Pierwsze spotkanie Maryi z Bogiem - zdjęcie
21.11.20, 08:40Fot. via Wikipedia, CC 0

Pierwsze spotkanie Maryi z Bogiem

16

W dawnych czasach istniał wśród Żydów zwyczaj religijny, polegający na tym, że dzieci - nawet jeszcze nie narodzone - ofiarowywano służbie Bożej. Dziecko, zanim ukończyło piąty rok życia, zabierano do świątyni w Jerozolimie i oddawano kapłanowi, który ofiarowywał je Panu. Zdarzało się czasem, że dziecko pozostawało dłużej w świątyni, wychowywało się, uczyło służby dla sanktuarium, pomagało wykonywać szaty liturgiczne i asystowało podczas nabożeństw.

Święta Anna, matka Maryi, przez wiele lat była bezdzietna. Mimo to nie utraciła wiary i ciągle prosiła Boga o dziecko. Złożyła obietnicę, że jeśli urodzi dziecko, odda je na służbę Bogu. Tak zrobiła, choć po tylu latach oczekiwania na upragnione potomstwo musiało to być wielkie poświęcenie z jej strony. Ewangelie nie mówią dokładnie, kiedy miało miejsce ofiarowanie Maryi, ale na pewno na początku Jej życia, prawdopodobnie, gdy Maryja miała trzy lata. Wtedy to Jej rodzice, św. Joachim i św. Anna, przedstawili Bogu przyszłą Królową Świata. Oddali Ją wówczas kapłanowi Zachariaszowi, który kilkanaście lat później stał się ojcem św. Jana Chrzciciela. Według niektórych autorów Maryja pozostała w świątyni około 12 lat. Zdarzenie to wspominamy właśnie w dniu dzisiejszym. Informacje o nim pochodzą z pism apokryficznych, nie przyjętych do kanonu Pisma świętego.
W Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. 140 r. po narodzeniu Jezusa, czytamy, że rodzicami Maryi był św. Joachim i św. Anna i że stali się jej rodzicami w bardzo późnym wieku. Dlatego przed swoją śmiercią oddali Maryję na wychowanie i naukę do świątyni, gdy Maryja miała zaledwie trzy lata. Opis ten powtarza apokryf z VI w. - Księga Narodzin Błogosławionej Maryi i Dziecięctwa Zbawiciela, a także pochodzący z tego samego czasu inny apokryf, Ewangelia Narodzenia Maryi.

W Kościołach wschodnich panuje zgodne przekonanie, że Maryja faktycznie była ofiarowana w świątyni. Potwierdzają to bardzo liczne wypowiedzi wschodnich pisarzy kościelnych. Oprócz powagi apokryfów, na których się oparli, o ustanowieniu święta Ofiarowania Maryi w świątyni zadecydował zapewne w niemałej mierze również paralelizm świąt Maryi i Jezusa. Skoro obchodzimy uroczyście Poczęcie Jezusa (25 III) i Poczęcie Maryi (8 XII), Narodzenie Jezusa (25 XII) i Narodzenie Maryi (8 IX), Wniebowstąpienie Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), to naturalne wydaje się obchodzenie obok święta ofiarowania Chrystusa (2 II) także święta ofiarowania Jego Matki.

Dla uczczenia tej tajemnicy obchodzono osobne święto najpierw w Jerozolimie (prawdopodobnie już w VI w., kiedy to poświęcono w Jerozolimie kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny), potem od VIII w. na całym Wschodzie. W 1372 r. wprowadził je w Awinionie Grzegorz XI, a w 1585 r. Sykstus V rozszerzył je na cały Kościół.

Ofiarowanie Maryi w świątyni Chociaż dzisiejsze wspomnienie nie ma żadnego potwierdzenia historycznego, przynosi ono ważną refleksję teologiczną: Maryja przez całe życie była oddana Bogu - od momentu, w którym została niepokalanie poczęta, poprzez swe narodziny, a potem ofiarowanie w świątyni. Stała się w ten sposób doskonalszą świątynią niż jakakolwiek świątynia uczyniona ludzkimi rękami. Od wieków Maryja była przeznaczona w Bożych planach dla wypełnienia wielkiej zbawczej misji. Upatrzona przez Opatrzność na Matkę Zbawiciela, przez samo to stała się darem dla Ojca. Do swojej misji Maryja przygotowywała się bardzo pilnie i z całym oddaniem - o czym świadczą chociażby jej własne słowa wypowiedziane do Gabriela: "Oto ja, służebnica Pańska" (Łk 1, 38).

W tradycji bizantyńskiej obchodzi się uroczyście święto Wprowadzenia Przenajświętszej Bogurodzicy do Świątyni (Wwiedienije Preświatoj Bohorodicy wo Chram). Bracia prawosławni opowiadają, że 3-letnia Maryja samodzielnie weszła po 15 wysokich stopniach świątynnych w ramiona arcykapłana Zachariasza, który wprowadził Ją do Świętego Świętych, gdzie sam miał prawo wchodzić tylko raz w roku.

