Władze Republiki Białoruś, represjami wobec organizacji mniejszości polskiej, naruszają podstawowe prawa człowieka i obywatela, stanowiące fundament współczesnej Europy. Tym samym odrzucają dotychczasową pomoc, ofiarowaną im przez Polskę, a także skazują się na dalszą izolację polityczną - głosi uchwała.

Poziom współpracy Polski i UE z władzami białoruskimi powinien bezpośrednio zależeć od stopnia przestrzegania praw obywatelskich na Białorusi – podkreślił Sejm. Zwrócił też uwagę, że polskie władze w ostatnich miesiącach chciały "intensyfikacji dialogu z krajem rządzonym przez Aleksandra Łukaszenkę.

We wspólnym interesie Polski, Unii Europejskiej, ale przede wszystkim samej Białorusi leży przezwyciężenie samoizolacji, w jakiej znalazła się ona na skutek autokratycznych działań jej władz – tłumaczą posłowie. Politycy opowiedzieli się za budowaniem tam społeczeństwa obywatelskiego i podkreślili m.in., że trzeba zwiększyć nakłady na funkcjonowanie niezależnych mediów, zwłaszcza Telewizji Biełsat.

Pomocą należy też otoczyć prześladowane przez władze organizacje społeczne, a szczególnie Związek Polaków na Białorusi. W poniedziałek milicja zatrzymała 40 działaczy nieuznawanego przez siebie związku, w tym szefową Andżelikę Borys. Chcieli oni wziąć udział w rozprawie dotyczącej Domu Polskiego w Iwieńcu, który władze białoruskie chcą przekazać lojalnej wobec Mińska grupie związku ze Stanisławem Siemaszką na czele.

Sprawą Białorusi zainteresowała się też szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. W odpowiedzi na list europosła Konrada Szymańskiego poinformowała,  że jej współpracownicy spotkali się z  ambasadorem Białorusi przy UE. Przedstawiciele unijnej dyplomacji  wyrazili  zaniepokojenie i żądali wyjaśnień od strony białoruskiej odnośnie zatrzymania dziennikarza Biełsatu Iwana Szulhi. Ashton w liście do Szymańskiego zapowiada też dalsze monitorowanie sytuacji poszanowania wolności demokratycznych na Białorusi.

 

mm/Dziennik.pl/Belsat.eu

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »