Polityka Joe Bidena wobec Europy Środkowo-Wschodniej - zdjęcie
28.09.21, 14:00fot. yt/nbc news, screen

Polityka Joe Bidena wobec Europy Środkowo-Wschodniej

20

Steve Rosenberg, korespondent brytyjskiej BBC w Moskwie, w wywiadzie dla rodzimej stacji zacytował słowa wysokiego rangą rosyjskiego urzędnika, który miał stwierdzić, że stosunki na linii Wschód-Zachód są obecnie gorsze niż w czasach zimnej wojny. Faktycznie, wzajemną wrogość pomiędzy Stanami Zjednoczonymi oraz państwami Europy Środkowo-Wschodniej widać od czasów prezydentury Baracka Obamy, którego administracja chłodno przyjęła rosyjską aneksję Krymu, zdestabilizowane struktury państwowe na Ukrainie oraz załamanie instytucji demokratycznych w Polsce i na Węgrzech. Czy w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Xi Jinpinga i Władimira Putina Biden zdoła znaleźć złoty środek pomiędzy kontynuacją polityki Donald Trumpa i zdecydowanym sprzeciwem wobec coraz silniejszych wpływów Rosji i Chin?

Gdy w 2016 r. prezydentem Stanów Zjednoczonych został Donald Trump kraje Europy Środkowo-Wschodniej podzieliły się na dwa obozy. Pierwszy z nich, do którego należały, chociażby Czechy oraz Niemcy, przejawiał sceptycyzm w stosunku do nowego przywódcy USA, krytykował zbyt pobłażliwy ich zdaniem stosunek Trumpa do Władimira Putina oraz nieufnie odnosił się do coraz lepszych relacji Waszyngtonu z rządzoną przez konserwatystów Wielką Brytanią, którzy dążyli wówczas do brexitu. Druga grupa, w skład której weszły Polska, Węgry oraz Słowenia, upatrywały w prezydenturze Trumpa szansy na pozyskanie liczącego się sojusznika, który dodatkowo wesprze te kraje, niejako izolujące się od instytucji unijnych.

Izolacjonizm ten wpływa zresztą na autokratyczne dążenia władz; na przykład, w marcu 2020 r. premier Węgier Viktor Orban dał sobie prawo do samodzielnego rządzenia krajem na mocy dekretów. Według raportu Freedom House Węgry są pierwszym nie w pełni demokratycznym krajem wspólnoty, zaś doniesienia te odbiły się szerokim echem w Polsce, gdzie ingerencja władz w niezależne media, sądownictwo oraz działanie Sądu Najwyższego spotkała się z krytyką ze strony społeczności międzynarodowej. Trump przymykał na nią oko i tym samym potwierdził chęć współpracy z krajami regionu, by znacząco osłabić wpływy Rosji i Chin.

Niemniej, jednak gdy w styczniu 2021 r. Biden został zaprzysiężony na prezydenta, kraje te znalazły się w niekomfortowej sytuacji, gdyż chciały pozostać w sojuszu ze Stanami, których nowy przywódca bynajmniej nie podzielał wyznawanych przez nie konserwatywnych wartości. Jeszcze zanim Biden złożył przysięgę i objął urząd, wiele mediów kwestionowało jego politykę wobec krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Zdaniem wielu, jego zdecydowane stanowisko wobec rosyjskich wpływów, również poza granicami tego kraju, wieściło silniejsze wpływy Waszyngtonu w regionie, czemu służyły zresztą serdeczne stosunki administracji Trumpa z Polską i Węgrami.

