Piotr Jakucki na portalu Wgospodarce.pl pisze o wielkim skoku rządu Donalda Tuska na kasę ze Skarbu Państwa. 8 października na posiedzeniu Rady Ministrów przyjęta została nowelizacja ustawy „o poręczeniach i gwarancjach udzielanych przez Skarb Państwa oraz niektóre osoby prawne”. "Brzmi niewinnie, ale jak przeczyta się komunikat Centrum Informacyjnego Rządu, omawiany przez portal bankier.pl, to ciarki przechodzą. Nowelizacja przewiduje bowiem „wprowadzenie możliwości okresowego wykorzystania środków zgromadzonych na rachunku rezerw poręczeniowych i gwarancyjnych Skarbu Państwa na cele związane z finansowaniem potrzeb pożyczkowych budżetu państwa i zarządzaniem długiem publicznym”. Przyczyni się to „do przejściowego zmniejszenia poziomu potrzeb pożyczkowych budżetu państwa” oraz „obniżenia poziomu długu publicznego oraz kosztów jego obsługi” - pisze Jakucki.
Według Jakuckiego "mamy więc już nie tyle skok na kasę, ale rozpaczliwy skok na Skarb Państwa, który ma zostać ogołocony by nie zawitała do nas Argentyna, czy Grecja, na ratowanie której, nawiasem mówiąc, w 2011 roku Tusk miliard złotych bez trudu znalazł by przypodobać się kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która wystąpiła do niego z takim żądaniem".
"Już chyba nawet najbardziej zagorzali zwolennicy Platformy widzą, że Polska czasu Tuska to wioska potiomkinowska, zbudowana na propagandowym oszustwie i mistyfikacji, które mają ukryć bankructwo polityki gospodarczej obecnego gabinetu. I mimo że rząd uspokaja, że „wykorzystanie środków nie spowoduje zakłóceń w realizacji zobowiązań z tytułu poręczeń i gwarancji udzielanych przez Skarb Państwa oraz w dochodzeniu wierzytelności”, a „kwoty wykorzystywane na finansowanie potrzeb pożyczkowych budżetu państwa oraz wykorzystywane w celu zarządzania długiem Skarbu Państwa będą zwracane z rachunków pomocniczych ministra finansów na rachunek rezerw poręczeniowych i gwarancyjnych w wysokości i terminach umożliwiających realizację zobowiązań” - to chyba tylko ostatni naiwny może w to uwierzyć".
Na rachunku rezerwy Skarbu Państwa znajduje się obecnie 837,7 mln zł. Zgodnie z założeniami rządu środki te mają zostać wykorzystane na bieżącą spłatę długów naszego kraju. Skarbiec zostanie więc wyczyszczony do ostatniego grosza - informuje Jakucki.
philo/WGospodarce.pl
