Świat oszalał - to już nie tylko fragment piosenki, ale rzeczywistość. Już za niedługo odbędzie się premiera nowego modelu telefonu iPhone 5. Dla wszystkich fanów tej marki to swoiste święto. Ale nie dla wszystkich. Włoska profesor filozofii Chiara Giaccardi z katolickiego uniwersytetu w Mediolanie na łamach dziennika włoskiego Episkopatu "Avvenire" przestrzega przed gonitwą za nowinkami technologicznymi. "Według autorki "szaleństwo" wokół najnowszego smartfona i - jak stwierdza, odnosząc się do logo firmy Apple - "symboliczna supremacja nadgryzionego jabłka" prowadzą do nowych form nierówności oraz podziałów na tych, którzy mają iPhone`a, i tych, którzy go nie posiadają. W rezultacie - dodaje - ten, kto nie może sobie pozwolić na nowy model, cierpi, bo ma "kompleks społecznej niższości" - pisze gazeta.pl.
Włoska filozof uważa również, że winni technologicznemu rasismowi są sami dziennikarze, którzy piszą recenzje i artykuły na temat zalet nowego modelu iPhone`a. "W opinii autorki artykułu oznacza to, że dziennikarze rozpowszechniający informacje o zaletach najnowszego urządzenia stają się "ludźmi marketingu w służbie firm".
Giaccardi zauważa, że istnieje niebezpieczeństwo magii w zachwycie nad nowymi cudami technologicznymi. Wielu z posiadaczy nowych telefonów dotykowych upatruje w nich znaczeń magicznych, które rozbudzają w nich wiarę, np. traktują je jako czarodziejska różdżka, która wszystko potrafi zmienić.
"Te same technologie, które uczyniły świat bardziej horyzontalnym, grożą teraz tym, że przyniosą nowe napięcia"- pisze na koniec prof. Giaccardi.