Wydaje się jednak, że kwestie ideologiczne przeważyły nad chęcią współpracy. Biden często krytycznie wypowiadał się o reformie mediów w Polsce oraz tzw. strefach wolnych od LGBT, jakie wprowadziły poszczególne gminy, co osłabiło stosunki na linii Warszawa-Waszyngton. Podejście władz węgierskich do nowej administracji nie różniło się jednak znacznie od dotychczasowego. Orban zawsze okazywał wsparcie Trumpowi; jako jeden z pierwszych unijnych przywódców pogratulował kandydatowi Republikanów wygranej w wyborach w 2016 r. oraz podjął prezydenta USA podczas oficjalnej wizyty w marcu 2019 r., gdzie obaj panowie serdecznie wypowiadali się na swój temat. Co więcej, premier Węgier zarzucił Demokratom „moralny imperializm”. W zamian wypomniano mu zwrot ku „demokracji nieliberalnej”, co od 2010 r. stanowiło zresztą kość niezgody pomiędzy Orbanem i administracją Obamy, w skład której wchodził wówczas wiceprezydent Joe Biden.
Stosunki na linii Waszyngton-Budapeszt uległy wówczas znaczącemu ochłodzeniu i możliwe, że Biden obierze podobny kurs wobec „nieliberalnie demokratycznych” państw regionu. Oprócz pośredniej krytyki polskiego rządu oraz coraz gorszych rokowań z Węgrami amerykański przywódca przejawia podobną politykę także w stosunku do Słowacji, która spadła w rankingu wolności i demokracji Sustainable Governance Indicators. Chociaż w kwietniu tego roku spekulowano o możliwej wizycie Bidena w Bratysławie, nie ogłoszono jej oficjalnie od lipca, co oznacza, że w tym roku przywódca Stanów prawdopodobnie nie odwiedzi żadnego kraju regionu.

Warto zapytać, co jeśli Biden nie planuje uczynić Europy Środkowo-Wschodniej amerykańską strefą wpływów. Rosja i Chiny to dwie potęgi, które mogą wypełnić próżnię po Donaldzie Trumpie, aczkolwiek to rozwiązanie na krótką metę. Xi Jinping powziął kilka inicjatyw, by umocnić chińskie wpływy w regionie, głównie za sprawą 17+1, formatu współpracy zapoczątkowanego przez chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w 2012 r. Założenie to, jakkolwiek ambitne, określono mianem nieskutecznego, gdyż przy jego udziale kraje Europy Środkowo-Wschodniej zyskały silną pozycję negocjacyjną wobec Chin, nie zaś odwrotnie.

Mało prawdopodobne też, by Rosja zdołała sobie podporządkować cały region, głównie z uwagi na trudne stosunki większości krajów z ZSRR i obecnie Rosją i przede wszystkim ze względu na lokalne i globalne ambicje Władimira Putina. Doskonałym przykładem jest kontrowersyjny gazociąg Nord Stream 2, w którym upatruje się próby uzależnienia Europy od rosyjskiego surowca. Zarówno Polska, jak i Węgry wyraziły zaniepokojenie projektem, zresztą tak samo jak Ukraina, której terytorium omija magistrala. Warto wspomnieć, że ku konsternacji krajów Europy Środkowo-Wschodniej Niemcy i Stany Zjednoczone zrezygnowały z sankcji na podmioty zaangażowane w budowę Nord Stream 2 w nadziei na lepsze stosunki z Moskwą.

Jaką formę przybiorą relacje Bidena z Orbanem, Dudą, Čaputovą i innymi przywódcami państw regionu? Prawdopodobnie nowy prezydent nie zamierza kontynuować polityki swojego poprzednika, koncentrując się przede wszystkim na lepszych stosunkach z Niemcami i Francją. Możliwe, że próżnię wypełni inne supermocarstwo, świadome porażek i dążeń Rosji i Chin, choć wątpliwe, by którekolwiek zbliżyło się do wschodnich granic Europy. Mówi się o dwóch scenariuszach. Albo kraje regionu będą dążyć do integracji z Unią, wprowadzając reformy sądownictwa zgodne z unijnymi wytycznymi, albo pozostaną bez ważnego sojusznika i tym samym nie będą mogły forsować swojej agendy na arenie międzynarodowej. Joe Biden nie postrzega państw Europy Środkowo-Wschodniej jako pola bitwy z Rosją czy Chinami ani nie dostrzega w nich potencjalnego sojusznika. Czas pokaże, czy amerykański prezydent uzna region za przyjacielski lub wrogi Waszyngtonowi.

Autor: Kacper Nowak
Były uczeń Dulwich College, w październiku 2021 roku rozpocznie naukę na kierunku Human, Social and Political Studies na Uniwersytecie Cambridge. Pasjonat polityki i stosunków międzynarodowych, w szczególności tych związanych z ekonomią i zmianami klimatycznymi. Obecnie odbywa staż na stanowisku Policy Analyst w Warsaw Institute.

