"Wokół tego protestu zaczyna narastać polityka i to jest bardzo niedobre"- w programie "Jeden na Jeden' w TVN24 minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł odniósł się do strajku lekarzy-rezydentów.

Szef resortu zdrowia zapowiedział, że rząd zamierza zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia.

"Rząd ma pomysły i wprowadza je w życie, jeśli chodzi o wynagrodzenia i zaprasza lekarzy do rozmów"- powiedział Radziwiłł, który zwrócił uwagę, że w tym roku mamy 5-miliardową nadwyżkę budżetową, z czego 3 mld idą na zdrowie. Polityk przypomniał również, że od lipca 2018 r. wejdzie w życie ustawa o podwyżkach dla medyków, w tym również rezydentów. 

Jak zauważył minister, protest rezydentów rozpoczął się akurat wtedy, gdy pojawiła się szansa na wyeliminowanie negatywnych zjawisk w służbie zdrowia, wieloletnich zaniedbań. 

"To, z czy mamy teraz do czynienia, to próba naprawienia tego. (…) Dziwi mnie, że akurat teraz, kiedy wchodzi w życia ustawa o sieci szpitali, wybucha protest. (…) Wszystko musi mieć swoją logikę"- stwierdził Konstanty Radziwiłł. Jak poinformował, szefowa rządu zaoferowała protestującym wzrost nakładów na służbę zdrowia "w terminie jak najszybszym".

"Wokół tego protestu zaczyna narastać polityka i to jest bardzo niedobre. Gdyby była konstruktywna debata o służbie zdrowia, to OK, ale jest wrzask opozycji"- ocenił.

yenn/TVN24, Fronda.pl