Piotr Semka dla Fronda.pl o manifestacji przed domem Kaczyńskiego: Takie diabelskie przedrzeźnianie w celu upokorzenia - zdjęcie
14.12.15, 16:46

Piotr Semka dla Fronda.pl o manifestacji przed domem Kaczyńskiego: Takie diabelskie przedrzeźnianie w celu upokorzenia

3

- Język, którego używa opozycja radykalizuje się. Owszem, Kaczyński używa bardzo ostrego słownictwa - określenie "najgorszy sort Polaków" znowu będzie przekręcane. Jednocześnie a wiecu pod willą lidera partii rządzącej mogliśmy usłyszeć hasło "NSDA PiS" – mówi publicysta Piotr Semka.

Wczoraj odbył się V Marsz Wolności i Solidarności zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Z kolei w sobotę  demonstrowali tzw. "obrońcy demokracji". Jakie Pan odniósł wrażenie po tych wydarzeniach?

 Jest to wrażenie "wewnętrznego okopania się" obu stron. Marsz Komitetu Obrony Demokracji był dowodem mobilizacji elektoratu liberalno - lewicowego. Nie sprawdziło się przekonanie, które panowało po prawej stronie, że protesty KOD to będą krótkie, moknące pod parasolami pikiety. To załuga "Gazety Wyborczej", że zmobilizowano tzw. lemingów, którzy ruszyli się demonstrować.

 Z drugiej strony zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości pokazali, że są zdolni do utworzenia - moim zdaniem - trzykrotnie większej demonstracji. Dochodzimy do dość smutnej sytuacji, w której większość mediów unika dokonania oceny liczebności tych manifestacji. Wyraźną rolę propagandową odegrał Ratusz Hanny Gronkiewicz - Waltz, który rzucił hasło "50 tysięcy osób na marszu Komitetu Obrony Demokracji". Ta ocena została powtórzona przez media. Z kolei w przypadku manifestacji Prawa i Sprawiedliwości mówienie o 15 tysiącach demonstrantów, było nieporozumieniem. Moim zdaniem uczestników było przynajmniej 50 tysięcy- dokładnie tyle, ile fałszywie przypisuje się KOD.

 To pokazuje, że mamy bardzo ostry konflikt dwóch zdecydowanych grup wyborców.

 W niedzielę odbyły się także dwie manifestacje przed domem Jarosława Kaczyńskiego. Z jakiego powodu demonstrowano akurat w tym miejscu?

 W tym wypadku powtarza się scenariusz - takie diabelskie  przedrzeźnianie - w celu upokorzenia prezesa PiS. Jest to powtarzanie pikiet przed domem gen. Jaruzelskiego. Nastąpiła bardzo silna mobilizacja społeczna, jednak stoczniowcy i górnicy stanęli przed willą Kaczyńskiego, dzięki czemu mogli wspierać go transparentami. Jest to charakterystyczny rodzaj pikiety kierowanej przez happenera, który chce założyć "kościół latającego potwora spaghetti".

 Język, którego używa opozycja radykalizuje się. Owszem, Kaczyński używa bardzo ostrego słownictwa - określenie "najgorszy sort Polaków" znowu będzie przekręcane, że mówi o wszystkich Polakach, a oczywiście tak nie jest. Mowa o tych, którzy chcą za pomocą nacisków Rady Europejskiej ingerować w wewnętrzne problemy Polski. Jednocześnie na wiecu pod willą lidera partii rządzącej mogliśmy usłyszeć hasło "NSDA PiS". Władysław Frasyniuk mówił o używaniu przez Kaczyńskiego "języka typowego dla nazistów", a Grzegorz Schetyna porównuje działanie PiS -u do tego, co "robił Jaruzelski po 13. grudnia". To jest skandal!

 Pojawia się miłość do Wojciecha Jaruzelskiego. Od posłanek Nowoczesnej słyszę, że Jaruzelski się tak nie zachowywał jak PiS. Pikiety pod willą prezesa Pis to pośrednia zemsta za pikiety pod domem Jaruzelskiego.

Rozmawiała Karolina Zaremba

Komentarze (3):

anonim2015.12.14 17:14
Dwa pierwsze wpisy świadczą o tym, że z Kaczyńskiego faktycznie zrobili "Goldsteina" 3-ej er-pe. Brakuje jeszcze oficjalnych "seansów nienawiści", chociaż ich zalążki już są. A "Big Brother" dalej nakręca swoich fanatyków.
anonim2015.12.14 17:38
Kaczyński-gorszy od Jaruzela?Musiałby rozjechać ze 100 platformersów czołgami ( z zamianą na rozstrzelanie albo zatłuczenie pałą na komisariacie), resztę zapakować bez wyroków do internatu na 2 lata, wywali na zbity pysk z roboty, i ,,zachęcić'do podróży w jedną stronę, umilać życie zatrzymywaniem na dołku na 48 h co 4-5 dni, wylać dzieci ze studiów itd.Niech te paniusie z ,,Nowoczerskiej zmniejszą dawkę i pukną się czyś cięższym w puste główki.Wyczyny Jaruzela i jego piesków to ja aż za dobrze pamiętam
anonim2015.12.14 17:58
Postkomuniści, lewacy, resortowe dzieci, napompowani urzędnicy, obce lobby i koncerny, w swoim własnym dobrym inetersie muszą zrozumieć że w Polsce ich plan legł w gruzach wraz z planowany odstąpieniem Platrformy, jej kapitulacją. Przez 8 lat Platformy nie udała im się obca lewacka propagnda, kiedy mieli dosłownie wszystko. Mimo to była to ich wielka porażka bo bardzo mało osiągneli i nie udało im się zmienić świadomości Polaków, ogłupić, wyprać z myślenia. Więc tym bardziej im się to nie uda teraz. Mają dwie opcje: Mogą jedynie zostać bezskutecznymi krzykaczami w opozycji do zmian na lepsze - tą drogą będą coraz bardziej sobie samym szkodzić i tylko ślepi mogą myśleć że może być inaczej, lub mogą też pogodzić się z tym że zmiany za tej władzy będą przynośić dobre owoce Polakom i Polsce ( a tak właśnie będzie). Bo prawda jest taka że po 8 latach Platformy służacej obcym interesom, PIS w łatwy sposób może robić zmiany dobre, bo Platforma odrzucała nawet łatwe zmiany a służące Polakom. Do tego dochodzi sytuacja geopolityczna gdzie PIS będzie tym bardziej na fali, przez co zresztą Platforma świadomie uciekła od władzy. Tak więc lewactwo będzie albo coraz bardziej się alienowało pokazując Polakom swoją obcość coraz dobitniej, czym sami sobie zaszkodzą, albo pogodzą się z tym że to przez Platformę znaleźli się na przegranej pozycji. Jedyną dobrą strategią jest pogodzienie się z tym że Polakom będzie lepiej, tylko wtedy mogą i oni na tym skorzystać. Inaczej będą coraz bardziej przypinać sobie łatkę obcości wobec Polski która będzie rosła.