 

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.
[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

Komentarze (20):

Skrzypek na dachu2021.10.12 6:44
Falszywy uzurpator Joe zombi Biden to hologram na uslugach bezboznych globalistow banksterow miedzynarodowych , dlatego USA wydaje zgode na Traktat Putin Merkel Nordsztrum II Ribbentrop Molotow naszych czasow .
W Rumunii działa amerykańska tarcza antyrakietowa2021.09.28 21:28
Nie wiem czy administracja Bidena opusciła Europę Środkowo - Wschodnią. Po pierwsze w regionie funkcjonują amerykańskie bazy wojskowe (małe ale są), po drugie działa amerykańska tarcza antyrakietowa w Rumunii. Gdyby Biden zlikwidował tarczę w Rumunii czy nakazał zakończenie wspólnych ćwiczeń na flance wschodniej NATO to byłby brak zainteresowania naszym regionem. Zgadzam się z tym, że na płaszczyźnie politycznej Biden woli rozmawiać z najsilniejszymi w UE czyli Niemcami a poza UE z UK.
Ocena felietonu2021.09.28 18:45
niezwykle tendencyjny, brak dowodów na postawione tezy, ogólnie dziecinny materiał.
Johny W.2021.09.28 18:02
Ciekawe jaki deal utłukli Biden-Merkel-Putin ?,można śmiać się z dziadka Bidena,ale on ma za plecami całe stado doradców.Więc pytanie,jeżeli przyklepali Niemcom Nordstream2,mając doskonale świadomość,że za ten hajs zbroją Kreml,to o co tu chodzi?,my tutaj (mam na mysli nie tylko PL ale również inne kraje Europy wsch.) to drobny okruch ,który w tym dealu wogóle się nie liczy.Czas pokaże co tu jest grane?,czyżby jednak Chiny?
niespotykane2021.09.28 17:11
Przecież Biden zezwalając na NS2 rozmontowuje NATO, osłabia USA, wzmacnia Rosję i Niemcy. Ani słowa o tym, czy tego nie widać?
Rura jest ale bez certyfikatu nie zadziała2021.09.28 21:34
Żeby NS2 zaczął działać Rosjanie muszą dostać certyfikaty od firm zachodnich a te ryzykują że dotkną je amerykańskie sankcje. Na razie to jest gazociąg bez atestu.
Anonim2021.09.28 16:33
/stp/ Nasze kraje muszą się we wzajemnej współpracy zjednoczyć, nie oglądając się ani na Zachód, ani na Wschód! Jeśli będziemy zjednoczeni nie w słowach, ale współpracy, wystarczy nam do zachowania bezpieczeństwa.
Nieźle2021.09.28 16:32
Dobra robota amerykanie - za w t c - widać że u was są jeszcze patrioci antyfeministyczni, ta propaganda ducha epoki że to wasz rząd zrobił udający że to terroryści - też niezła robota!
Anonim2021.09.28 15:49
jak nas doją to jest demokracja ... niedoczekanie wasze złodziejaszki i moralne męty!
Po 11 ...2021.09.28 15:26
https://oko.press/krowa-kaminskiego-to-stare-nagranie-z-internetu-a-w-dodatku-to-klacz/
From my think tank2021.09.28 14:48
Czy jest sens, aby USA było odpowiedzialne za bezpieczeństwo Europy? Czy jest "bronić" Niemcy, które zbroją Kreml? Czy warto bronić Francję, która zachowuje się jak obrażona kucharka? .... Europa Środkowo-Wsch. to m.in. Polska, czy warto ich bronic? I tu jest zupełnie bez znaczenia kto jest w White House. Polityka USA jest niezmienna, zmienne są metody jest prowadzenia. Czy Europa Wsch. wzorem Europy Zach., z wyjątkiem UK jest sojusznikiem USA? Moja odpowiedź jest NIE! . . . . D. Trump jest pragmatykiem widzi NATO jak "black hole" amerykańskiego podatnika i SŁUSZNIE! Unia Europejska powinna mieć swoje "nato" od co najmniej 10 lat, ale czołowe państwa Unii wydają