„Sprawa jest bulwersująca”. Reżim Łukaszenki dostaje dotacje z UE! - zdjęcie
29.11.21, 08:38Fot. wilnoteka.lt pixabay

„Sprawa jest bulwersująca”. Reżim Łukaszenki dostaje dotacje z UE!

16

Sprawa jest bulwersująca” – mówi Stały Przedstawiciel Polski przy Unii Europejskiej Andrzej Sadoś i dodaje: „Przestrzegaliśmy, aby reżim nie otrzymywał bezpośrednich dotacji finansowych z Unii Europejskiej”. Komisja Europejska przekazuje unijne pieniądze na pomoc migrantom na Białorusi poprzez organizację humanitarną kontrolowaną przez reżim Aleksandra Łukaszenki, który to wsparcie wykorzystuje w celach propagandowych - informują PAP źródła unijne.  

W ostatnich tygodniach Komisja Europejska zaangażowała się we wsparcie humanitarne migrantów przebywających na Białorusi. Robi to poprzez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.  Polska apeluje w Brukseli, aby na Białoruś przekazywać żywność i lekarstwa, a nie pieniądze.

Pod szyldem Czerwonego Krzyża działa bowiem bardzo wiele organizacji. Najstarszą jest Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, który powstał w 1863 r. i ma siedzibę w Genewie. W czasie I wojny światowej ta organizacja wezwała do utworzenia narodowych komitetów Czerwonego Krzyża. Trzeci format to Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, w skład której wchodzą narodowe komitety.

Narodowe komitety Czerwonego Krzyża różnią się jednak od siebie. O ile w krajach demokratycznych są niezależne i zajmują się działalnością stricte humanitarną, to w przypadku państw autorytarnych czy reżimów są w 100 proc. kontrolowane przez władze. Przykładem tego jest Białoruski Czerwony Krzyż, który jest pod całkowitą kontrolą władz w Mińsku.

Z informacji PAP wynika, że w ostatnich tygodniach Komisja Europejska kilkakrotnie przekazywała środki unijne Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, poprzez którą pieniądze trafiały do kontrolowanego przez Łukaszenkę Białoruskiego Czerwonego Krzyża. Ostatnia transza liczyła 200 tys. euro.

Część krajów UE, w tym Polska i Litwa, alarmuje, że w sytuacji, w której reżim białoruski organizuje przemyt ludzi, UE nie powinna przekazywać środków pieniężnych na rzecz organizacji kontrolowanej przez Mińsk.

Temat był kilkukrotnie podnoszony w ostatnich dniach na posiedzeniach ambasadorów państw członkowskich przy UE w Brukseli przez Stałego Przedstawiciela Polski przy UE Andrzej Sadosia. Dyplomata poruszył go też w rozmowie z unijnym komisarzem ds. zarządzania kryzysowego Janezem Lenarcziczem.

„W ostatnich dniach kilkukrotnie poinformowałem Komisję Europejską i dyplomatów państw członkowskich, że reżim białoruski wykorzysta środki unijne dla celów propagandowych i ataku na UE. W piątek wydarzyło się to, przed czym ostrzegaliśmy Komisję. W obozie sfinansowanym przez Białoruski Czerwony Krzyż z pieniędzy UE pojawił się Alaksandr Łukaszenka, informując, że Białoruś pomaga migrantom, a Polska nie pomaga i nie chce ich wpuścić na swoje terytorium. Łukaszenka był w obozie właśnie z przedstawicielami Białoruskiego Czerwonego Krzyża. Przestrzegaliśmy, aby reżim nie otrzymywał bezpośrednich dotacji finansowych z UE” - powiedział PAP Sadoś pytany o tę kwestię.

Polska wskazuje, że wsparcie humanitarne jest potrzebne, ale powinno mieć formę pomocy materialnej, np. dostaw żywności i lekarstw. Podkreśla, że są też inne organizacje, poprzez które można przekazywać pomoc - Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców czy Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji. Tych organizacji Łukaszenka nie dopuszcza jednak do działań na Białorusi.

„Na polskiej granicy oczekują też konwoje z pomocą humanitarną, którą chcemy przekazać na rzecz uchodźców, w tym namioty, śpiwory, jedzenie, lekarstwa. Niestety, władze w Mińsku nie chcą przekazać tego wsparcia” - dodał Sadoś.

Polski ambasador chce po raz kolejny podnieść sprawę w rozmowach z KE i państwami unijnej „27” w tym tygodniu.

„Sprawa jest bulwersująca. Nikt nie ma wątpliwości co do dobrych intencji Komisji Europejskiej, ale nie może zaakceptować tego, że reżim w Mińsku wykorzystuje pieniądze UE dla celów propagandowych” - wskazuje.

Do czasu nadania depeszy PAP nie otrzymała komentarza Komisji Europejskiej w tej sprawie ani informacji, jakie środki finansowe zostały przekazane białoruskiej organizacji.

