Rząd chce ratować budżet prostytucją i narkotykami? - zdjęcie
10.09.14, 12:20Rząd chce ratować budżet prostytucją i narkotykami? (fot. MorgueFile)

Rząd chce ratować budżet prostytucją i narkotykami?

14

Według danych GUS polska prostytucja, przemyt, handel oraz produkcja narkotyków są warte 16 mld złotych rocznie. Urząd kończy właśnie prace nad wliczaniem czarnej strefy gospodarki do PKB. Na efekty trzeba poczekać do 23 września.

„Wstępne opracowania pokazały, że wzrost PKB z tytułu uwzględnienia działalności nielegalnej w rachunkach narodowych nie przekroczy 1 proc” – powiedział Witold Marek Woźniak, dyrektor departamentu informacji GUS. A to oznacza, że nielegalna działalność nad Wisłą przynosi każdego roku 16 mld złotych.

Piotr Niemczyk, prezes spółki zajmującej się informacją gospodarczą, trochę powątpiewa w te szacunki. W jego opinii te 16 mld zł z nielegalnych źródeł to dużo w porównaniu z wielkością szarej strefy – czyli działalności legalnej, ale nieujawnionej. Według samego GUS może ona wynosić 13 – 15 proc. PKB.

Co ciekawe część ekonomistów uważa, że zwiększenie PKB o dochody z prostytucji, handlu i produkcji narkotyków to… dobra wiadomość dla rządu, bo pomoże mu zmniejszyć deficyt finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB w nadchodzącym roku. A skoro tak, to jak oczekiwać, że rząd zajmie się walką z tymi zjawiskami? Okazuje się, że w kryzysowej sytuacji mogą propagandowo poprawić wizerunek polskiego budżetu…

bjad/dziennik.pl

Komentarze (14):

