Z okazji igrzysk olimpijskich w Londynie, brytyjski „The Daily Telegraph” opisuje na swojej stronie internetowej różne kraje, m.in. Polskę. Na pierwszy rzut oka portal wygląda na w miarę solidnie przygotowany – na stronie znajdziemy informacje o naszej fladze, hymnie narodowym, wielkości naszej gospodarki, a także wyniki polskich sportowców.

 

„Najlepsze” jest jednak na końcu – jak Brytyjczycy w sześciu słowach opisują historię Polski? „Nazis, Communists, Lech Wałęsa, EU, plumbing”, czyli ni mniej, ni więcej, tylko: „Naziści, komuniści, Lech Wałęsa, UE, hydraulicy”.

 

Ciekawy jest także słowniczek zwrotów przydatnych podczas igrzysk olimpijskich. Do jego stworzenia redaktorzy jednego z największych brytyjskich dzienników użyli najpewniej Google Translatora, bo zawarte w nim zwroty tłumaczone są na zasadzie „Kali mieć”. Przykład? „Welcome to London 2012, the greatest show on earth”, co zostało przetłumaczone: „Witamy w Londynie w 2012 roku, największym show na ziemi”. „It's not winning the matters, it't the taking part” - „To nie jest zwycięski, że sprawy, jest to część, biorąc”.

 

Zastanawiające, czemu redaktorzy „The Daily Telegraph” nie poprosili o pomoc w tłumaczeniu jednego z polskich hydraulików, których za pewne w Wielkiej Brytanii jest na pęczki. Może zbyt wysoko cenią swoje usługi? Trudno zgadnąć, pewne jest jednak to, że za granicą nie widzą nas najlepiej.

 

BBC (znów Wielka Brytania!) przed rozpoczynającymi się Mistrzostwami Europy w piłce nożnej wyemitowała materiał o polskich chuliganach, który delikatnie mówiąc, miał zniechęcać do odwiedzin Polski z okazji Euro. „Zostań w domu, bo wrócisz w trumnie” - powiedział jeden z wypowiadających się w materiale piłkarzy. Polscy internauci nie pozostają dłużni. W sieci krąży już mnóstwo grafik opatrzonych tym samym hasłem, tyle że ostrzegających przed jechaniem do Londynu na Olimpiadę.

 

Ok, odpłacamy pięknym za nadobne, ale sęk w tym, że to o Polakach co jakiś czas ktoś niedouczony mówi, że mordowali Żydów, że budowali obozy koncentracyjne, etc. O ile z „hydraulików” można jeszcze uśmiechnąć się z przekąsem, o tyle pozostałe stereotypy są niezwykle krzywdzące. Ale za to niestety możemy poniekąd podziękować sami sobie, bo zbyt mało dbamy o naszą politykę historyczną, co wiele razy podkreśla na przykład prof. Antoni Dudek. Dopóki nic się w tej materii nie zmieni, dopóty będziemy nazistowskimi hydraulikami...

 

Marta Brzezińska