To prawdziwy skandal, że taka symbolika pojawia się w murach KUL, w dodatku reklamując imprezę klubową w Wiekim Poście. Plakaty na KUL wiszą od kilku dni, przy biernej postawie władz uczelni. I to tej, która doświadczyła od komuny tyle zła, niegodziwości i inwigilacji. Sprawa wydaje się bulwersująca również z innego względu. Historyk Sławomir Cenckiewicz, który bezkompromisowo obnaża mechanizmy funkcjonowania aparatu bezpieczeństwa PRL, miał problemy z wykładem na KUL. Ostatecznie musiał go odwołać. Powód? Wielki Kanclerz tej uczelni, abp Józef Życiński ma do Cenckiewicza stosunek, delikatnie mówiąc, nieżyczliwy. Czy brunatne party, także mogłoby liczyć na wiekszą przychylność władz zasłużonej uczelni niż autor książki o TW Bolku?
MKD/Kontakt
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

