: Nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz czyli: Nastanie jedna Rosja, jeden Putin.
stan2020.04.19 23:11
Po co w tamtym czasie był potrzebny Putin, jeśli była jedna Rosja i jeden car?
benia2020.04.19 14:49
POLSKO obudz sie NAROD KTORY MORDUJE NIENARODZONE DZIECI JEST BEZ PRZYSZYSZLOSCI JP 2