Przy historycznym okrągłym stole w Pałacu Prezydenckim usiedli dziś młodzi ludzie urodzeni w czasie przełomu ustrojowego 1989 roku. Rozmawiali z Lechem Kaczyńskim o wydarzeniach sprzed dwudziestu lat a także o możliwościach działania w dzisiejszej Polsce.
W poniedziałek 6 kwietnia przy legendarnym Okrągłym Stole w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego, młodzi ludzie reprezentujący różne środowiska debatowali o tym, jak 20 lat po 1989 roku korzystać z wywalczonej wówczas wolności. Prezydent podzielił się z młodymi Polakami swoją oceną wydarzeń sprzed dwudziestu lat. Uznał obrady okrągłego stołu za wydarzenie wielkiej wagi. Nie zgodził się jednak z jego - jak to nazwał - "późniejszą interpretacją". - Po przeciwnej stronie byli uzurpatorzy, a uzurpatorzy nie mają praw do tego, by ktoś, kto reprezentuje rzeczywiście społeczeństwo rozmawiał z nimi jak równy z równym. Okoliczności się zmieniły i trudno mówić o okrągłym stole jako o czymś, co miało cokolwiek zagwarantować tym, którzy sprawowali wtedy władzę - mówił Lech Kaczyński.
Prezydent powiedział, że przed dwudziestoma laty obalono system polityczny, który "dręczył dwa pokolenia" i że młodzi obejmą władzę w zupełnie innym państwie, choć - jak się wyraził - "scheda nie jest bez wad". Podkreślił, że mamy demokrację i dlatego zdarzają się kłótnie, "nieraz przesadzone", ale za czasów komunistycznych takie kłótnie nie byłyby możliwe: "panowała cisza grobu". - Wiem, że do końca nie pojmiecie, jaki to był kiedyś kraj, ale przynajmniej pamiętajcie - zaapelował Lech Kaczyński.
Młodzi ludzie debatujący przy Okrągłym Stole podkreślali, że chcą wziąć na siebie obywatelski obowiązek zaangażowania w sprawy publiczne. Określając wartości, jakimi się w życiu kierują, dwudziestolatkowie nie chcieli utożsamiać się z tzw. „Generacją Nic”, ani „Generacją JPII”. Większość z dyskutantów podkreślała wagę działań na rzecz swojego środowiska i regionu.
JaLu/IAR/Prezydent.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

