Arcybiskup Kowalczyk prosił w modlitewnych słowach Matkę Bożą o dar mądrości dla wszystkich, abyśmy klimatu żałoby, solidarności i jedności nie przesłaniali „dziwnym przetargiem i nieporozumieniem” z wykorzystaniem krzyża jako narzędzia czy zakładnika tego przetargu.
Arcybiskup podkreślił, że dar mądrości zdobywa się na modlitwie a nie na kombinacjach politycznych. Prosił o mądrość, byśmy obronę krzyża rozumieli właściwie, tak jak Jan Paweł II, a nie „opacznie i tendencyjnie, przewrotnie, burząc jedność narodową, solidarny klimat żałoby i szacunek dla ofiar tragedii smoleńskiej”.
- Bracia i siostry, miejmy oczy otwarte, brońmy się przed manipulowaniem krzyżem – apelował Prymas Polski. - Nie ma to nic wspólnego z prawym sumieniem katolickim, nic wspólnego z prawdziwą postawą chrześcijanina, człowieka wierzącego, który krzyż kocha, inspiruje się nim w życiu, żegna się nim, idąc do pracy czy kończąc dzień". - To, co widzimy jest nieprzykładną, gorszącą manipulacją krzyża i proszę wszystkich, którzy w jakiś sposób się w to zaangażowali, aby zaprzestać tego – dodał, wskazując na niedawno wydane wspólne oświadczenie Prezydium Episkopatu i metropolity warszawskiego.
Abp Kowalczyk podkreślił, że cele, które sobie stawiają politycy, można osiągać na drodze dialogu. - Zostawmy krzyż w takiej symbolice, w jakiej on w naszej tradycji narodowej jest zakorzeniony, jak go umiemy czcić i kochać, jak umiemy się poprawnie nim cieszyć - zaapelował.
Nowy Prymas Polski przedstawił także własną definicję polityka. Jego zdaniem „polityk to ten, który buduje dialog, który nie konfliktuje, który nie stwarza sytuacji drażliwych, ale szuka sposobu takiego traktowania swojego współrozmówcy, aby na miarę możliwości dojść do porozumienia”. - Polityka jest sztuką budowania kompromisu, a nie tworzenia konfliktów i wielorakich nieporozumień, których nam w Polsce absolutnie nie potrzeba - powiedział kaznodzieja.
TPT/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

