Prokurator Wojciech Groszyk z Prokuratury Krajowej w końcowym fragmencie uzasadnienia w orzeczeniu odmawiającym wystąpienia z wnioskiem kasacyjnym stwierdza: “nawet bez odwoływania się do norm prawa stanowionego uznać należy, że pana postępowanie naruszyło także normy uniwersalne. Przecież budowa domu na nieruchomości stanowiącej także własność innych osób bez ich zgody jest niczym innym niż naruszeniem siódmego przykazania Dekalogu".
- Ta uwaga funkcjonariusza prokuratury dotknęła najbardziej intymnej sfery życia – mojej wiary. Brak mi słów, by opisać, jak się poczułem, jak się poczuła moja rodzina – twierdzi w "Rz" Marcin W. We wrześniu zażądał on od ministra sprawiedliwości przeprosin za słowa Wojciecha Groszyka z Biura Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej, która podlega Ministerstwu Sprawiedliwości.
Sprawa trwa od zeszłego roku. Pan Marcin postanowił wybudować dom na swej działce. W urzędowym formularzu napisał, że drugi współwłaścicieli terenu nie żyje. Nie poinformował jednak, że zmarły współwłaściciel miał spadkobierców. Twierdzi, że nie wiedział, iż musi ustalić ich personalia, a urzędnik przyjmujący druk nie powiedział mu o tym.
Miejscowa prokuratura uznała, że świadomie popełnił przestępstwo i wytoczyła mu proces. W październiku ubiegłego roku sąd umorzył sprawę. Mężczyzna chciał walczyć o całkowite oczyszczenie i w lutym wystąpił do ówczesnego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy z prośbą o “rozważenie możliwości złożenia skargi kasacyjnej". Wtedy to dostał z prokuraturty odpowiedź z uzasadnieniem prokuratora.
– Użycie przez pana Wojciecha Groszyka takiego sformułowania nie jest właściwe – przyznaje Katarzyna Szeska, rzeczniczka Prokuratury Krajowej. - Podjęte wobec niego działania dyscyplinujące powinny zapobiec w przyszłości podobnym nieprawidłowościom – stwierdza Szeska.
Marcina W. otrzymał we wtorek od Prokuratury Krajowej oficjalne pismo z przeprosinami za “użyte w udzielonej odpowiedzi niestosowne sformułowanie".
MaRo/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

