Pięciu sędziów uznało, że ludzki embrion nie podlega ochronie artykułu 40.3.3 irlandzkiej konstytucji, który stwierdza: "Państwo przyznaje prawo do życia każdemu nienarodzonemu przy należnym poszanowaniu życia matki". Zdaniem Sądu Najwyższego, taka ochrona nie przysługuje, gdyż "embrion zamrożony w lodówce" nie zawiera się w stwierdzeniu "nienarodzony".
Taką interpretację ustawy zasadniczej sędziowie przedstawił kobiecie, która chciała urodzić swoje zamrożone dzieci poczęte w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego - pisze "Nasz Dziennik". Sprzeciwiał się jednak temu jej były partner, z którym zostało ono poczęte
Dr Berry Kiely z Kampanii Pro-Life podkreśla, że nie można w ten sposób dzielić poczętych dzieci. - Każdy z nas przeszedł przez tę fazę w drodze do swoich narodzin. - Podstawą każdej demokracji jest poszanowanie godności i wartości każdej osoby ludzkiej i równość wobec prawa. Pierwszym i najważniejszym prawem człowieka jest prawo do życia - dodaje.
Zapłodnienie in vitro jest etycznie naganne. Jednak, kiedy dochodzi już do poczęcia, dziecko wymaga takiej samej ochrony, jak każde inne. Decyzja irlandzkiego sądu może przyczynić się do upowszechnienia procederu, kiedy to "niewykorzystane" embriony służą do przeprowadzania eksperymentów.
MaRo/Naszdziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

