DrukujSkandal w Pradze

  • Kategoria: Świat
  • poniedziałek, 8 grudnia 2008 14:20
.

.

Jak się rozmawia na unijnych salonach? Cohn Bendit myśli, że jest nadal na paryskiej barykadzie, a irlandzki polityk ignoruje decyzję swoich rodaków. To cud, że Vaclavowi Klausowi nie puściły nerwy.

 

Jako pierwsi przedstawiamy w języku polskim zapis dyskusji, o której mówi cała polityczna Europa. Miała miejsce w piątek 5 grudnia w Pradze, gdzie prezydent Czech Vaclav Klaus był w skandaliczny sposób pouczany przez oficjeli Unii Europejskiej.

 

Vaclav Klaus:

Bardzo się cieszę, że mogę Was dzisiaj przywitać na Zamku Praskim. Szczególnie mnie cieszy możliwość dyskusji dlatego, że wiem jak moje poglądy i postawy są w mediach często demonizowane i przedstawiane w sposób karykaturalny. Jest to szansa byśmy mogli bezpośrednio i bez zakłóceń przedyskutować swoje postawy. Jestem tym, który zawsze mówił, że dla członkostwa Republiki Czeskiej w Unii Europejskiej nie ma alternatywy. To ja byłem tym, który w 1996 roku złożył do premiera Dinima wniosek Czech o przystąpienie do UE. To ja podpisałem Traktat Akcesyjny. Stoimy na progu czeskiego przewodnictwa w UE. Jestem przekonany, że z tym sobie bez problemów poradzimy. Rząd i inne organy władzy Republiki Czeskiej są na to przewodnictwo odpowiednio przygotowane.

 

Hans-Gert Pöttering:

Dziękujemy za przyjęcie. Jestem w Parlamencie Europejskim od 1979 roku, całe swoje życie jestem „na usługach Europy". To, że Czechy są obecnie państwem członkowskim UE, a wkrótce będą przewodniczyć Unii Europejskiej to cud, o którym przed trzydziestu laty nam się nawet nie śniło. Chciałbym przeprosić w imieniu kolegi Josepha Daula, który jest na wcześniej zaplanowanej wizycie w Finlandii, ale rozumiem, że osobiście spotkaliście się tutaj na Zamku Praskim kilka tygodni temu. Jest tradycją, że każdy z członków Konferencji PE będzie miał podczas przyjęcia krótkie słowo i możliwość zadania pytań. Proszę najpierw kolegę Schulza.

 

Martin Schulz:

W imieniu socjaldemokratów chciałbym powiedzieć, że jesteśmy gotowi wesprzeć czeską prezydencję, która nie będzie łatwa. Będzie ona miała wpływ na nadchodzącą kampanię wyborczą do PE oraz długo dyskutowane problemy, których w UE nie można rozwiązać. Chodzi o pakiet klimatyczny, mimo że Francja ma ambicję wynegocjowania tej kwestii jeszcze przed końcem roku. Potem Traktat Lizboński, co do którego jest duża różnica zdań między Czechami a stanowiskiem PE. Europejscy socjaliści będą walczyć o to, aby był ratyfikowany. Traktat Lizboński jest konieczny, nieunikniony, absolutnie niezbędny. Wiem, że w tym względzie ma Pan poniekąd kontrowersyjne poglądy, panie Prezydencie.

 

Vaclav Klaus:

(żartobliwie) Przecież mnie znacie, ja nie jestem kontrowersyjny.

 

Martin Schulz:

(także żartobliwie) Ja jestem obecnie w PE znany z tego, że nie jestem kontrowersyjny, więc będziemy się rozumieli.

 

Graham Watson:

Panie Prezydencie, my wszyscy znamy niemiecki, angielski, francuski, hiszpański i włoski. Różnorodność językowa jest w Unii Europejskiej wielką wartością. Życzymy Waszej prezydencji sukcesu. Będzie w niej dominować konieczność poradzenia sobie z kryzysem finansowym i ekonomicznym. Ważne jest, aby kontynuować agendę lizbońską. Historia pokazała, że znalezienie rozwiązania umożliwia europejska solidarność, która pozwoliła nam zatrzymać wejście Rosji do Gruzji, która pozwoliła na znalezienie rozwiązania kryzysu finansowego. Większość dzisiejszych problemów ma charakter ponadnarodowy i ich rozwiązanie można znaleźć na poziomie ponadnarodowym. Możemy mieć odmienne poglądy ws. architektury „europejskiego domu", ale ważne jest, aby ten dom był zbudowany.



Daniel Cohn-Bendit:

Przyniosłem Panu flagę, którą tu najwyraźniej wszędzie macie na Zamku Praskim. To jest flaga Unii Europejskiej, tak ją postawię tutaj przed Panem. To będzie trudne przewodniczenie. Czechy będą miały do czynienia z projektem dyrektywy ws. prawa pracy i pakietem klimatycznym. Pakiet klimatyczny UE reprezentuje mniejszą cząstkę, niż byśmy sobie życzyli. To konieczne, aby tego minimum dotrzymać. Jestem przekonany, że zmiany klimatyczne stanowią nie tylko zagrożenie, ale i niebezpieczeństwo dla dalszego rozwoju planety. Opieram się na poglądzie naukowym i zgodzie większości w PE. Wiem, że się Pan ze mną nie zgodzi. Może Pan wierzyć, w co chce, ja jestem przekonany, że globalne ocieplenie jest rzeczywistością, nie jest to kwestia mojej wiary. Traktat Lizboński: Pana pogląd na to mnie nie interesuje, chcę wiedzieć, co pan zrobi, aby zatwierdził go czeski sejm i senat. Będzie Pan respektował demokratyczną wolę przedstawicieli narodu? Będzie Pan musiał to podpisać.

