Kondukt z ciałem prof. Lecha Kaczyńskiego przejechał ulicami  Żwirki i Wigury, Krzyckiego, Raszyńską, Alejami Jerozolimskimi, przez rondo Dmowskiego, Marszałkowską, plac Bankowy, ulicą Senatorską, Miodową na Krakowskie Przedmieście.

Niektórzy ludzie  stali w milczeniu, inni rzucali kwiaty. Na kilku odcinkach trasy kondukt witany był oklaskami. Przez ostanie minuty przejazdu biły dzwony warszawskich kościołów. Zebrany tłum śpiewał hymn narodowy i „Boże coś Polskę”.

Trumnie towarzyszyła eskorta policji. Za karawanem jechali bliscy pary prezydenckiej, m.in. córka Marta i brat prezydenta – Jarosław. Wcześniej na wojskowej części lotniska Okęcie odbyła się uroczystość przywitania trumny z ciałem prof. Lecha Kaczyńskiego. Modlitwom na lotnisku przewodniczyli: metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz, nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk i sekretarz KEP bp Stanisław Budzik.

- W smutku, żalu i bólu jednoczy się z nami cała ojczyzna i rodacy rozproszeni po wszystkich kontynentach. Ale na tę trumnę i na całą zdrętwiałą z bólu ojczyznę pada blask słońca. Tego słońca, które nigdy nie zachodzi, którym jest Jezus Chrystus zmartwychwstały. Do niego kierujemy naszą modlitwę - powiedział sekretarz Episkopatu.

Wcześniej, a dokładnie w południe na lotnisku w Smoleńsku uroczyście przekazano trumnę z ciałem prezydenta stronie polskiej. Państwo rosyjskie reprezentowali premier Władimir Putin i gubernator obwodu smoleńskiego Siergiej Antufiew.

W uroczystości wzięła udział kompania honorowa złożona z przedstawicieli wszystkich rodzajów sił zbrojnych Rosji. Odegrano polski i rosyjski hymn narodowy. Trumnę do samolotu nieśli polscy żołnierze, a ciału prezydenta towarzyszyli Putin i polski ambasador Jerzy Bahr.

mm/TVP/Polsat/Polskie Radio

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »