„Rosyjskie wojska mają opuścić okupowane terytoria, suwerenność i integralność terytorialna mają być zagwarantowane” – powiedział w opublikowanym wczoraj wieczorem nagraniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, komentując kolejną rundę pertraktacji w Turcji.

Wczoraj w Stambule odbyła się najowocniejsza do tej pory runda negocjacji ukraińsko-rosyjskich. Ukraina zaprezentowała konkretne warunki zawarcia ewentualnego porozumienia. Rosyjskie MON przekazało natomiast, że w celu „zwiększenia wzajemnego zaufania” ograniczy aktywność militarną w kierunku Kijowa i Czernichowa.

Rezultat negocjacji skomentował prezydent Zełenski, który podkreślił, że władze Ukrainy zdają sobie sprawę z ryzyka i nie widzą podstaw do zaufania zapewnieniom kontynuującej krwawą wojnę Rosji. Zaznaczył również, że Ukraina nie zgodzi się na żaden kompromis w kwestii suwerenności i integralności terytorialnej.

- „Jestem pewien, że widzieliście dzisiaj wiadomość o tym, że rosyjskie ministerstwo rzekomo zdecydowało o zmniejszeniu działań bojowych na kierunku kijowskim i czernihowskim. Cóż, tak można powiedzieć też o Czornobajiwce - że niby rosyjskie lotnictwo po prostu zdecydowało o zmniejszeniu lotów, a rosyjski sprzęt-ma mniej jeździć”

- powiedział ukraiński przywódca.

Nawiązał w ten sposób do wykorzystywanego przez rosyjskie siły lotniska w obwodzie chersońskim, gdzie Rosjanie ponieśli ogromne straty. Również wycofanie sił spod Kijowa jest konsekwencją stawianego przez ukraińską armię oporu, który nie pozwolił na zdobycie miasta.

- „Jestem wdzięczny wszystkim naszym obrońcom, wszystkim obrończyniom; każdemu, kto zapewnia obronę Kijowa. To właśnie ich odważne i skuteczne działania zmuszają wroga do odejścia na tym kierunku”

- podkreślił prezydent.

Zełenski wezwał Zachód do wzmocnienia sankcji przeciwko Rosji.

- „Kwestia (znoszenia) sankcji nawet nie powinna być podnoszona, dopóki nie skończy się ta wojna”

- zaznaczył.

kak/PAP