Co więcej, chcę, aby Pan mi wyjaśnił, jaki jest poziom Pana przyjaźni w panem Declan Ganley'em z Irlandii. Jak może Pan się spotykać z człowiekiem, co do którego nie jest jasne, kto go opłaca? Będąc na swoim stanowisku, nie może się Pan z nim spotykać. To jest człowiek, którego majątek pochodzi z wątpliwych źródeł i chce je teraz wykorzystać na finansowanie swojej kampanii wyborczej do PE.



Vaclav Klaus:

Muszę powiedzieć, że tym tonem nikt jeszcze ze mną tutaj nie mówił przez 6 lat mojej prezydentury.  Nie jest Pan tutaj na paryskich barykadach. Sądziłem, że taki styl komunikacji wobec nas skończył się 19 lat temu (razem z upadkiem komunizmu - przyp. Fronda.pl). Widzę, że się myliłem. Ja bym sobie nie pozwolił pytać Pana, z czego jest finansowana działalność Zielonych. Jeśli zależy Panu na racjonalnej dyskusji przez te pół godziny, które mamy na negocjacje, proszę Panie Przewodniczący oddać słowo dalszym osobom.



Hans-Gert Pötering:

Nie, my mamy dosyć czasu. Mój kolega będzie kontynuował, ponieważ każdy z członków będzie pytał Pana o co tylko chce. (Do Cohn-Bendita) Proszę kontynuować.


Vaclav Klaus:

To niewiarygodne, czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem.

 

Daniel Cohn-Bendit:

Pan mnie jeszcze tutaj nie gościł. Z prezydentem Havlem rozumieliśmy się zawsze bardzo dobrze. A co mi Pan powie o swoim stanowisku w sprawie prawa antydyskryminacyjnego? Co do naszych finansów jeszcze będę Pana instruował.

 

Brian Crowley:

Ja jestem z Irlandii i jestem członkiem tamtejszej partii rządzącej. Mój ojciec walczył całe życie o niepodległość przeciw brytyjskiej dominacji. Wielu moich krewnych straciło z tego powodu życie. Mogę sobie zatem pozwolić, żeby powiedzieć, że Irlandczycy chcą Traktatu Lizbońskiego. Przez fakt, że po przyjeździe do Irlandii spotkał się Pan z Ganley'em, dopuścił się Pan obrazy irlandzkiego narodu. Ten człowiek nie wykazał, z czego finansował swoją kampanię. Spotkać się z kimś, kto nie posiada mandatu z wyboru jest niebywałą zniewagą narodu irlandzkiego. Chcę Pana po prostu poinformować, jak to odczuwają Irlandczycy.

Życzę Panu, aby był Pan w stanie wykonać program Waszego przewodnictwa. Aby udało się Wam osiągnąć to, czego życzy Pan obywatelom europejskim.



Francis Wurz:

Francuski prezydent powiedział, że tarcza antyrakietowa nie jest dobra dla Europy. Chciałbym zapytać Pana o Pańskie stanowisko w tej sprawie, Panie Prezydencie.

 

Hanne Dahl:

Panie Prezydencie, dziękuję. Ja nie dam Panu żadnej flagi, ponieważ w moim kraju uważa się za słuszne dawać razem z własną flagą także flagę gospodarza, to w złym tonie darować jedną flagę. Pan Pöttering pewnie Panu powie, że w wielu kwestiach ja nie dokonuję przeglądu Konferencji przewodniczących PE, ale bardzo się cieszę, że się z Panem spotykam osobiście. Nie zgadzamy się z polityką klimatyczną, ani z koncepcją gospodarki rynkowej w Unii Europejskiej.

Jak już Pan powiedział, istnieje potrzeba, aby nie był Pan demonizowany w Europie, a to, co dziś od pana usłyszałem, mnie zadowala. Nie jest Pan demonem, ale odważnym prezydentem, który broni swoich poglądów. Zgadzam się z Panem, że debatę należy w Europie kontynuować. Jest koniecznością, żeby zapewnić wysoką frekwencję wyborczą w nadchodzących wyborach do PE. Jest koniecznością, aby w Unii Europejskiej była możliwość sprzeciwu. Jest możliwość sprzeciwu wobec jakiejś dyrektywy, ale nie można sprzeciwić się traktatom. Jestem dumna z tego, że nie przyjęliście wszystkiego, co przychodzi z Brukseli.


Irena Belohorská:

Ja będę mówić po angielsku, chociaż wiem, że pan prezydent zrozumiałby mnie, gdybym mówiła po słowacku. Traktat z Nicei jest traktatem dla 15 krajów, ale Unia się rozszerzyła. Traktat Lizboński jest traktatem dla 27 krajów i dlatego jestem niezadowolona z tego, że najwyższy przedstawiciel jednego z nowych krajów członkowskich występuje przeciw temu właśnie traktatowi, nad którym wspólnie pracowaliśmy.