anonim2014.09.10 13:02
Ze zlem powinno sie walczyc a nie je legalizowac : ( Jak mozna pobierac podatki z narkotykow, czyli z niszczenia zdrowia i zycia wielu mlodych ludzi. Czy ci pomyslodawcy takiego opodatkowania widzieli ofiary dopalaczy, albo narkotykow? Czy zdaja sobie sprawe ze to odbije sie zle na calym spoleczenstwie, nie tylko na samych osobach uzaleznionych. I nie tylko przez koniecznosc zwiekszenia funduszy na leczenie... Ale jak ma byc dobrobyt w oglupionym narkortkami spoleczenstwie : ( Az chce sie powiedziec.. po trupach do celu... A co do opodatkowania prostytucji, czy ci ludzie nie maja sumienia? Czy chca czerpac korzysci finansowe z nierzadu innych... Jak to sie nazywa to doskonale wiemy.... : (
anonim2014.09.10 13:18
ufam: A od alkoholu i papierosów są pobierane podatki? Wiesz ilu ludziom te używki zniszczyły życie? A wiesz z jakiego powodu ginie najwięcej osób w Polsce? Z powodu otyłości -może powinniśmy zdelegalizować tłuste dania. I jeszcze nikt nie wymyślił skutecznego sposobu na walkę z narkotykami i prostytucją, legalizując je możemy przynajmniej trochę kontrolować to zjawisko a pieniądze przeznaczyć na walkę z nim i pomoc tym ludziom.
anonim2014.09.10 13:49
@Wrog_Z_Papieru Trochę tak, ale wzrost ceny niektórych narkotyków ogranicza ich popularność, więc zmniejsza ilość uzależnionych (np. kokaina, która jest w Polsce bardzo droga). Oczywiście pojawiają się kwestie wolnościowe, czy można ludziom zabraniać sprzedawania czegoś; faktem jest jednak, że spora część narkotyków jest spożywana przez osoby niepełnoletnie.
anonim2014.09.10 14:13
center: No jest i będzie więc co z tego? W sklepie raz na dziesięć razy odmówią sprzedaży nieletnim alkoholu a diler ma w dupie czy sprzedaje 15sto czy 40sto latkowi, więc może temu szczylowi też odmówią. A co do kokainy, wraz ze spadkiem jej popularności wzrasta popularność na inne gorsze jakościowo używki np. amfetaminę czy popularny ostatnio metafedron.
anonim2014.09.10 14:58
@Wrog_Z_Papieru 1. "W sklepie raz na dziesięć razy odmówią sprzedaży nieletnim alkoholu a diler ma w dupie czy sprzedaje 15sto czy 40sto latkowi, więc może temu szczylowi też odmówią." Chodziło mi o co innego: jeżeli popularność narkotyków będzie mniejsza, to ograniczymy spożycie nie tylko wśród dorosłych (czemu wolnościowcy są przeciwni jako ograniczaniu wolności dorosłych ludzi), ale przy okazji też spożycie nieletnich, co już jest obiektywnie korzystne. 2. "wraz ze spadkiem jej popularności wzrasta popularność na inne gorsze jakościowo używki np. amfetaminę" Akurat amfetamina jest mniej uzależniająca od alkoholu i tym bardziej kokainy i znacznie mniej szkodliwa od kokainy (oraz mniej zanieczyszczona, bo produkowana w Polsce, podobno przodujemy w czystości amfetaminy). Link: http://tnij.org/3zabzwh
anonim2014.09.10 15:44
"Nie ma takiej zbrodni, której nie potrafiłby popełnić liberalny skądinąd rząd, jeśli zabraknie mu pieniędzy" Alexis de Tocqueville
anonim2014.09.10 15:56
@zibikn Akurat cytat nietrafiony, bo chodzi tylko o wliczenie do PKB, co jak zauważono wcześniej było wymogiem UE.
anonim2014.09.10 16:03
Cytat jak najbardziej trafiony. Jak się sztucznie podwyższy PKB to będzie można bardziej zadłużać państwo.
anonim2014.09.10 16:06
@PanYurek Produkcja amfetaminy jest jak najbardziej opłacalna dla naszej gospodarki, więc wcale nie jest to sztuczne podwyższanie PKB. Tak samo prostytucja. Inna kwestia, że jest to niemoralne, ale z punktu widzenia ekonomii jest to towar eksportowy.
anonim2014.09.10 17:23
Ale przecież prostytucja cały czas się kręci. Podobnie jak cała szara strefa jest odpowiedzialna za część produktu krajowego. Z tego że wliczy się to oficjalnie do PKB wcale nie staniemy się bogatsi. Pieniądze się od tego nie rozmnożą. Tyle że państwo więcej zabierze dzięki opodatkowaniu tej branży i wyda je zamiast pracujących w niej ludzi ich klientów. A dzięki zwiększeniu na papierze PKB państwo na większą sumę będzie mogło zadłużyć przyszłe pokolenia.
anonim2014.09.10 18:21
Przypominam, że prostytucja jest w Polsce całkowicie legalna, handel narkotykami natomiast nie jest legalny. Zatem dilerów należy sadzać do więzienia, a od prostytutek pobierac podatek od osiąganego dochodu.
anonim2014.09.10 18:28
@PanYurek Spokojnie, ja nic takiego nie powiedziałem. Masz rację, że niestety zwiększy to łatwość zadłużania państwa. Natomiast chodzi tylko o to, że aby realnie ocenić PKB to trzeba do niego wliczyć wszystko, nie tylko białą strefę, ale także szarą i czarną, np. narkotyki. Dla przykładu taka Kolumbia sporo PKB ma z wytwarzania kokainy - gdyby nie produkcja i eksport kokainy, to kraj byłby znacznie słabszy ekonomicznie. Z punktu widzenia finansowego nie ma znaczenia czy eksportujesz kokainę, czy oprogramowanie, czy lodówki. To, że eksport narkotyków jest niemoralny, a rząd Kolumbii przymyka na to oko, to inna kwestia. Więc ja nie mówię, że to fajnie, że produkujemy narkotyki, ale rzetelność ekonomiczna nakazuje przy obliczaniu PKB uwzględnić wszystkie czynniki. Zatem trzeba to uwzględnić, ale niestety masz rację, że to pomoże rządzącym zwiększać zadłużenie, bo Polska gospodarka będzie wyglądała lepiej.
anonim2014.09.10 19:26
wreszcie będzie jakiś polski brand - dziewczynki i dopalacze
anonim2014.09.10 19:47
Znowu kreatywna księgowość PO/PSL - dodatkowo będą zadłużać nas, a oni czerpią zyski z prostytucji i narkotyków.