śmieszne sumy na uzbrojenie własnych sił, bo po co? Jest frajerskie USA! . . . . Gospodarczo Unia (Niemcy, Francja) doi USA na wszelkie możliwe sposoby, Polska za kilka żółtych srebrników flirtuje z Chinami. Jedwabny Szlak wyjdzie bokiem nie tylko Polsce - politycznie, bo gospodarczo GÓWNO zyskamy. Może kilkaset miejsc pracy.. . . D. Trump, USA i J. Biden powtarzają do usranej śmierci NIE BIERZ chińskiego 5G, NIE UZALEŻNIAJ SIĘ o Chin technologicznie. USA gada do obrazu. . . . . . Therefore, in my humble opinon, FUCK EUROPE!
rabbi inoCenty stinkfurtz2021.09.28 14:40
... Indianie nam bedo wdzienczni jak zaoramy ameryke i przeniesiemy sie do Chin ... bo "nasz pierdzident parkinson" to ... pejsaty czerwony burak z zielono czupryno ... szalom jaro
Newsroom2021.09.28 14:36
Społeczność międzynarodowa nas krytykuje za reformy w sądownictwie ? To marksistowski syf jedynie nas krytykuje - proszę nie generalizować ! Po za tym Biden dziś jest prezydentem i zasiada w Białym Domu dzięki skręconym wyborom w USA - tak to wygląda . Ten przedruk artykułu obraża ludzi inteligentnych.
matis892021.09.28 14:35
Spełnia się proroctwo o inwazji Chin i Rosji na UE. Stanie się to wtedy gdy UE się podniesie, aby podporządkować sobie swoje od dawna cierpiące, niewinne narody. Właśnie dyktaturę UE zapowiada już oficjalnie Niedzielski i lewacki PIS. Niemcy i Francja robią wszystko by Chiny i Rosja podbiły UE i tak się stanie bo Bóg to przepowiedział w 2012 roku.----------------------- Orędzia Ostrzeżenie 19 lutego 2012 : ,,Dwóch sojuszników, Rosja i Chiny, połączy siły. Stanie się tak, kiedy bestia z dziesięcioma rogami się podniesie, aby podporządkować sobie swoje od dawna cierpiące, niewinne narody. Moja córko, bestią z dziesięcioma rogami jest Unia Europejska — zwana w Apokalipsie św. Jana Babilonem. Babilon upadnie i zostanie zdominowany przez wielkiego czerwonego smoka, Chiny, i jego sojusznika niedźwiedzia, Rosję. Kiedy to nastąpi, zapanuje komunizm, i biada temu, kto zostanie przyuważony na tym, że praktykuje swoją religię w ich obecności. Wszystkie religie zostaną zakazane, ale chrześcijanie będą cierpieć największe prześladowania. Rzymscy katolicy nie będą w ogóle tolerowani i będą musieli odprawiać Msze w tajemnicy... Wasz Ukochany Zbawiciel Odkupiciel ludzkości Jezus Chrystus''
Bidet nie ma żadnej "polityki". To słup2021.09.28 14:30
Jak nie walnie w pieluchę w czasie przemówienia, to już jest sukces. Politykę za to mają i ją realizują US-żydzi, którzy bideta posadzili na tronie fałszując wybory.
442021.09.28 14:29
To już jest prawidłowość, że kolejne rządy demokratów w USA (czytaj lewaków) wnoszą spadek koniunktury gospodarczej, zamęt, moralny nieład i napięcia międzynarodowe. Lewactwo jest bardzo ciężką przypadłością w Ameryce, jak i w skali globalnej.
SZOK! PILNE!! ZAORANIE!!!2021.09.28 14:23
Biden tylko o 7 lat starszy od wodza przyklasztornej wioski nad rzeką
Po 11 ...2021.09.28 14:05
Jest lepiej niż było. Trump myślał, że Polska to część Rosji Putina i ciągle się dziwił, że jesteśmy w NATO. Biden już tak nie myśli. Jest postęp.
Gówno wiesz żydku co Trump myślał!2021.09.28 14:27
Gówno wiesz co Biden myśli!
Anonim2021.09.28 15:34
Bideta myśli krążą wokół problemu... czy jak pierdnę to popuszczę, czy jednak dam radę ;D