Vaclav Klaus:

Dziękuję za to nowe doświadczenie, które zyskałem spotkając się tu z Państwem. Nie przypuszczałem, że coś takiego jest możliwe i w ciągu ostatnich 19 lat nic podobnego nie przeżyłem. Myślałem, że to należy już do przeszłości, że żyjemy w demokracji, ale w UE doprawdy działa post-demokracja. Mówili Państwo o wartościach europejskich. Wartością europejską jest przede wszystkim wolność i demokracja, zwłaszcza poszanowanie dla obywateli państw członkowskich UE. To jest dziś w UE szczególnie istotne. Trzeba tego bronić i starać się o to.

Przede wszystkim chciałbym podkreślić to, co myśli większość obywateli Republiki Czeskiej, że dla nas, dla członkostwa w UE nie ma alternatywy. To ja składałem wniosek o nasze przystąpienie do UE w 1996 roku,  a w 2003 roku podpisałem  Traktat Akcesyjny.

Porozumienie w ramach Unii ma jednak mnóstwo alternatyw. Uznawać jedno z nich za święte, nienaruszalne, w sprawie którego nie wolno zadawać pytań, krytykować go, stoi w sprzeczności z samą istotą Europy.

Jeśli chodzi o Traktat Lizboński, chciałbym przypomnieć, że nie jest on jeszcze ratyfikowany nawet w Niemczech. Traktat konstytucyjny, za który uważany jest Lizboński, w referendum odrzucony został wolą dwóch innych krajów. Jeżeli pan Crowley mówi o zniewadze irlandzkich wyborców, to muszę z kolei przypomnieć, że największą zniewagą wobec irlandzkiego elektoratu jest nierespektowanie tego, co zostało przegłosowane w czerwcowym referendum ws. Traktatu Lizbońskiego. Ja spotkałem się w Irlandii z kimś, za kim stoi zdanie większości w kraju, a Pan, panie Crowley, jest rzecznikiem poglądów, które w Irlandii są mniejszościowe. To jest namacalny wynik referendum.


Brian Crowley:

Pan nie będzie mi mówił, jakie poglądy mają Irlandczycy. Jako Irlandczyk wiem to najlepiej.

 

Vaclav Klaus:

Ja nie spekuluję o poglądach Irlandczyków. Ja tylko stwierdzam, jakie są wymierne dane o ich stanowisku, wynikające z referendum.



Odnośnie Traktatu Lizbońskiego - u nas nie jest on ratyfikowany dlatego, że o nim nie zdecydował nasz parlament. O to nie należy winić prezydenta. Poczekajmy na decyzje obu izb parlamentu, to jest aktualna faza procesu ratyfikacyjnego, w którym prezydent republiki nie odgrywa żadnej roli. Na dzień dzisiejszy nie mogę podpisać traktatu, bo nie leży na moim stole.  Najpierw musi o tym zdecydować parlament. Dopiero wtedy ja będę się tą sprawą zajmował. Jeśli chodzi o pakiet klimatyczny, czeski rząd będzie się w tej sprawie kierował zasadą racjonalności.

Prawo antydyskryminacyjne - jestem przekonany, że to jest radykalnie złe prawo, ale ja na jego przyjęcie, nawet gdybym chciał, nie mam wpływu. Jest w parlamencie i tam nie ma większości potrzebnej do jego przyjęcia.


Pan Watson wspomniał o agendzie lizbońskiej - to już rzecz prawie zapomniana. I słusznie zapomniana.

Kryzys finansowy - jestem przekonany, że w sprawie kryzysu finansowego czeski rząd będzie po stronie zwolenników racjonalnych kroków. Nie byłoby mądrym krokiem, żeby pod pretekstem walki z kryzysem, likwidować wolny rynek. Myślę, że Republika Czeska jest w tym wypadku w korzystnej sytuacji. Doświadczyła kryzysu finansowego i bankowego w latach 1997-98. Banki od tego czasu zachowywały się bardzo odpowiedzialnie i nie są dzisiaj tak mocno narażone na ryzyko. Teraz okazuje się to być zaletą.

Odnośnie radaru -  w tym wypadku Czechy mają swobodę decyzji i same wybiorą, co jest dla nich odpowiednie. Dla wielu ludzi u nas i dla mnie także, to jest kwestia promocji więzi transatlantyckich. Mam nadzieję, że w dającej się przewidzieć przyszłości ratyfikujemy odpowiednią umowę.


Hans-Gert Pöttering:

Jeszcze przed moją ostatnią wypowiedzią oddam słowo koledze Schulzowi.



Martin Schulz:

Unia Europejska jest unią suwerennych państw, a nie federacją. Z tego, co Pan mówił rozumiem, że irlandzkie „nie" dla Traktatu, trzeba respektować. Co jednak z szacunkiem wobec głosów wyborców w Hiszpanii, w Luksemburgu, którzy znaczną większością głosów powiedzieli Traktatowi Lizbońskiemu „tak"?



