Obecnie import towarów z Chin ma ogromna przewagę nad eksportem towarów z Polski. Proporcje kształtują się na poziomie 10:1. Obecna wizyta prezydenta chińskiego w Polsce ma to zmienić. Podczas niej podpisane zostaną nowe umowy handlowe i porozumienia dwustronne.

Prezydent Chin Xi Jinping właśnie gości w Polsce z oficjalną wizytą. Razem z prezydentem Polski weźmie udział w inauguracji Forum Regionów oraz symbolicznie otworzy linię kolejową China Railway Express, łączącą Chiny z Europą. Polska liczy przede wszystkim na szersze otwarcie chińskiego rynku dla polskich produktów.

Obecnie nasz kraj jest partnerem handlowym Chin głównie dzięki importowi towarów z tego kraju. Jak podaje GUS Chiny są drugim po Niemczech najważniejszym partnerem Polski pod względem wielkości importu. W 2015 roku wyeksportowały do nas towary o wartości 22,6 mld dolarów. Azjatycki gigant znajduje się natomiast poza pierwszą dziesiątką krajów, do których Polska eksportuje swoje towary. Jak się szacuje proporcje wymiany handlowej między Polską, a Chinami kształtują się na poziomie 10:1, oczywiście na rzecz produkcji chińskiej.

Miedź

Od wielu lat głównym produktem eksportowym Polski do Chin jest miedź oraz wyroby z tego metalu. Wartość eksportu tego surowca w 2015 roku wyniosła 687 mln dolarów, a głównym polskim eksporterem na chińskim rynku jest KGHM Polska. W tym roku wygasa umowa ramowa, którą lubiński koncern podpisał w 2012 roku z China Minmetals Corporation (jednym z największych na świecie przedsiębiorstw zajmujących się handlem metalami i innymi surowcami). Wizyta prezydenta Chin w Polsce będzie dobrą okazją do rozmów na temat kontynuacji współpracy.

Meble

Chiny to największy producent mebli na świecie. W eksporcie tego produktu są niekwestionowanym liderem od 2004 roku. Nasze meble również podbijają zagraniczne rynki. W globalnym rankingu eksporterów zajmujemy czwarte miejsce. Niekwestionowanym liderem wśród odbiorców polskich mebli są Niemcy, ale produktami zainteresowani są również Chińczycy. Nasze produkty mogą rywalizować z azjatyckimi produktami przede wszystkim jakością, a z europejskimi cenami. 

Bursztyn

Od czasu gdy Rosja nałożyła embargo na swój surowiec, ceny polskiego bursztynu podskoczyły, a wraz z nim koszt wytwarzanej w Gdańsku biżuterii. Nie przeszkadza to jednak Chińczykom, którzy ostatnio zaczęli na potęgę kupować ten kamień. Już teraz większość rodzimej produkcji bursztynowej biżuterii, której wartość szacuje się na 200 mln euro, trafia na eksport do Chin.

Słodycze

Chiński rynek podbijają również polskie słodycze, szczególnie produkty zawierające kakao. W 2014 roku Chiny kupiły od nas czekoladę za blisko 60 mln euro.  W naszych produktach Chińczycy zasmakowali dopiero niedawno.  Eksport produktów z kakao do tego azjatyckiego kraju w 2013 roku wynosił 2,8 proc. natomiast rok później było to już prawie 40 proc.

Produkty mleczne

W 2013 roku nowozelandzka firma Fonterra, importująca między innymi mleka w proszku do Chin, odkryła skażenie bakteriami w białku serwatki, stosowanym jako surowiec do produkcji swoich wyrobów. Spowodowało to ograniczenie importu produktów mlecznych do Chin oraz bardziej szczegółowe kontrole. Polskie produkty z dodatkowymi utrudnieniami poradziły sobie jednak świetnie, ich eksport do Chin wzrósł z 37,5 mln dolarów w 2013 roku do 62 mln dolarów w roku 2014

Drób

Chiny importują mięso drobiowe tylko z kilku krajów na świecie. Jednym z nich jest Polska, która ponadto jest jedynym krajem członkowskim Unii Europejskiej dopuszczonym do sprzedaży drobiu na chiński rynek. Jak podaje PAP obecnie uprawnienia do eksportu drobiu na chiński rynek ma 6 zakładów, w tym 5 członków Krajowej Rady Drobiarstwa oraz jedna chłodnia składowa.

W 2015 roku eksport polskiego drobiu do Chin był wart 25,2 mln euro. Największym zainteresowaniem cieszyły się tańsze elementy takie jak mrożone skrzydła i nogi kurcząt, gęsi, indyków i kaczek.

Jabłka i wieprzowina

Eksport produktów spożywczych do Chin to nie tylko produkty mleczne, drób i słodycze. Niebawem chiński rynek mogą zalać polskie jabłka. Podczas trwającej obecnie wizyty prezydenta Chin w Polsce, podpisany został protokół w sprawie wymagań fitosanitarnych dla eksportu jabłek z Polski do Chin, co otwiera drzwi dla naszych przedsiębiorców. Podpisany ma zostać również list intencyjny między polskim ministerstwem rolnictwa a Generalną Administracją ds. Nadzoru Jakości, Inspekcji i Kwarantanny ChRL o współpracy dotyczącej zasad regionalizacji. Dokument ten ma z kolei otworzyć drogę do powrotu polskiej wieprzowiny z terenów niezagrożonych afrykańskim pomorem świń (ASF), do Chin. Chiński minister Zhi Shuping powiedział PAP, że będzie to możliwe, jeśli uda się wypracować techniczne podejście, w jaki sposób rozgraniczyć obszary dotknięte ASF.

ZA: money.pl