Sąd Apelacyjny w Paryżu podtrzymał wyrok nakazujący zamknięcie wystawy "Our Body" przedstawiającej anatomię ludzką na specjalnie spreparowanych 17 ciałach pochodzących z Chin.
Ekspozycja była już wystawiana w Lyonie i Marsylii. W Paryżu była czynna od 12 lutego, a pod koniec maja miała być prezentowana w paryskim parku kwiatowym. Jednak 21 kwietnia sędzia Louis-Marie Raingeard wydał decyzję o zamknięciu ekspozycji stwierdzając, że miejscem ciał zmarłych jest cmentarz, a ich publiczne wystawianie jest zaprzeczeniem przyzwoitości.
Proces poprzedziła szeroka dyskusja publiczna, wywołana decyzją sądu pierwszej instancji. Obrońcy „wolności sztuki” i propagatorzy wystawy odwołali się do sądu apelacyjnego twierdząc, że decyzja sędziego miała "kościelny charakter" i była powodowana "pobudkami osobistymi". Przedstawiciele organizacji pozarządowych dowodzili natomiast, że prezentowane ciała to więźniowie polityczni z Chin, na których wykonano karę śmierci, a nie żadni dobrowolni dawcy i praktycznie niemożliwe jest udowodnienie "dobrowolności" przekazania ciał do celów wystawy.
Sędzia sądu apelacyjnego Jean-Claude Magendie potwierdził wyrok sądu niższej instancji, a w uzasadnieniu stwierdził dobitnie, że "poszanowanie ciała ludzkiego nie kończy się z chwilą jego śmierci".
AJ/ND
Zobacz także:
Ludzkie zwłoki pod lupą prokuratury
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

