"Już po kilku tygodniach maluchy wykonują ćwiczenia, które dla niejednego dorosłego byłyby problemem" - tak wynika z analizy pierwszych siłowni dla niemowlaków jakie pojawiły się w Polsce. Na siłowni "spotkać można kilkuletnie dzieci, ale także maluchy mające zaledwie 4 miesiące. Na treningach przebywają wraz z rodzicami, którzy asekurują swoje pociechy podczas wykonywania poszczególnych ćwiczeń" -czytamy na stronie dziennik.pl.

 

Co tak naprawdę ćwiczą takie małe dzieci? "Dziewięciomiesięczne dzieci potrafią robić przewroty w przód, a półtoraroczne – podciągają się na drążku. Maluchy trenują na przyrządach, które są mniejszą i bardziej kolorową wersją urządzeń, na których ćwiczą dorośli". Ogólnie chodzi o rozwój ruchowy niemowlaka: wyrobienie uchwytu dłoni, umiejętność oceniania odległości itp.

 

Czy do tego potrzeba specjalnej siłowni, czy nie można takich ćwiczeń wykonywać w domu? Oczywiście, że jeśli rodzice dbają o prawidłowy rozwój swego niemowlaka to nie potrzeba żadnej siłowni. Niestety, siłownia dla niemowlaków powstała też po to, by uczyć już od najmłodszych "ducha walki i pewności siebie, dzięki czemu maluchy z pewnością poradzą sobie z wyścigiem szczurów, który nie ominie ich w przyszłości". To już niestety pachne jakąś dziwną ideologią i filozofią. Więc warto niemowlaki uczyć ale w domu.

 

sm/dziennik.pl