Niemcy obchodzić będą w tym roku okrągłe rocznice powstania RFN i obalenia muru berlińskiego. Co z 70. rocznicą wybuchu II wojny światowej? Makieta wystawy jest już gotowa. - Rozpoczęliśmy kompletowanie eksponatów, szukamy ich także w polskich muzeach - mówi Burkhard Asmuss odpowiedzialny za wystawę w Niemieckim Muzeum Historycznym, której otwarcie zaplanowano na 28 maja. Dano mu do dyspozycji 800 metrów kwadratowych powierzchni. Ma na nich przedstawić wszystko, co działo się między Polską a Niemcami od rozbiorów po dzisiaj.
W przygotowywanej obecnie wystawie wojna i okupacja zajmą centralne miejsce. To przestrzeń wyraźnie oddzielona od reszty wystawy czarną tekturową ścianą. Wchodzić się tam będzie przez specjalną bramę, a wszystko, co będzie można zobaczyć w środku, ma stwarzać atmosferę grozy. Zwiedzanie tego miejsca będzie się rozpoczynać od informacji o bombardowaniu Wielunia. Nie Westerplatte, lecz to śpiące miasto było 1 września 1939 roku pierwszym celem niemieckiego ataku. Pierwsze bomby spadły na nie o godz 4.40. Zginęło 1200 osób, a miasto zostało zniszczone w 70 procentach. Te fakty znane są w Niemczech wyłącznie historykom. Plansze i zdjęcia informują o polskim ruchu oporu, łapankach, obozach zagłady, wysiedleniach polskiej ludności Zamojszczyzny i wielu innych wydarzeniach. Ostatnia część ekspozycji zaczyna się historią ucieczek Niemców z terenów obecnej Polski przed Armią Czerwoną. Jest i sekcja poświęcona przymusowym wysiedleniom Niemców po wojnie.
Całość kończy się na najnowszych wydarzeniach. Jest mowa o „Solidarności", która dała początek ruchom wolnościowym w naszej części Europy, o mszy pojednania w Krzyżowej w 1990 r. i trudnym polsko-niemieckim dialogu w ostatnim okresie. Wystawa ma uzmysłowić Niemcom, jak skomplikowane były relacje między naszymi krajami i dlaczego tak trudna jest droga do pojednania. - Losu, jaki Niemcy zgotowali Polsce, nie da się w żadnym razie porównać z tym, co działo się w czasie niemieckiej okupacji Francji - mówi Asmuss. Zapewnia, że wystawa nie ma pełnić roli grubej kreski ani sugerować, że najważniejsze jest obecnie myślenie o przyszłości. Czy to możliwe?
JaLu/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

