Sarkozy powiedział w wywiadzie dla "Le Figaro", że ściganie Romana Polańskiego 32 lata po zarzucanych mu czynach, w chwili gdy ma on już 76 lat, "nie jest dobrym sposobem wymierzania sprawiedliwości". Francuski przywódca odżegnał się od wcześniejszej wypowiedzi ministra kultury Frederica Mitterranda, który zdawał się bagatelizować zarzucane Polańskiemu czyny. Prezydent uznał tę wypowiedź za błąd.
Dodał, że "można być zaszokowanym powagą czynów zarzucanych Romanowi Polańskiemu". Sarkozy przypomniał jednak w wywiadzie dla "Le Figaro", że sam Mitterrand przyznał się był do błędu i że żałuje tej wypowiedzi.
MaRo/IAR
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
