- Nikt nie wyjaśnił nam, o co chodzi. Z obu stron leciały petardy, ale zatrzymano i spisuje się tylko nas – mówi portalowi Fronda.pl jeden z uczestników pikiety. – Teraz powoli nas spisują, ale nadal nie wypuszczają nikogo – uzupełnia.

 

Protestujący, członkowie młodzieżowych organizacji KoLibra czy Młodzieży Wszechpolskiej, chcieli zaprotestować przeciwko coraz lepiej widocznej, także na urzędach samorządowych, na przykład na warszawskim Ursynowie (współrządzonym przez PiS) homoseksualizmu. Policja uznała jednak, że taki protest powinien zostać udaremniony.

 

TPT