Vaclav Klaus:

W UE jeszcze obowiązuje zasada jednomyślności, więc trzeba ją respektować. Unia może funkcjonować tylko wtedy, o ile respektowane są jej własne reguły i zasady. Należy wrócić do deklaracji z Laeken i renegocjować Traktat Lizboński. Istnieje potrzeba decentralizacji, rozmów o tym, jak przywrócić władzę na poziomie państw członkowskich, bliżej ich obywateli, jak przejść od poziomu superpaństwa do poziomu międzyrządowego.

 

Hans-Gert Pöttering:

Jeszcze zanim powiem ostatnie słowo chciałbym powiedzieć, że Konferencja Przewodniczących PE dyskutowała o terminie Pana wystąpienia w PE i proponuje Panu 19 lutego. W kwietniu postaramy się o wystąpienie prezydenta a USA, a parlament ma ostatnie posiedzenie 7 maja.

Wreszcie chciałbym coś powiedzieć  i  opuścić ten pokój na dobre. To, żeby Pan nas porównywał do Związku Sowieckiego, jest więcej niż niedopuszczalne. Każdy z nas ma swoje głębokie zakorzenienie w swoim kraju i w naszych okręgach wyborczych. Chodzi nam o wolność i demokrację, o pojednanie w Europie. My popieramy czeskie przewodnictwo, mamy dobrą wolę i nie jesteśmy naiwni.


Vaclav Klaus:

Ja nie porównywałem Was ze Związkiem Sowieckim, słowo Związek Sowiecki nie wypowiedziałem. Powiedziałem natomiast, że takiej atmosfery i stylu negocjacji, jak dzisiejszy, nie doświadczyłem doprawdy przez minionych 19 lat w Republice Czeskiej.

Dziękuję Panom za możliwość spotkania z Wami, jako posłami PE. Jest to doświadczenie odmienne od tych, które mam ze spotkań z prezydentami i premierami krajów członkowskich UE.

 

Źródło: Lidovky.cz

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 56374

Komentarze: 75

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Wojtek_1977 Wojtek_1977 napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 15:20

    Prezydent Czech ma ikrę w porównaniu do naszych "polityków", którzy spuściliby po sobie uszy i wysłuchali grzecznie jak obsztorcowują ich ludzie o mentalności pedofila (DCB) i kapo z niemieckiego lagru (MS).

  2. Zobacz profil Shork Shork napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 15:25

    szczury!

  3. poniedziałek, 8 grudnia 2008, 15:42

    ja pitolę...

  4. poniedziałek, 8 grudnia 2008, 15:45

    To prawda czesi zawsze chronili swoje państwowe interesy jak i dbają o wszystkich obywateli świadczyć o tym może fakt iż nikt w czechach nie pomija osób orientacji homoseksualnej. Ustanowili zasady i żyją w zgodzie. Bo w czechach dwie panie mogą się hajtnąć w ratuszu. Chylę czoła !

  5. Zobacz profil brodafidela brodafidela napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 15:45

    przydałby sie nam taki premier kurde...

  6. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 15:54

    Moj prezydent..., normalnie moj prezydent...

  7. Zobacz profil Luke Luke napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 16:34

    Wacek! Nie podpisuj!

  8. poniedziałek, 8 grudnia 2008, 16:36

    Czy to w ogóle było wspomniane w "oficjalnych" mediach ??

  9. Zobacz profil Lalek Lalek napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 19:43

    Chyba naprawdę trzeba się pomodlić żeby odeprzeć te barbarzyństwo

  10. Zobacz profil Robert Robert napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 20:30

    To jest to!!! Boże! Tusk z Bartoszewskim i Sikorskim już by płakali i spoconymi łapkami trzęśli....

  11. Zobacz profil donatus napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 21:28

    ta rozmowa powinna pojsc na pierwsza strone w "Rz". szczerze mowiac nawet nie chce widziec naszych kaczorodonaldow na miejscu VK. (chcialem napisac "rzez niewiniatek" ale tak naprawde oczywiscie chodziloby o "spijanie z dziubka")

  12. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 21:58

    Dziś opublikowano treść tego spotkania także na stronie V. Klausa http://www.klaus.cz/klaus2/asp/clanek.asp?id=p1PS0KjHXSg7 - - - dodane są informacje, kto jaką formację reprezentuje (a na dole legenda) Czeskie media publikowały treść spotkania. Inne zagraniczne - na ogół milczały, w kilku (niemieckich, angielskich) znalazła się zaledwie wzmianka. Polskie - milczą w zaparte, widocznie to dla nich nie jest "temat".

  13. Zobacz profil Piotr P Piotr P napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 22:32

    Cohn-Bendit, wstyd trochę to nazwisko wymawiać, a niech by ktoś mu przypomniał kogo popierał i co nosił w 1968. Schulz, zwolennik teorii, że Hitler był z pochodzenia nazistą a mówił w języku faszystowskim. Poettering, podobnie jak Schulz plus medialny romans z Eriką Steinbach. Brian Crowley, pożyteczny idiota w stylu naszego premiera. Pani Słowaczki nie znam. Irlandię z chęcią wszyscy by zbombardowali "miłością i tolerancją razem z równouprawnieniem i demokracją"

  14. poniedziałek, 8 grudnia 2008, 22:52

    o matko! przeczytalam i jestem w szoku; moge tylko dodac ze pelen szacun dla prezydenta Czech! wow!

