- Jeśli nauka może zaoferować coś szybciej, bardziej interesująco i w dużo skuteczniejszy sposób ja chcę go wykorzystać - powiedział Wilmut w wywiadzie dla francuskiego portalu Genethique, pisze "Nasz Dziennik". Naukowiec porzucił badania nad ludzkimi embrionami ponad rok temu na rzecz prac badawczych nad dorosłymi komórkami macierzystymi, które przynoszą dużo lepsze efekty i nie wzbudzają zastrzeżeń ze strony etycznej.
Jednak wielu naukowców nadal uważa, że najskuteczniejsze w lepszym poznaniu chorób genetycznych są badania z wykorzystaniem poczętych dzieci.
- Ci ludzie chyba nie zdają sobie sprawy, że studiowanie chorób dziedzicznych na dorosłych komórkach otrzymanych w procedurze przeprogramowania (tzw. techniką iPS) jest dużo prostsze i szybsze niż uzyskanie ludzkiego embrionu w procesie klonowania - odpowiada na zarzuty genetyk.
Jednak środowiska popierające badania na ludzkich embrionach twierdzą, że technika iPS zupełnie nie przydaje się w produkcji leków na schorzenia natury dziedzicznej.
- Dorosłe komórki macierzyste lepiej nadają się od komórek embrionalnych i do tych badań. Jeśli pobierzesz tkankę od pacjenta z chorobą genetyczną, uzyskujesz taką przewagę, iż pobrane komórki zawierają w sobie charakterystykę danej osoby. W ten sposób badacz nie musi brać pod uwagę ewentualnych dodatkowych błędów genetycznych, które mogłyby pojawić się w procesie sztucznego zapłodnienia - odpowiada Wilmut.
Posłuchaj, jak przekonuje do zaprzestania klonowania genetyk Ian Wilmut - wersja francuska i angielska.
MaRo/ND
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

