Czterech chrześcijańskich misjonarzy zostało osądzonych przez 19. Sąd Rejonowy w Dearborn (w stanie Michigan) pod zarzutem zakłócania porządku. 18 czerwca zostali oni zatrzymani ponieważ na trwającym w mieście Dearborn festiwalu arabskim rozdawali chrześcijańskie ulotki.
Zatrzymani to członkowie chrześcijańskiej grupy o nazwie "Acts 17 Apologetics". Wszyscy twierdzą, że rozmawiali tylko z ludźmi, którzy sami do nich podchodzili. Jako dowód tego nagrywali także całe wydarzenie kamerą, jednak sprzęt tuż przed aresztowaniem skonfiskowała im policja.
- Zadbaliśmy o to, aby rozmawiać tylko z tymi, którzy naprawdę będą chcieli i sami do nas podejdą. I to powinno wykluczyć oskarżenie o podżeganie albo zakłócanie porządku – powiedział dziennikarzom jeden z zatrzymanych, Naabel Quereshi. - Nagrania kamerą były robione właśnie po to, aby to udowodnić – dodał zatrzymany.
- To oczywiste, że władze Dearborn są bardziej zainteresowane obklejeniem miasta islamskimi plakatami, niż zajrzeniem do naszej konstytucji – powiedział Richard Thompson, prezes Thomas More Law Center, która reprezentuje ulicznych kaznodziejów. Trzech z nich to nawróceni na chrześcijaństwo muzułmanie. - Ci chrześcijanie mieli gwarantowane konstytucją prawo do wolności słowa i swobodnego wypowiadania się o swoich przekonaniach religijnych, ale najwyraźniej w mieście, w którym islam zdaje się dominować nad aparatem politycznym, prawo szariatu staje się ważniejsze niż konstytucja – dodał Thompson. Jego zdaniem policja skonfiskowała kamery, aby nie nagrał się prawdziwy przebieg wydarzenia.
Thomas More Law Center będzie reprezentować chrześcijańskich misjonarzy w procesie zapowiedzianym na 20 września 2010 roku.
Według oficjalnych informacji, prawie jedna trzecia mieszkańców miasta Dearborn to muzułmanie.
eMBe/Lifesitenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