  15. Zobacz profil kaapstad kaapstad napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 22:52

    Niewiarygodne jak sie ten eurokolchoz panoszy.

  16. Zobacz profil mario kempes mario kempes napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 23:12

    Bezczelnośc wiedzących lepiej parlamentarzystów przechodzi wszelkie granice. Brawo panie Prezydencie...

  17. Zobacz profil Emef Emef napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 23:30

    Jest jeszcze szansa ich powstrzymać. Tak właśnie tak należy trzymać.

  18. Zobacz profil Eden Eden napisał/a:

    poniedziałek, 8 grudnia 2008, 23:44

    Szacunek dla Prezydenta Rep.Czech!!!

  19. Zobacz profil Es Em Es Em napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 00:47

    Tylko drobna korekta: nie Wy "pierwsi przedstawiacie w języku polskim zapis dyskusji, o której mówi cała polityczna Europa" - dziś przed południem jeden z internautów na Niezalezna.pl podał tłumaczenie treści tej "dyskusji". Ale dobrze, że publikujecie też tu, jest większa szansa że większej liczbie ludzi trochę to oczy otworzy. Pozdrowienia dla Redakcji. :)

  20. Zobacz profil Kartymandua Kartymandua napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 01:04

    Vaclav Klaus na prezydenta RP, tego się trzeba trzymać, przy tym upierać! Gdzie tam naszej klasie politycznej do Niego...Co innego, pokrzyczeć wzajemnie na siebie, pogardłować w kraju, a potem smyk - wziąć jakieś ekstra dotacje i zapomniawszy o własnej rekomendacji dla tzw. pierwiastka - zgodzić się na to, co możni obiecują przez telefon... Żenada! Zaś o POTuskach w ogóle szkoda gadać.

  21. Zobacz profil Gawrion napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 01:57

    Klaus ruuuulllleezzzz!!!

  22. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 02:49

    @ Es Em --- a jednak pierwsi (6.12. zaraz po północy, na FF)... :))

  23. Zobacz profil Alium Alium napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 08:58

    Zapis tej rozmowy powinien być lekturą obowiązkową. Jeżeli ktoś się łudził, że UE jest tworem demokratycznym a państwa członkowskie mają równe prawa może to zobaczyć w praktyce

  24. Zobacz profil davenia davenia napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 09:22

    No coz, dawniej na krolewskich dworach towarzystwo blaznow bawilo zgromadzenie. Czasy sie jednak najwarazniej zmienily. Szacunek dla Prezydenta Republiki Czeskiej.

  25. Zobacz profil Prayboy Prayboy napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 09:31

    Tak się rozmawia z małymi krajami - "na kolana, psie!". Skandal. DRUGIE MONACHIUM prawie!

  26. Zobacz profil Jaku Jaku napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 10:19

    UE to totalitaryzm, cieszmy się, że mamy póki co prezydenta który potrafi powiedzieć nie eurokratom.

  27. Zobacz profil Deschain Deschain napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 12:54

    Powinni tym czerwonym gałganom III defenestrację urządzić

  28. Zobacz profil Piotreq Piotreq napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 13:42

    Pisać gratulacje do Vacka Klausa na oficjalny email.

  29. Zobacz profil Romeus Romeus napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 14:14

    Mój ideał - twardo i grzecznie. Klaus pokazał barbarzyńcom, gdzie obecnie znajduje się Europa.

  30. Zobacz profil Gelo Gelo napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 19:11

    Większość parlametarzystów to patafiany (niezależnie od kraju), którym zalezy na słupkach w sondażach. Dlatego skoro mają taką możliwość to się rozpychają, byleby ktoś o nich napisał. Niezależnie kto jest przesłuchiwanym. W komisjach (polskich czy amerykańskich) też to tak wygląda. Nie ma się zatem co podniecać, Klaus czy jakikolwiek inny polityk zachowałby się tak samo.

  31. wtorek, 9 grudnia 2008, 19:13

    Tak jak Piotreq proszę pisać do Prezydenta Klausa na jego e-mail, bądź na e-mail jego kancelarii

  32. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 19:33

    tylko - gdzie? może tu: PhDr. Ing. Jiří Weigl, CSc. vedoucí Kanceláře prezidenta republiky e-mail: jiri.weigl@hrad.cz

  33. Zobacz profil Paolo Paolo napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 22:16

    Niech żyje prezydent Klaus. Szkoda, że w Polsce nie mamy takich polityków, którzy twardo stoją przy swoim i nie ulegają unijnej "demokracji totalitarnej".

  34. Zobacz profil Paolo Paolo napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 22:17

    Jaku, jesteś z Czech?

  35. Zobacz profil annie annie napisał/a:

    wtorek, 9 grudnia 2008, 22:29

    Chyba to jest jasne, że e UE nie może być mowy o żadnej demokracji, to utopia. Sprzeczność interesów jest ogromna i zdaje się nie do pogodzenia bez interwencji z wysoka, której to istnienia UE się wypiera ze wszystkich sił. Powodzenia panie i panowie. Co jeszcze nam zgotujecie?

