Jedyne co pozostaje to pozytywne rozpatrzenie dokumentacji przez urzędników i podpis Prezydenta RP. Gdyby nie opieszałość państwa moglibyśmy mówić nie o uzyskaniu obywatelstwa ale samych występach. Cała sprawa, jednak przeciąga się w czasie. „Perquis zlożył papiery 7-8 miesięcy temu...on oczekuje” - mówił już przed meczem z Argentyną, selekcjoner Franciszek Smuda. Trener kadry narodowej nie mógł się nachwalić środkowego obrońcy „to jest naprawdę dobry chłopak”. Zwłaszcza, iż „na tej pozycji są częste problemy” - dodał. Wszystko na to wskazuje, że właśnie potrzeba załatania dziury w obronie piłkarskiej reprezentacji przyspieszy proces uzyskania obywatelstwa.

 

Jak przy każdej z takich spraw pojawiają się kontrowersje. Co prawda Damien ma polskie korzenie, jego babcia Józefa Bierła jest Polką, ale nie brak i krytycznych głosów wobec przyznawania obywatelstwa traktowanego jako panaceum na nasze sportowe problemy. Sceptycznie nastawionych kibiców, piłkarz będzie musiał przekonać do siebie dobrą grą i zaangażowaniem. Coraz bardziej prawdopodobne, że Damien będzie miał do tego okazję w sierpniowym meczu reprezentacji Polski z Gruzją. We francuskiej ekstraklasie zasłynął jako bezkompromisowy „wojownik”, który „nie odstawia nogi”. Na tle twardo grających „wojowników” z Kaukazu, będzie miał świetną szansę pokazać prawdziwie polski charakter.

 

MZB/ wp.pl