W Kościele katolickim dzisiejsze wspomnienie jest świętem patronalnym Sióstr Prezentek, założonych w 1626 r. w Krakowie przez Zofię z Maciejowskich Czeską dla nauczania i wychowania dziewcząt. Jest też dniem szczególnej pamięci o mniszkach klauzurowych, o czym przypomniał św. Jan Paweł II w 1999 r.: "Maryja jawi się nam w tym dniu jako świątynia, w której Bóg złożył swoje zbawienie, i jako służebnica bez reszty oddana swemu Panu. Z okazji tego święta społeczność Kościoła na całym świecie pamięta o mniszkach klauzurowych, które wybrały życie całkowicie skupione na kontemplacji i utrzymują się z tego, czego dostarczy im Opatrzność, posługująca się hojnością wiernych. Zalecając wszystkim troskę o to, aby tym konsekrowanym siostrom nie zabrakło wsparcia duchowego i materialnego, kieruję do nich słowa serdecznego pozdrowienia i podziękowania".
W naszych czasach nie ma już zwyczaju ofiarowywania swoich dzieci Bogu na służbę w świątyni. Wszyscy jednak zostaliśmy niejako przedstawieni Bogu przez naszych rodziców w czasie chrztu. Nie powinniśmy zapominać o tamtym wydarzeniu, ale nieustannie odnawiać w swoim życiu chęć poświęcania siebie Bogu i szukania Jego woli.

Brewiarz.pl

Komentarze (16):

kaka2020.11.22 10:57
niechaj zaden mondrogupi nie poddaje w watpliwosc tej swietej nowiny-gdyz jest ona standartem i widzacych tak bylo z Katarzyna Emmerich-jedna z najwiekszych mistyczek ktora to widziala i opisala przez Klemensa Brentano a nietylko to ale i inne tajemnice starego testamentu-druga mistyczka to Maria z Agreda na tych mistyczkach mozna oprzec cala MARIOLOGIE-gdyz za ziemskiego zycia Matka Boza sama usunela sie w cien gdyz sytuacja zmierzala do tego ze to ona bedzie najwazniejsza -gdyz sam Sw Piotr nie mogl zaradzac problemom poczatkow chrzescijan dopiero gdy upadal do nug Najwietrzej Panny-a ona modlila sie lezac krzyzem cala noc-i zaraz wszysko sie stawalo.
+++2020.11.21 21:59
" Biedny kto Ciebie nie zna od powicia i nigdy Twego nie słyszał Imienia; lecz ten biedniejszy, kto w rozpuście życia, stał się niegodnym Twojego wejrzenia. I Imię Twoje już zatarł w pamięci, i swojej Matki podle się wyrzeka. Ach, łaska Boska serca nie poświęci, które od Matki stroni i ucieka."
Jest Fronda? Jest sobota? Jest LOLcontent!2020.11.21 18:00
j.w.
Zenon2020.11.21 16:00
A wszystko to bajki pochodzące z apokryfów. Poczytajcie sobie - http://tinyurl.com/apokryfy2 . Zdziwicie się, ile katolickich bajek pochodzi z ksiąg oficjalnie odrzuconych przez kościół.
A2020.11.21 14:45
Jak dobrze, że "dziennikarze" z TVP byli na miejscu, bo skąd byśmy wiedzieli jak było naprawdę/
JPIII2020.11.21 11:54
To ile lat miała ta maryśka gdy się spotykała z tym boskim bożyszcze? Bo bug gwałcił ją gdy miała 14 lat. Te bydle boskie otumaniło i łajdaczyło się z Maryną gdy była dzieckiem.
Anonim2020.11.21 11:11
Jak te prawiczki to sobie we łbach układają, że nienawidzą Żydów, a modlą się do Żyda Jezusa I Żydówki Matki Boskiej. Taki mały dysonans poznawczy.
zbg.2020.11.21 10:53
Znowu Fronda walnęła nową bajkę ku radości gawiedzi.
Anonim2020.11.21 10:26
Aniołek znalazł na Ziemi parówkę, przychodzi do Matki Boskiej i pyta: Co to jest? A Matka Boska - jakby nie ta folijka to całkiem jak Duch Święty...
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.11.21 9:45
bogu wyruchał maryję już przy pierwszym spotkaniu czy musieli chodzić ze sobą żeby mu dała szpary?
Chory Portier2020.11.21 9:49
To całe "ruchanie" to twoja chorobliwa obsesja. Nudny jesteś jak koszerne flaki z olejem. (Jako Anonim też.)
Anonim2020.11.21 9:03
A w rodzinach katolickich babki uczyły dzieci modlitw i mówiły o dobrym Bogu, tak że w trwodze, dzieci wiedziały do kogo się zwracać i prosić o opiekę.
Katol i prawak2020.11.21 9:50
Talmudyczne pieprzenie.
Anonim2020.11.21 10:40
A u mnie babka, jak jej powiedziałem że dzieci na religię nie poślę: Świetnie, trzymaj je z daleka od tych pedofili.
Taka prawda2020.11.21 11:47
Te babki nie miały żadnego wykształcenia i były głupie jak but, wiec uczyły swoje dzieci zabobonów i wiary w cuda na kiju.
kaka2020.11.22 11:01
po smierci zobzczysz djabla ktoremu sluzysz za zycia i bedziesz chcial wszysko odkrecic ale bedzie zapozno-gdyby ci Pan Bog pokazal djabla to od dzisiaj do konca zycia bys na kolanach chodzil do Kosciola ale narazie jestes za glupi aby to popjac