  36. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 00:13

    Demokracja w UE... Demokracja? Komisarze (nomen-omen, brr) nie pochodzą z wyboru a dobierani są drogą kooptacji. A to, zdaje się, Komisja Eur. jest autorem tego gniota: TLizbonki :/

  37. Zobacz profil Bonnie Black Bonnie Black napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 01:19

    Klaus jest swój chłop ; )

  38. Zobacz profil kaapstad kaapstad napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 08:47

    Moze by jakies gratulacje do Klausa wysmazyc?. Czlek ma klase niewatpliwie. Zal, ze nas Czeski Prezydent przed Eurokolchozem bronic musi.

  39. Zobacz profil JackK JackK napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 09:04

    Brawo dla prezydenta Czech!

  40. Zobacz profil Gromit Gromit napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 09:05

    Wyrazy wielkiego szacunku dla JE Prezydenta Wacława Klausa! Hańba aroganckiej łobuzerii z Parlamentu Europejskiego!

  41. środa, 10 grudnia 2008, 09:46

    Tak naprawdę są jeszcze grzeczni. Zobaczycie co się będzie działo gdy za kilka lat stracimy prawo weta. Zjedzą nas na śniadanie.

  42. Zobacz profil tolep tolep napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 10:03

    Pozwolę sobie dorzucić jeden link o Cohn-Benditcie i jego wypowiedziach przed olimpiada w Pekinie. http://notatki.tolep.info/?p=75

  43. Zobacz profil ort ort napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 10:07

    Tak, Prezydenta Klausa możemy tylko naszym braciom pozazdrościć. Ciekawe, co na to powiedzą "europejsy" i większość naszego społeczeństwa, która wciąż nie chce nic widzieć. Pewnie nic, tak długo, aż "kolbami w drzwi załomocą". Tylko, że wtedy będzie za późno.

  44. Zobacz profil Prayboy Prayboy napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 10:36

    Zdecydowanie Klaus jest za łagodny: Maj 1618 - defenestracja (wyrzucenie przez okno) na Hradczanach wysłanników cesarza Macieja Habsburga

  45. Zobacz profil Piotr P Piotr P napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 10:57

    Tylko co się stało dwa lata później to Czesi do dzisiaj odczuwają. Język czeski zatrzymał się w ewolucji właśnie gdzieś w wieku XVII, cała elita czeska została przetrzebiona a ludność kraju zmniejszyła się przeszło czterokrotnie. Wacław Klaus jest tego chyba świadom.

  46. Zobacz profil Ludek napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 11:53

    Tlumaczenie na polski zawiera kardynalny blad kompletnie wypaczajacy sens wypowiedzi Daniela Cohn-Bendita. Polskie tlumaczenie sie istotnie rozni od czeskiej wersji podanej na stronie http://www.lidovky.cz/klaus-se-na-hrade-pohadal-s-europoslanci-f04-/ln_domov.asp?c=A081205_145451_ln_domov_nev , ktora podobno byla zrodlem dla polskiego tekstu. Mianowicie: "Pana pogląd na to mnie nie interesuje, chcę wiedzieć, co pan zrobi, *aby* zatwierdził go czeski sejm i senat. Będzie Pan respektował demokratyczną wolę przedstawicieli narodu? Będzie Pan musiał to podpisać." W czeskiej wersji jest: "Vaše názory na ni mě nezajímají, chci vědět, co uděláte, *až* ji schválí česká sněmovna a senát. Budete respektovat demokratickou vůli zástupců lidu? Budete to muset podepsat." Moja wersja tlumaczenia: "Pana poglady na traktat mnie nie interesuja, chce wiedziec, co pan zrobi, *gdy* go zatwierdzi czeski sejm i senat. Bedzie pan respektowal demokratyczna wole przedstawicieli narodu? Bedzie pan musial go podpisac." Moim zdaniem jest pewna roznica miedzy "aby" i "gdy" ("kiedy", "jak"). Roznica, ktora kompletnie zmienia sens wypowiedzi. Poniewaz Cohn-Bendit raczej nie zna czeskiego, ciekawe, co tak naprawde Cohn-Bendit powiedzial, czy jest lepsze polskie tlumaczenie, czy czeskie. Nie znalazlem zadnej czeskiej wersji, ktora by zawierala inny spojnik niz "až" (gdy, kiedy). Niemniej serwis fronda.pl podaje jako zrodlo akurat lidovky.cz, wiec jest pewne, ze tlumacz na polski lub pozniej jakis redaktor zrobil kardynalny blad lub celowo znieksztalcil wypowiedz.

  47. Zobacz profil antylewus antylewus napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 11:59

    kolejnym krokiem bezbożnych politruków z brukseli będzie zapewne wysłanie czołgów na Pragę (skądś to Czesi znają - wystarczy cofnąć się 40 lat wcześniej). My Polacy za wszelką cenę musimy wyzwolić się spod okupacji bezbożników z brukseli (w którą wepchali nas kwas,balcer,michnik i "drogi bronisław")

  48. Zobacz profil antylewus antylewus napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 12:10

    anonim ty sługusie gazety wyboistej i euro-kołchoźników jak długo się pociłeś nad swoją wypowiedzią ?

  49. Zobacz profil Ludek napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 12:19

    antylewus: A masz jakies merytoryczne uwagi co do mojego postu? Czy tylko bluzgi ad hominem?

