Proces beatyfikacyjny kard. Wyszyńskiego przyspieszył – ustaliła "Rzeczpospolita". Mijają już 22 lata od jego rozpoczęcia, w tym dziesięć w drugim, tzw. rzymskim etapie. Jednak do tej pory nie zostało napisane positio, czyli dokument sumujący życie kandydata na ołtarze, który powinien być złożony w rzymskim etapie procesu w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.
– Prace nabrały tempa – przyznaje kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Jedną z decyzji, która wpłynęła na to przyspieszenie, był wybór nowego postulatora procesu beatyfikacyjnego. W lutym został nim franciszkanin, o. prof. Zbigniew Suchecki.
Metropolita warszawski nie zdradza jednak, kiedy pisanie positio może zostać zakończone. Ze względu na ogromną liczbę materiałów, dokumentów, pism, homilii zajmie to dużo czasu. Z pewnością positio nie zostanie napisane do 2011, kiedy będziemy obchodzić 30. rocznicę śmierci kard. Wyszyńskiego.
Oprócz przyspieszenia prac w pisaniu positio widać także intensyfikację działań archidiecezji warszawskiej, które mają przypomnieć postać kard. Wyszyńskiego i ożywić jego kult. Chodzi o tzw. żywotność kultu, która jest niezbędna w procesie beatyfikacyjnym.
Trudno przewidzieć, kiedy nastąpi zakończenie procesu beatyfikacyjnego Prymasa Tysiąclecia. Nawet jeśli niebawem powstanie positio, to do jego rozpatrzenia w kongregacji upłynie jeszcze wiele czasu. W tej chwili kolejka spraw do rozpatrzenia wynosi dziewięć lat – pisze "Rzeczpospolita".
eMBe/Rzeczpospolita.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

