Do bezprzykładnego ataku na obrońców życia doszło w Austin (Teksas). Gdy wieczorem grupa osób modliła się do naszego Pana Jezusa Chrystusa przed kliniką aborcyjną, przejeżdżająca  nieopodal samochodem kobieta rzuciła w ich stronę koktajlem mołotowa.

Nikomu na szczęście nic się nie stało a ogień został szybko ugaszony. Obrońcy życia przyznają, że to nie pierwszy raz, gdy są atakowani przez zwolenników mordowania dzieci. Jednak ten przypadek był szczególny, bo nie chodziło tu tylko o symboliczny sprzeciw wobec ich modlitw, ale o stworzenie rzeczywistego zagrożenia życia.

Pro-liferzy zrobili zdjęcie samochodu, z którego rzucono zapalającą butelką. Policja wkrótce aresztowała 52-letnią kobietę, która prowadziła auto. Została oskarżona o napaść. Początkowo wszystkiemu zaprzeczała, ale w końcu przyznała, że butelka rzeczywiście „mogła być” podpalona, gdy rzuciła ją przez okno samochodu.

pac/lifenews