  50. Zobacz profil Piotr P Piotr P napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 12:22

    Nie róbmy z Frondy forum onetu...

  51. Zobacz profil annie annie napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 15:31

    Błąd w tłumaczeniu,jeśli istnieje, rzeczywiście zmienia znacznie ton wypowiedzi Cohn-Bendita. Jednak nie zmienia to całej atmosfery tej dyskusji i faktu, że tacy jak w/w pan, o zgrozo, wiodą prym w UE. Boże miej nas w swojej opiece.

  52. Zobacz profil tomeck tomeck napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 16:14

    "To, żeby Pan nas porównywał do Związku Sowieckiego, jest więcej niż niedopuszczalne." haha, uderz w stół, a nożyce się odezwą ;]

  53. Zobacz profil Prayboy Prayboy napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 16:25

    To co, teraz pora nagłośnić wspomnienia Kon-Bandita z "Grand Bazaar" (o jego "ciekawych" doświadczeniach z dziećmi w przedszkolu) :-) Może Pospieszalski z tym jutro wyjedzie, warto, warto

  54. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 17:00

    Annie: zmiana znaczenia (a wiem ze tlumaczenie bylo konsultowane przez ekspertow i porownywane przed opublikowaniem z innymi wersjami jezykowymi) nawet jesli istnieje nie zmienia faktu: - nie przychodzi sie do Prezydenta suwerennego panstwa - jak do baru piwnego po 20stej, - nalezy zachowywac sie z okreslonym protokolem, Palac Prezydencki to nie folwark - wydawacby si emoglo ze po doswiadczeniach smutnego XX wieku definicje "Rasy Panow" albo "Nadludzi" zostaly skutecznie zweryfikowane, malo tego - skompromitowane..., jak widac jednak - nie, pojawil sie za to w skutecznej probie pomysl wcielania Orwella w zycie, Unio - zmien sie...

  55. Zobacz profil Ryba napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 17:19

    To, ze Klaus jest przeciwnikiem UE wiadomo od dawna. Dobrze, ze ujawnił tresć tej rozmowy. Widac jak na tacy, ze UE nie chodzi o nic innego jak o przeforsowanie swoich interesow. Bo pakiet klimatyczny bedzie dla nich swietnym interesem. Precz z Eurokołchozem!

  56. Zobacz profil Ludek napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 17:50

    Ice: Ad Twoj wpis: "zmiana znaczenia (a wiem ze tlumaczenie bylo konsultowane przez ekspertow i porownywane przed opublikowaniem z innymi wersjami jezykowymi)". Naprawde by mnie interesowalo, ktory ekspert w konsultacjach potwierdzil tlumaczenie slowa "až" w zdaniu "co uděláte, *až* ji schválí česká sněmovna a senát" na polskie "aby". Bo ze nie chodzi o eksperta w sprawie jezyka czeskiego, widac bardzo wyraznie. Moze chodzilo o ekspertow od rybolowstwa? A jakie inne wersje jezykowe masz na mysli, skoro artykul podaje jako zrodlo tylko i wylacznie serwis lidovky.cz?

  57. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 18:25

    A jakiez inne zrodlo podawac jesli nie czeskie i to posiadajace dokumenty ze zrodla? A konsultacja to nie zrodlo... elementarna logika?

  58. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 18:27

    btw "Dziennik" podal inne zrodlo tlumaczenia - szanowny "anonim" laskawie sprawdzi, porowna wszkaze roznice w przekazie i kontekscie...

  59. Zobacz profil Ludek napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 19:33

    Ice: Tlumaczenie tego zdania jest zle w serwisie fronda.pl. Wiem na pewno, bo jestem rodowitym Czechem i wiem bardzo dobrze, co oznacza czeskie slowo "až". Zreszta angielskie tlumaczenie jest pod adresem http://www.indymedia.ie/article/90105 i tam jest napisane: "I want to know what you are going to do if the Czech Chamber of Deputies and the Senate approve it." W moim tlumaczeniu: "Chcę wiedzieć, co pan zrobi, jeżeli czeski sejm i senat to [traktat] zatwierdzą."

  60. Zobacz profil Antares Antares napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 20:11

    "Szanowny" Cohn-Bendit obraził Gospodarza w jego własnym domu - nawet wśród najbardziej prymitywnych plemion Murzyńskich czy Indiańskich takie zachowanie było i jest potępiane, a niejednokrotnie surowo karane. A podobno ta Zachodnia Europa taka cywilizowana i kulturalna jest...

  61. Zobacz profil leon.leon leon.leon napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 20:20

    Ale ma zimna krew ten Klaus. I jaja, takie, ktorych brakuje wiekszosci politykow w Polsce - niestety:-( Ale super,ze Fronda to publikuje. Niech wszyscy zobacza, jakim jezykiem posluguja sie lewaccy eurofile.

  62. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 21:13

    Anonim: zmienia to zdanie cokolwiek w sensie odbioru calej sytuacji czy nie? To ze jestes Czechem nic nie zmienia - bo kultura jest pojeciem uniwersalnym, a zachowania protokolarne maja skonczony i opisany algorytm

  63. Zobacz profil LATER LATER napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 21:21

    Vaclaw - jesteś mega. Co do zbytniej łagodności zgadzam się co do joty, aczkolwiek gdyby ich wywalił przez okno zrównałby się do poziomu euro-wasz-mać-mości.

