Homoseksualiści w stanie Connecticut nie będą już musieli żyć w związkach cywilnych. W stanowym parlamencie przeszła ustawa, która zrównuje związki homoseksualne z małżeństwami heteroseksualnymi.
Dokument został przegłosowany po długiej debacie za zamkniętymi drzwiami. Tym samym stan Connecticut może się "poszczycić" pierwszymi regulacjami dotyczącymi zatwierdzonych niedawno przez Sąd Najwyższy związków homoseksualnych. - Ustawa jest ważna z wielu powodów. Niektóre z nich są prawne, ale też wiele z nich jest symbolicznych. Moim zdaniem, wywyższa nas jako stan i pozwala nam być dumnymi, że w naszym stanie nie dyskryminujemy - mówił senator Andrew J. McDonald, który w imieniu zgromadzenia przedstawiał ustawę.
Także inni politycy są dumni ze skali swojej tolerancji. - Niezależnie od tego, co ktoś myśli na temat małżeństw homoseksualnych, jakie ma przekonania religijne, z których nie każemy mu rezygnować, w naszym stanie takie małżeństwa obowiązują. Nadszedł czas, że jako ludzie rozumiemy to i w ten sposób posuwamy się naprzód - mówił przedstawiciel senackiej mniejszości John McKinney.
Zmiana starego prawa spowodowała, że terminy opisujące małżeństwa heteroseksualne całkowicie zastąpiono terminami uniwersalnymi. Doprowadzono w ten sposób do zrównania związków homoseksualnych z małżeństwami heteroseksualnymi.
Od października 2009 roku w ogóle nie będzie w Connecticut tzw. związków cywilnych, a te zwarte wcześniej przed przegłosowaniem ustawy, także będą się mogły nazywać małżeństwem.
AJ/MM/Washington Post
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

