Prezydent ze sponiewieranym majestatem. "Zeznawał w sądzie na stojąco"...  - zdjęcie
19.12.14, 07:44Prezydent ze sponiewieranym majestatem. "Zeznawał w sądzie na stojąco"... (fot. Prezydent.pl)

Prezydent ze sponiewieranym majestatem. "Zeznawał w sądzie na stojąco"...

12

Prezydent, wiadomo, majestat Rzeczypospolitej.

Kiedy prezydent Komorowski zdecydował się zeznawać we własnym, a ściślej służbowym pałacu, pomyślałem sobie, że może to i rozsądne, że prezydent nie pojechał do sądu, tylko sąd przyjechał do prezydenta, żeby go przesłuchać. Taką praktykę się stosuje, z ważnych powodów przesłuchuje się świadków poza sądem. Nie miałem więc zastrzeżeń, że przesłuchanie nastąpi u prezydenta.
Ale przez myśl mi nie przeszło, że sąd zwali się do prezydenta z całym majdanem, rozstawi sobie przykryty suknem stół, rozłoży akta, rozsiądzie się, a prezydenta postawi przed barierką i zacznie ko wypytywać, kto zacz, ile ma lat, gdzie mieszka, czy karany i tak dalej.

Myślałem, ze sąd usiądzie – jak Monika Olejnik – razem z panem prezydentem przy marmurowym stoliku, obok siądzie prokurator, obrońca, oskarżony i nastąpi przesłuchanie, zachowujące reguły procesu, ale i nie odbierające powagi prezydenckiego majestatu.
Tymczasem sąd... jeden sędzia, jaki tam sąd... rozsiadł się w pałacu jak u siebie, a prezydent, starszy już w końcu człowiek, stał przed nim jak ta przysłowiowa sierota boża.

Przecież w sadzie można pozwolić człowiekowi zeznawać na siedząco, to jest kwestia woli sądu, nie wiem, dlaczego nie było tej woli w odniesieniu do prezydenta.

To nie jest mój ulubiony prezydent, ale Rzeczpospolita jest moja i mam wrażenie, że jej majestat został dziś cokolwiek sponiewierany.
Prezydent Lech Kaczyński w 2006 roku zeznawał jako świadek w sądzie i wyglądało to znacznie lepiej, z godnością...

Janusz Wojciechowski/Salon24.pl 

Komentarze (12):

anonim2014.12.19 8:12
Słuszne uwagi.
anonim2014.12.19 8:22
Tymczasem sąd... jeden sędzia, jaki tam sąd
anonim2014.12.19 8:24
"Tymczasem sąd... jeden sędzia, jaki tam sąd" Jeden Sędzia jest Sądem. To po pierwsze, po drugie przyjęte jest stanie podczas rozprawy,w momencie składania zeznań oczywiście. Prezydent zachował się stosownie do powagi Sądu.
anonim2014.12.19 8:56
"Prezydent ze sponiewieranym majestatem. "Zeznawał w sądzie na stojąco"... Ja myślałem, że ktoś tu sobie jaja robi. A tu, patrzcie Państwo, jak najbardziej na poważnie. Obecny p.rezydent bardzo zasłużył się w ocenie swojego Poprzednika - trzeba przyznać, że zawsze zachowywał się godnie. Mam dobrze w pamięci pełne szacunku słowa: "Jaka wizyta taki zamach", albo "ślepy snajper by trafił". Komorowski składał też śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu najlepsze życzenia - "Prezydent gdzieś poleci i to się wszystko zmieni…”. Zaiste, panie Wojciechowski, ma Pan rację. Majestat p.rezydenta został sponiewierany. I to przez kogo - przez sąd, który przecież powinien wylizać p.rezydentowi buty!!! Wzruszyłem się. Chyba zaraz się rozpłaczę.
anonim2014.12.19 9:05
http://media.wpolityce.pl/cache/17/5e/175e200b6d8d40da75dd3de3fea01974.jpg Po tym zdjęciu to chyba można wywalić ten artykuł...
anonim2014.12.19 9:16
@ o. Elzear Nowak OFM - dziękuję. No tak - to się nazywa wiarygodność Frondy. Portalu podważającego wiarygodność innych, tak się jakoś przypadkiem składa, że prawicowych, portali.
anonim2014.12.19 10:01
Kto tu ściemnia? Pereira lub Gmyz na Twitterze naśmiewali się z choroby prezydenta wskazując, że przyjęło się zeznawać na stojąco (a on sobie siedzi).
anonim2014.12.19 10:59
Pan prezydent zasadniczo siedział, wstawał kiedy była mowa o generałach i pułkownikach.
anonim2014.12.19 14:07
Panie Wojciechowski, niech Pan sobie zapisze, a najlepiej zapamięta i stosuje: okazanie szacunku innym ludziom oraz funkcjom które pełnią, nie uwłacza godności okazującego ten szacunek. Byłem kiedyś na uroczystości wręczenia nominacji profesorskich. Dwie osoby miały kłopoty z chodzeniem: pewien mocno starszy pan i pani, kóra miała nogę w gipsie. Kiedy była ich kolej, żeby podeszli do prezydenta i odebrali nominacje, Komorowski sam do nich podszedł, wręczył dyplomy i pogratulował. Czy naruszył tym majestat swojego urzędu? Nie, zachował się jak człowiek na wysokim urzędzie a nie wysoki urząd na człowieku.
anonim2014.12.19 18:53
Jak już przyszła góra do Mahometa to nie powinna go przywalić..;-) A kto chce, niech się delektuje równością, bo po części rzeczywiście jesteśmy równi- w godności i wobec prawa. Tylko czy sąd jest prawem czy jego narzędziem...?
anonim2014.12.20 1:15
A co się spodziewać po potomkach tych co srali za stodołą a potem strzelali w tył głowy?
anonim2014.12.22 12:19
Tow. Wojciechowski staje się coraz mniej wiarygodny. To juz druga jego wpadka w ostatnim czasie. Poprzednią miał przy okazji komentowania niewybrednych docinków pod adesem p. Kaczyńskiego w sejmie. Z Bogiem.