Łukaszenka przyjechał w piątek do centrum logistycznego w Bruzgach przy przejściu granicznym z Polską, gdzie białoruskie władze rozmieściły tymczasowo ponad 2 tys. migrantów. Informowały o tym białoruskie media państwowe. Wizyta Łukaszenki w ośrodku nie była wcześniej zapowiadana.

„Chciałbym zwrócić się do narodu niemieckiego. Zabierzcie, proszę, tych ludzi do siebie. Dwa tysiące ludzi to nie jest wielki problem dla Niemiec i kanclerz Merkel pogodziła się z tym, ale wszystko blokują Polacy” - mówił Łukaszenka na przejściu granicznym w Bruzgach, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

„Chciałbym też zwrócić się do narodu polskiego, przyjacielskiego i pracowitego, z którym zawsze byliśmy dobrymi sąsiadami. I zwracam się do narodu polskiego nie dlatego, że nie mają władz, bo polskie władze oszalały i straciły kontakt z rzeczywistością (…) Chcą kosztem tych nieszczęsnych ludzi odwrócić uwagę od wewnętrznych problemów. Szanowni Polacy, przemówcie do swoich polityków” - mówił.

„Stanowczo proszę, nie trzeba nam starcia, a tym bardziej wojny. Przepuśćcie ich do Niemiec, oni nie idą do nas i nie idą do Polski. Przepuśćcie i problem zostanie rozwiązany” - powiedział Łukaszenka.

Zachód oskarża Białoruś o sztuczne tworzenie kryzysu poprzez dostarczanie migrantom wiz, w odwecie za sankcje nałożone na Mińsk. Władze Białorusi odrzucają te oskarżenia. Strona polska informuje o nieustających próbach nielegalnego przekraczania granicy, a także próbach jej siłowego forsowania.

 

ren/PAP

Komentarze (16):

Onyx2021.11.29 18:46
Już 5 lat temu Polska powinna się wyrwać z tego bagna.
Anonim2021.11.29 12:30
lewacki chlew?
hehe2021.11.29 12:13
no prosze, jaki sie z niego miły ch.u.j raptem zrobił
rabbi inoCenty stinkfurtz2021.11.29 11:03
... nasz kibuc EjU ... nasze srebrniki ... a wojne trza wygrac .. kazdego bruTuska nakarmic ..... schalom kaczor donald
zibi2021.11.29 11:01
A czy ktoś w ogóle widzi że takie charytatywne wspieranie to wspieranie najeźdźców na Polskę ? Gdzie tu logika ? Atakują nas w my sami im w tym pomagamy .Bez sensu !!!
Kassandra Trojańska2021.11.29 10:49
Tak się kończy pobyt w burdelu
Anonim2021.11.29 10:45
Niemcy potrzebują 400 tys. imigrantów rocznie do pracy, więc nie tylko mogą finansować nachodźców Łukaszenki, ale jest bardzo prawdopodobne, że wojna w Ukrainie jest im na rękę, bo wygeneruje uchodźców. Nie taki żeczy Niemcy robili, co znamy z historii.
NEOS com pl2021.11.29 11:06
Wlasnie tak dobrze jest ukryty lichwiarz !!! Niemcy ich niePOPOtrzebuja , ale niemieckojezyczni , a pejsaci wlasciciele ich ..."geszeftow" !!!!!!
Anonim2021.11.29 10:25
Niemcy razem z Putinem przy pomocy Łukaszenki atakują Polskę Imigrantami, już chyba nikt nie ma wątpliwości. Prezydentowa Kwaśniewska i Komorowska dały znak do działania Łukaszence.
polityka PIS2021.11.29 10:08
pisowski reżim na kolanach błaga Unię o wszelkie dotacje i też je dostaje co potem Morawiecki przekuwa w swój sukces
Beata S.2021.11.29 11:09
nam się te pieniądze należą ale tylko pokorne błaganie na kolanach ich wypłatę przyspiesza
as2021.11.29 9:36
A my nic ! A my nic nie dostaniemy ! Skandal !
Sprawa jest raczej OCZYWISTA2021.11.29 9:26
Wojnę z Europą prowadzą WSPÓLNIE ruSSkie i hitlersyny.
przy pomocy gazu,2021.11.29 9:43
...eko-idiotyzmu, ideologii lgbt... i nachodźców.
kałmuk2021.11.29 10:09
cymbale pisowski odsyłam do bredni twojego kłamcy Morawieckiego kiedy ogłaszał wybuch III wojny światowej, w której udział bierze tylko PIS
kałmuk2021.11.29 11:30
cymbale POYBSKI odsyłam do bredni twojego kłamcyTUSKA kiedy ogłaszał wybuch III wojny światowej, w której udział bierze tylko PO