Robert Tekieli dla Frondy: My, Polacy, jesteśmy nie do pokonania jeśli idziemy za wartościami republikańskimi, narodowymi. - zdjęcie
29.03.17, 20:02fot: facebook

Robert Tekieli dla Frondy: My, Polacy, jesteśmy nie do pokonania jeśli idziemy za wartościami republikańskimi, narodowymi.

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Czy Polacy powinni powoli przyzwyczajać się, że Europa Zachodnia może stać się wkrótce w większości muzułmańska?

Robert Tekieli, „Gazeta Polska Codziennie”: Jest to proces, który następuje np. w Belgii. W tym państwie muzułmanie będą w zdecydowanej większości już za parę lat. Jednak tak postawione pytanie raczej wymaga odpowiedzi negatywnej. Mam nadzieję, że reakcja części społeczeństwa zachodniego spowoduje – przynajmniej w części – zatrzymanie procesu ekonomicznej migracji.

Jednak nawet jeśliby doszło do zatrzymania migracji to i tak patrząc na ilość dzieci jaką mają muzułmanie trzeba stwierdzić, że za lat 30/40 Zachód w 70% będzie islamski…

Jeżeli patrzymy z perspektywy czterdziestu lat, to faktycznie jest bardzo prawdopodobne, że również we Francji muzułmanie będą większością.

Co czeka nasze dzieci w przyszłości, z jaką Europą będą miały do czynienia? Jak je uczyć, co dziś mówić?

My przede wszystkim musimy uczyć nasze dzieci „ty jesteś Polak, mały…”, musimy ich uczyć tego, czym była Wielka Unia między Polską, Litwą a terenami, które dzisiaj nazywamy Ukrainą. Musimy uczyć ich tego, że jeśli pójdziemy za wartościami republikańskimi i narodowymi, to jesteśmy nie do pokonania. Natomiast, czy Polska będzie miała większy, czy zasadniczy wręcz wpływ wobec UE tego nie wiemy. Należy pilnować tego, co było zamysłem Ojców założycieli UE, czyli chrześcijan, chadeków i pilnować Unii, która jest Unią państw narodowych. Z pewnością możemy dziś, a nawet powinniśmy wyśmiewać panów Timmermansów, Schulców itp., którzy chcieliby, aby UE była federacją. Panowie tego pokroju, chcą niszczyć tożsamość narodową, aby zbudować coś co nawet ciężko nazwać. Celem ich jest rozpowszechnienie wśród obywateli poczucia, że nie są oni Polakami, Anglikami i tak dalej tylko, że są wyłącznie Europejczykami.

Gdy wspomina Pan o fakcie przebudzenia części społeczeństwa zachodniego, kogo konkretnie ma Pan na myśli, czy skrajną prawicę?

Nie, nie, to byłaby największa tragedia jaka może spotkać w ogóle nasz kontynent. Skrajna prawica – myślę tu o pani Le Pen – jest całkowicie manipulowana przez Kreml. Po jej deklaracjach, po wizytach w Moskwie widzimy jasno, że dla Polski wygrana Le Pen jest klęską. Jeżeli mówi ona o trwającym od wieków sojuszu Paryża z Moskwą to mówi prawdę. Jak to się ma to wartości Unii?

Nijak.

No właśnie.

Jeżeli nie skrajna prawica, nie obecna władza, to kto?

Szczerze przyznam, że w tym przypadku jestem skrajnie pesymistyczny. Mam przekonanie, że powinniśmy skorzystać z tak pochopie rzucanych przez polityków starej Europy haseł typu: dwie prędkości, granice, Shengen i tak dalej i powinniśmy postawić na polskiej granicy bardzo mocną blokadę, bo myślę, że za 10 lat, to biali ludzie będą emigrowali z Zachodu, próbując dostać się do Polski.  

A żeby tak zakończyć optymistycznie naszą rozmowę, na co można by było jeszcze zwrócić uwagę?

Bardzo pocieszające jest, że w ciągu ostatnich 5-8lat w Polsce odwrócił się dokładnie o 180 stopni trend ideowy. Dziś 2/3 a nawet więcej polskiej młodzieży jest młodzieżą patriotyczną. Młodzi ludzie szanują dziś poświęcenie Żołnierzy Wyklętych co 10-15 lat temu było nie do pomyślenia! Dziś lewicowe poglądy – w sensie oświeceniowe – te, które chcą narzucić narodom pewien sposób istnienia, który kojarzymy z poprawnością polityczną jest bezradny wobec polskiego ducha młodych ludzi.  Nasza młodzież „odspawała się” się od TVNu, co powoduej, że nie jest ogłupiana. Okazuje się dziś, że ziarno, które kiedyś zasiali – jeszcze do niedawna nazywani „straceńcami” - Żołnierze Wyklęci kiełkuje! Gdy patrzę dziś na moje dzieci, ale i ne tylko to widzę, że idea polskości jest czymś co pochłania i porywa serca młodzieży – jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy!

Bardzo dziękuję za rozmowę.