02.08.17, 11:05Fot. Gansb via WIkipedia, CC 3.0

Śpiewał o 'demonach': Samobójcza śmierć lidera zespołu

„Staramy się pamiętać, że demony, które cię od nas zabrały, zawsze były częścią naszej umowy. To właśnie sposób, w jaki o nich śpiewałeś sprawił, że pokochało cię aż tyle osób (…). Chociaż nie wiemy, co przyniesie przyszłość, wiemy, że życie każdego z nas stało się lepsze właśnie dzięki tobie. Dziękujemy ci za ten dar. Kochamy cię i bardzo za tobą tęsknimy. Do zobaczenia”

- piszą w liście pożegnalnym po śmierci wokalisty grupy Linkin Park jego koledzy z zespołu. Opublikowano go na oficjalnej stronie zespołu na facebooku.

Chester Bennington był jednym z założycieli oraz wokalistą grupy. 20 lipca świat obiegła informacja, że odebrał sobie życie, wieszając się w swoim domu.

Jak informują media, od wielu lat miał problem z uzależnieniem od narkotyków oraz alkoholu, cierpiał też na depresję. W dzieciństwie był molestowany przez przyjaciela rodziców, który opiekował się nim podczas ich nieobecności – te obrazu wracały do niego i z pewnością miały ogromny wpływ na jego uzależnienia.

Dzień, w którym odebrał sobie życie, to dzień urodziny jego przyjaciela, Chrisa Cornella z grupy Soundgarden, który z kolei odebrał sobie życie 18 maja tego roku.

Pomódlmy się za jego duszę:

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie,

a światłość wiekuista niechaj mu świeci,

niech odpoczywa w pokoju wiecznym.

Amen.

dam/se.pl,Fronda.pl