  64. Zobacz profil Indigo Indigo napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 21:23

    Niemcy też są oburzeni. Oto przykład: Szanowny Panie Poettering, przeczytałem zapis "wystąpienia" Pana oraz Cohn-Bendita podczas wizyty u Pana Klausa i jestem przerażony zachowaniem przedstawicieli UE. To było żenujące, zarozumiałe i utwierdza mnie jedynie w przekonaniu, że traktakt lizboński należy odrzucić. Dziwi mnie, że prezydent Klaus was po prostu nie wyrzucił. Ja bym tak zrobił. Wzywam do tego, aby przeprosił Pan Pana Klausa. P.S. Zatrzymać €€€P! Geehrter Herr Poettering, ich habe das Gesprächsprotokoll des “Auftritts” von ihnen und Cohn Bendit bei Herrn Klaus gelesen und bin bestürzt über das Verhalten von Eu-Vertretern, es war beschämend, großkotzig und bestätigt mich in der Ablehnung des Lissabon-Europas. Es wundert mich daß Herr Klaus sie nicht einfach hinausgeschmissen hat - ich hätte es getan. Ich fordere sie auf sich bei Herrn Klaus zu entschuldigen. p.s.: Stoppt EUdSSR!

  65. Zobacz profil LATER LATER napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 21:30

    Ja pinkolę taki dialog to jak pogróżka z dawnych czasów znane z SB, UB i KGB i NKWD. Rzeczywiście socjalizm wlazł do UE i panoszy się jak wirus.

  66. Zobacz profil Ludek napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 21:38

    ICE: Mnie chodzilo tylko o jedno - o pokazanie, ze polskie tlumaczenie jest zle, poniewaz na podstawie zlego tlumaczenia niektorzy wyciagaja zbyt pochopne wnioski (rowniez przy tym nie grzeszac zbytnio kultura osobista). Co do zachow(yw)ania Klausa, Cohn-Bendita i reszty obecnych w tej dyskusji sie nie wypowiadam.

  67. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    środa, 10 grudnia 2008, 21:47

    No to moze szkoda, ze sie nie wypowiadasz..., bo tlumaczenia moga byc rozne, nawet bledne ale istota calego problemu jest wydarzenie medialne, a nie ciekawostka lingwistyczna, news ma obowiazek oddac - a wlasnie w nim chodzi - ducha sytuacji, przypinanie sie w kazdym mozliwym miejscu do bledu, o wadze znikomej wobec wagi problemu, w sytuacji tak skrajnych naruszen - wyglada juz nie na dobra wole i zaciecie edukacyjne, a dzialalnosc dywersyjna, majaca na celu deprecjacje calej sytuacji, badz laskaw rozwazyc ten tryb postepowania, jest bowiem w dosyc wyraznym miejscu mozliwosc kontaktu z redakcja - jestem pewien ze Ona skoryguje sprawe, bo zalezy jej na rzetelnosci, pytanie czy nie dzialasz w zlej woli - ot co...

  68. Zobacz profil Sparkman Sparkman napisał/a:

    czwartek, 11 grudnia 2008, 08:48

    Anonim: W obu przypadkach tłumaczenia, doszło do niedopuszczalnego nacisku na prezydenta Czech.

  69. Zobacz profil AnnaE AnnaE napisał/a:

    czwartek, 11 grudnia 2008, 18:08

    Czy Pan prezydent Czech udzieliłby innym korepetycji?

  70. Zobacz profil Polipid Polipid napisał/a:

    piątek, 12 grudnia 2008, 15:48

    Wypisz wymaluj delegacja Hitlera do prezydenta Czech zaraz przed wojną II światową

  71. Zobacz profil dasia napisał/a:

    piątek, 12 grudnia 2008, 17:07

    zgodnie z http://mpf48sympathisant.over-blog.com/article-25589385.html : Je me moque de votre avis sur ce sujet. Je veux savoir ce que vous allez faire si la Chambre tchèque des Députés et le Sénat l'approuve. Allez-vous respecter la volonté des représentants du peuple? Vous serez contraint de le signer. W tekscie francuskim jest slowo "si" czyli jesli, ale to nie zmienia faktu, ze wypowiedz DCB byla po prostu chamska. Slowa "je me moque" sa przetlumaczone "w koronkowych rekawiczkach". Se moquer znaczy : kpic sobie, drwic, szydzic, wysmiewac sie, ... - pokazuja tylko calkowity brak kultury wypowiadajacego sie. Wyrazy szacunku dla p. V. Klausa

  72. Zobacz profil loleK loleK napisał/a:

    niedziela, 14 grudnia 2008, 14:19

    Wielkość Klausa jest niezaprzeczalna.

  73. Zobacz profil Józef Józef napisał/a:

    piątek, 19 grudnia 2008, 17:02

    Czy nasza konstytucja pozwala na wybranie Pana Klausa polskim prezydentem?

  74. niedziela, 21 grudnia 2008, 13:22

    Dobre pytanie, Hanys. Jestem absolutnie ZA.

  75. Zobacz profil andres andres napisał/a:

    wtorek, 23 grudnia 2008, 20:03

    Klaus, jesteś wielki.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.