Dzięki naszej publikacji cała Polska dowiedziała się o arogancji przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, którzy w piątek 5 grudnia obcesowo potraktowali prezydenta Czech Vaclava Klausa, będąc jego gośćmi. Jeszcze w niedzielę 7 grudnia oficjalna wersja wydarzeń po polsku brzmiała tak: - Klaus jest izolowany w Unii Europejskiej. Dowodem na to było jego piątkowe spotkanie z posłami Parlamentu Europejskiego, które zakończyło się awanturą i żądaniem Klausa, aby delegacja na czele z szefem parlamentu Hansem-Gertem Pötteringiem opuściła Zamek na Hradczanach. Poszło o to, że delegacja miała ze sobą - zakazaną na Hradczanach - flagę europejską, którą prezydentowi chciał wręczyć eurodeputowany Daniel Cohn-Bendit - pisał portal Gazeta.pl.
Zupełnie inne światło na sprawę, rzuciła dopiero nasza publikacja. W poniedziałek, gdy na Fronda.pl umieściliśmy tłumaczenie stenogramu ze spotkania, wśród internautów rozpoczęła się prawdziwa burza. W ciągu kilku godzin informację przeczytało kilka tysięcy internautów (dzisiaj ma już ponad 20 tysięcy odsłon), którzy w zdecydowanej większości wyrażali podziw dla twardej postawy Vaclava Klausa. Sprawą zainteresowały się inne portale internetowe, a potem także duże media. Najpierw temat poruszono w "Skanerze Politycznym" TVN24, potem w "Magazynie 24 Godziny" Bogdana Rymanowskiego. Sprawą zajęły się główne dzienniki: Najpierw "Rzeczpospolita", która dzisiaj publikuje treść dyskusji za Fronda.pl, potem Dziennik i Gazeta Wyborcza. W czwartek 11 grudnia zapis dyskusji za Fronda.pl przedrukował także "Nasz Dziennik".
Redakcja Fronda.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

