- Niestety przykra prawda jest taka, że przesłanie nadziei w znaczeniu transformacji i poprawy całego systemu można skierować do pokoleń młodych ludzi za kilka lat – powiedział w rozmowie z „Corriere della Sera” Monti. Obecne pokolenie młodzieży można uznać w tym sensie za - jak to ujął - "niestety, stracone". Tak odniósł się między innymi do problemu rekordowego bezrobocia w pokoleniu dwudziestolatków, wynoszącego 36 procent. Monti wytłumaczył, że jego gabinet nie chce łudzić "dobrymi słowami".

 

- Robimy wszystko co możliwe, by ograniczyć straty, ale przede wszystkim angażujemy się poważnie, by nie powtórzyć błędów z przeszłości i nie tworzyć następnych straconych pokoleń – zapewniał premier Włoch.

 

W innym wywiadzie dla włoskiej telewizji informacyjnej Tgcom24 Monti podkreślił, że Włochy będą dalej udowadniać, że "przyswoiły sobie sens dyscypliny budżetowej". - W tym roku i następnym będziemy wśród najlepszych - dodał.

 

eMBe/Wyborcza.pl