O wyjaśnienie tej sytuacji zwrócili się do ministra Radosława Sikorskiego posłowie PiS - Kazimierz Ujazdowski i Jarosław Sellin. Ich zdaniem jest to akt ingerencji w wewnętrzne sprawy zaprzyjaźnionego z Polską sąsiedniego państwa. Zdaniem polityków był to "bezprecedensowa i skandaliczna ingerencja" ambasadora w sprawy wewnętrzne sąsiedniego kraju. Ambasador Polski Andrzej Krawczyk 2 czerwca, wraz z 19 przedstawicielami innych państw podpisali oświadczenie popierające organizowany dwa dni później w Bratysławie pochód środowisk lesbijskich, gejowskich, biseksualnych i transseksualnych (LGBT). " Nie mniej oburzający jest fakt, że deklaracja złożona przez ambasadora Andrzeja Krawczyka jest sprzeczna z zasadami Konstytucji RP określającymi małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny oraz konstytucyjnymi prawami dziecka i rodziny" – podkreślili politycy w liście.
Według polityków PiS w deklaracji podpisanej przez ambasadora można przeczytać, że: "My, członkowie wspólnoty międzynarodowej, stoimy zdecydowanie i jednoznacznie po stronie uczestników marszu, którzy (…) chcą (…) podnieść stan świadomości o wspólnocie LGBT na Słowacji. (…) Cieszymy się z wkładu społeczności LGBT na rzecz naszej wspólnoty oraz witamy starania przedstawicieli słowackich instytucji o ochronę praw osób należących do LGBT na Słowacji".
Politycy PiS utrzymują, że oburzającym jest fakt, iż deklaracja "jest sprzeczna z zasadami Konstytucji RP określającymi małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny oraz konstytucyjnymi prawami dziecka i rodziny", a "postulaty głoszone na tej paradzie nie znajdują poparcia większości społeczeństwa polskiego". Dodają również, że "postulaty uchwalenia ustawy o małżeństwach osób tej samej płci i umożliwienie takim parom adopcji dzieci".

