- Tworzą się kluby Gazety Wyborczej, rodziny radia Tok FM, Henryka Krzywonos wezwała na łamach Gazety Wyborczej do tego, żeby obchodzić na ulicach miesięcznice "zamachu na Trybunał Konstytucyjny". - mówił Rafał Ziemkiewicz w Klubie Ronina.

- Wszystko to należy odbierać jako wyraz szczerego podziwu leminga dla tych, którzy mieli wymrzeć jak dinozaury. I rozpaczliwe szukanie - jak im się to udało i jak teraz zrobić to samo. [...] Różnica jest tylko taka, że Smoleńsk zdarzył się naprawdę, Polska została upokorzona, więc i emocje i potrzeba działania, skuteczność i ofiarność też były prawdziwe - spostrzegł Ziemkiewicz.

- Bezwzględna większość Prawa i Sprawiedliwości w parlamencie powoduje, że wszystko to co było niemożliwe w roku 2005 stało się możliwe w roku 2015. Na wielu poziomach, dominacji gospodarczej, „dystrybucją autorytetu i prestiżu”, dominacji politycznej, chodzi również o wpływy związane z dawnymi służbami w bankowości, mediach itd. itd. - mówił Stanisław Janecki

- Moja, od dawna stawiana teza, jest taka, że Platforma zastąpiła SLD w systemie postkomunistycznym, jako zwornik całego tego układu, ponieważ przejęła tamte interesy i dodała swoje. [...] Dlaczego ta walka wygląda na taką zacięta i będzie trwałą przez cztery lata, nie miejmy złudzeń. Ona jest taka dlatego, że bardzo wiele grup społecznych ma bardzo wiele do stracenia. - dodał.

Rafał Ziemkiewicz podkreślał, że to co się dzieje w ciągu ostatnich dni, jest dobrze skalkulowane, jest to stawianie na „Nowoczesnego Ryszarda, który nie wychodzi z telewizji”, ponieważ (analogicznie jak kiedyś SLD) Platformie został przetrącony kręgosłup i nie może już być gwarantem interesów. Atak na PiS według Ziemkiewicza był przygotowywany jeszcze przed historią z Trybunałem Konstytucyjnym, początkowo pretekstem miał być brak unijnej flagi za plecami premier Beaty Szydło.

Udało się byłej władzy uruchomić grupę ludzi z autentycznymi emocjami „którzy będą teraz latać, kleić dla niej plakaty, walczyć o nią zupełnie bezinteresownie, bez świadomości.”

- Bardzo niepokojąca jest utrata panowania nad przekazem, tzn. stało się coś takiego, że znakomite posługiwanie się instrumentami PR które widzieliśmy w kampanii wyborczej nagle się skończyły jak nożem uciął. [...] obóz rządzący powinien szybko wyciągnąć wnioski. - mówił Ziemkiewicz o obecnej władzy.

- Sądzę, że będzie wiele destrukcyjnych działań, żeby osłabić ewentualny opór Polski wspólnie z Wielką Brytanią i mniejszymi państwami przeciwko próbom federalizacji Europy, bo to jest perspektywa do której dążą Niemcy. - mówił Janecki.

Józef Orzeł podkreślił, „że nasz obóz stracił nie tylko jednolity przekaz ale i jasność decyzji” (nominacja dla Kowalskiego, i konflikt między kancelarią Prezydenta i Toruniem - Nasz Dziennik niezabrany na pokład prezydenckiego samolotu). Natomiast „nasi się domagają jedności”.


kz/blogpress.pl