- Pomysł jest bardzo słuszny. Oczywiście dokument tego typu wyważony i poważny – powiedział korespondentowi „Interfax-Religia” w piątek szef synodalnego wydziału ds. stosunków Cerkwi ze społeczeństwem protojerej Wsiewołod Czaplin.

Jego zdaniem ludzie sami powinni wiedzieć, „gdzie można smażyć szaszłyki, i decydować, jakie nosić ubrania, ale ważniejsze sprawy powinny być przedmiotem mocnej umowy społecznej”.

- Wystarczająca znajomość języka rosyjskiego, naszej kultury, norm zachowania przyjętych w mieście, szacunek dla jego tradycji i historycznego wyglądu – wszystko to powinno być normą dla każdego człowieka żyjącego i pracującego w Moskwie. I należy tę normę utrwalić – przekonuje duchowny.

Jednocześnie wyraził zdanie, że wcale nie jest potrzebne do tego uchwalenie prawa, „potrzeba po prostu omówić, a potem ogłosić pewien zestaw przepisów, a potem zadbać o ich stosowanie przy przyjmowaniu człowieka do pracy, dopuszczeniu go do stanowisk kierowniczych albo po prostu przy podejmowaniu decyzji, czy należy zapraszać takiego człowieka do przyzwoitego grona.

W ostatnich dniach kierownik komitetu stosunków międzyregionalnych i polityki narodowej Moskwy Michaił Sołomiencew powiedział w wywiadzie dla „Rosijskiej Gazety”, że układ życiowy rosyjskiej stolicy opiera się na rosyjskiej kulturze i tradycjach, a przybysze powinni się z tym liczyć.

- Na razie istnieją niepisane zasady, których powinni trzymać się mieszkańcy naszego miasta. Np. zakaz zarzynania baranów na podwórzu, zakaz smażenia szaszłyków na balkonie, zakaz chodzenia po mieście w narodowych ubraniach, nakaz mówienia po rosyjsku. A w najbliższym czasie chcemy opracować zbiór zasad, które pomogą szybciej oswoić się [z miastem'/> przyjezdnym, które obierają Moskę na miejsce stałego przebywania – zauważył.

Później Sołomiencew powiedział Interfaksowi, że zasady zawarte w tzw. „kodeksie moskwianina” będą opracowywane wspólnie z historykami Moskwy, kulturologami, przedstawicielami diaspor narodowych, a także z udziałem moskwian za pośrednictwem sondaży opinii publicznej.

Przy tym dodał, że na rzecz opracowania zestawu reguł zachowania w Moskwie występują same diaspory, którym „wstyd za to, jak czasami zachowują się ich rodacy w Moskwie”.

MJ/Interfax-religion.ru

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »