Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek poinformował, że polski system oświaty jest przygotowany na objęcie pomocą edukacyjną dzieci i młodzieży z Ukrainy. Taka potrzeba może zajść w przypadku rosyjskiej inwazji na ten kraj i exodusu ukraińskich rodzin do Polski.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi dot. deeskalacji, Rosjanie gromadzą kolejne siły przy granicy Ukrainy. W piątek prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden oświadczył, że „jest przekonany”, iż Putin zdecydował już o przeprowadzeniu inwazji. Według amerykańskiego wywiadu do ataku ma dojść w ciągu najbliższych dni, a jego celem będzie Kijów.

W przypadku inwazji Polska stanie się miejscem, w którym opieki będą szukać uchodźcy z Ukrainy. Dlatego rząd podejmuje działania, aby przygotować się do udzielenia im pomocy. Przygotowania te prowadzi też resort edukacji, który zapowiada objęcie pomocą edukacyjną dzieci i młodzieży z Ukrainy.

W rozmowie z portalem polskatimes.pl prof. Przemysław Czarnek podkreślił, że „mamy mnóstwo szkół w wielu miejscach, które zostały zlikwidowane; są budynki, które można przeznaczyć na naukę również dzieci ukraińskich”.

- „Z systemu szkolnego w Polsce ubyło w ostatnich 15 latach około 1,5 miliona dzieci. Nie widzę więc problemu w tym, żebyśmy mogli zorganizować pomoc edukacyjną również dla dzieci ukraińskich uchodźców, jeśli dojdzie do konfliktu zbrojnego w tym kraju, choć mam nadzieję, że nic takiego się nie stanie. W piątek analizowałem tę sytuację z Lubelskim Kuratorem Oświaty i z samorządowcami Zamojszczyzny”

- powiedział minister.

Wskazał, że resort przygotowuje „plan włączenia tych dzieci do edukacji, łącznie z nauką języka”.

kak/PAP