06.04.14, 12:13Rafał Ziemkiewicz (fot. Anna Stańczak/Fronda.pl)

Rafał Ziemkiewicz o pięknie patriarchatu

Rafał Ziemkiewicz przypomina w felietonie dla „Do Rzeczy” powieść „Smuga Cienia” Conrada i wątek śmierci kapitana podczas rejsu statku. Pisze odpowiedzialności oficerów, którzy uszanowali wolę zmarłego i jego zastępcą uczynili młokosa bez większego doświadczenia. Jak się okazało, była to jednak słuszna decyzja, bo bohater poradził sobie w trudnych sytuacjach. „Dzięki takiej polityce kadrowej brytyjska flota była w stanie znakomicie obsłużyć rozległe imperium (…). Starszy, mądrzejszy i bardziej doświadczony brał na siebie odpowiedzialność za młodszych i mniej doświadczonych, by zrobić z nich godnych siebie następców. To było właśnie kwintesencją patriarchatu: więcej ci Bóg dał, więcej od ciebie wymaga” – podkreśla publicysta.

I ubolewa, że dziś nie byłoby nikogo, kto wziąłby na siebie odpowiedzialność za wyznaczenie nowego kapitana. „Zadecydowałaby wysługa lat, punkty, konkurs ofert, protekcja, parytet i co tam jeszcze. A jeśliby w ten sposób wyłoniony kapitan skrewił, wszyscy mogliby rozłożyć ręce i oznajmić, że to, iż niewłaściwy człowiek trafił na stanowisko do którego nie dorósł, nie jest ich winą” – prognozuje Ziemkiewicz.

Zdaniem felietonisty, współczesna cywilizacja toczy się siłą rozpędu. „Jeśli scenkę ze starej powieści uznać za reprezentatywną dla tamtego, zamierzchłego świata, to co jej przeciwstawia współczesność?” – pyta Ziemkiewicz i pisze o programach dla grubasów. Zauważa, że w większości z nich za epidemię otyłości winne uważa się koncerny i „złych kapitalistów”, a przecież to ludzie sami się tuczą, dobrze wiedząc, co zawierają w sobie chipsy albo batony.

„Ktoś się może zdziwić, że zestawiam ze sobą dwie sprawy odległe od siebie, i jeszcze twierdzę, że całość traktuje o patriarchacie” – zauważa RAZ. I tłumaczy: „Walka z „patriarchatem” to ideologia społeczności, która posłuszeństwo patriarsze, mądremu ojcu, zastąpiła uleganiem rozkapryszonemu smarkaczowi. Smarkacz chce cukierków, i cukierki mają być. I mają być takie, żeby smarkacz nie ponosił konsekwencji swojej niedojrzałości. Jeśli smarkacz przyprawił się o śmiertelna chorobę, to oczywiście nie ma o to pretensji do siebie, tylko do tych, co spełniali jego zachcianki. I żąda, żeby wymyślili taką pigułkę, po której będzie mógł opychać się jak facet z Monty Pythona, pozostając zdrowy i piękny, parzyć się jak pies na każdym trawniku, nie łapiąc AIDS, kupować wszystko na co tylko ma ochotę na kredyt nie popadając w zadłużenie i tak dalej. Jeśli ktoś mu tego nie zapewni (ale kto, skoro patriarchów w tym świecie nie ma?) będzie „oburzony”, sfrustrowany i obrażony na cały świat”.

Ziemkiewicz konstatuje, że dzisiejszy świat jest paskudny. I dodaje: „Żeby mówić, że jest urządzony lepiej od tamtego dawnego, patriarchalnego, trzeba mieć pod stropem nierówno”. Całość felietonu TUTAJ

Beb/Dorzeczy.pl

 

 

 

Komentarze

anonim2014.04.6 12:22
Jak zwykle celnie i mądrze. Niestety, ludzkość, a w szczególności tzw. cywilizacja zachodu już wybrała. Wybrała droge bez autorytetów, droge "róbta co chceta". Małe szanse na zatrzymanie tego trendu.
anonim2014.04.6 12:25
Dobre !Może niektórzy potupią. Ale dobre.
anonim2014.04.6 12:34
Niestety prawdziwe. A niestety bo dzisiejszy pleps nie chce patryiarchów. Dziś byle obszczymurek po gimnazjum uważa się za mistrza.
anonim2014.04.6 13:09
No właśnie. Cywilizacja rozkapryszonych, rozwrzeszczanych "dziąślaków" Na Frondzie też są ;-)
anonim2014.04.6 13:43
10 przykazań. wystarczy ich się trzymać i wszystko będzie dobrze.
anonim2014.04.6 13:59
" Pisze odpowiedzialności oficerów, którzy uszanowali wolę zmarłego i jego zastępcą uczynili młokosa bez większego doświadczenia." Czyli to nie "młokosy" są problemem? Pogubiłem się.
anonim2014.04.6 17:23
@gol Widze,że lubisz się kompromitować, wystawiając oceny innych osób, których nie znasz i o których życiu i doświadczeniu nie masz zielonego pojęcia:)Cóż,twoja sprawa...
anonim2014.04.6 18:42
Czyli rozumiem, ze jesli starsza i bardziej doswiadczona w danej dziedzinie kobieta wyznaczy na swoja nastepczynie uzdolniona mlodsza kolezanke, w ktorej widzi potecjal to tez to bedzie przejaw patriarchatu?!
anonim2014.04.6 21:02
Równie dobrze Ziemkiewicz mógłby napisać coś o pięknie wierności małżeńskiej i nierozerwalności małżeństwa. Miałoby to taką samą wartość...
anonim2014.04.7 9:21
Niestety to już nie wróci. Jak zwykle w takich sytuacjach przyjdą barbarzyńcy i podbiją nasz świat. Bo nie potrafimy wymagać od siebie a tylko stawiamy żądania, bo nie wypełniamy obowiązków a mamy tylko prawa.