Rosja ma plan na śmierć Łukaszenki - zdjęcie
06.09.16, 16:45Fot. kremlin.ru

Rosja ma plan na śmierć Łukaszenki

Dyrektor Centrum Transformacji Europejskiej Andriej Jegorow rozmawiał z portalem eurobelarus na temat śmierci prezydenta Uzbekistanu, Isłama Karimowa. Poruszono także temat zinfiltorwania środowiska Aleksandra Łukaszenki przez rosyjskie służby specjalne, oraz scenariusza na wypadek śmierci prezydenta Białorusi. Wywiad przetłumaczył portal kresy24.pl. Poniżej prezentujemy ciekawsze fragmenty rozmowy.

– Między azjatyckim Uzbekistanem i „europejską” Białorusią jest duża różnica. Jednak ostatnie wydarzenia w Uzbekistanie są bezpośrednio projektowane na Białoruś. Czy może się powtórzyć, „wariant uzbecki” na Białorusi?

– Tego nie wiemy, nie sposób stwierdzić jak zostanie rozwiązana sytuacja w Uzbekistanie. Ale nagła śmierć Łukaszenki może spowodować chwilowy paraliż elit władzy. Bardzo zły stan zdrowia Łukaszenki lub jego śmierć może doprowadzić do analogicznej sytuacji, w której umierał Karimow. To umieranie odbywało się w dziwnych okolicznościach: przemilczenia, konflikty przy łóżku umierającego lidera. Taka sytuacja jest możliwa.

Ale dla kraju bardziej niebezpieczne jest to, że nagłe wycofanie Łukaszenki może stać się przyczyną paraliżu władzy, możliwy jest chaos i walka między różnymi grupami o władzę. W takiej sytuacji, bardziej prawdopodobna niż w Uzbekistanie jest interwencja Rosji. Takiego rodzaju opcje brane są pod uwagę przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa, a na okoliczność nagłej śmierci Łukaszenki mają opracowane warianty działania sił prorosyjskich i samej Rosji, aby zapobiec dojściu do władzy probiałoruskich i proeuropejskich sił politycznych. W takim przypadku trudno będzie odpierać manipulacyjne ruchy Rosji.

– Myślisz, że rosyjski scenariusz na śmierć Łukaszenki jest już rozpisany?

– Myślę, że absolutnie taki scenariusz istnieje. Po rewolucji godności na Ukrainie w sferze politycznej i wojskowej ujawniono wielu skorumpowanych wysokich urzędników, włącznie z dowódcami i zastępcami dowódców sztabów generalnych, generałami i ministrami. Dlaczego więc mamy wykluczyć, że tego rodzaju kontyngent posiada Rosja (może nie w takich ilościach, jak to miało miejsce na Ukrainie w skorumpowanych czasach Janukowycza), żeby manipulować sytuacją na Białorusi po próbach destabilizacji, tworząc chaos?

Cały wywiad dostępny tutaj.

dam/kresy24.pl