Federalne Stowarzyszenie Aptekarzy zapowiedziało, że będzie "wyczerpująco i dyskretnie" informować klientów o działaniu środków, a osobom poniżej 14. roku życia będzie doradzało wizytę u lekarza.
Kościół katolicki skrytykował liberalizację przepisów o wydawaniu „pigułki po". Zdaniem Konferencji Episkopatu Niemiec udostępnienie tych preparatów powinno odbywać się pod kontrolą.
Niemiecki minister zdrowia Hermann Groehe (CDU) był zwolennikiem utrzymania przepisów przewidujących wydawanie ellaOne i podobnych preparatów tylko na receptę i po uprzednim udzieleniu porady przez lekarza. Jednak pod wpływem stanowiska KE zmienił zdanie.
Bez recepty preparaty będą sprzedawane od połowy marca. Zakazana będzie ich sprzedaż wysyłkowa.
MT/rp.pl
