Ojciec Święty Franciszek udzielił wywiadu argentyńskiej gazecie młodzieżowej „La Carcova”. Mówił o oporze względem jego poglądów w Kościele, o narkotykach, przekazywaniu wiary kolejnym pokoleniom. Pytania w imieniu ubogiej młodzieży ze slumsów zadawał Wikariuszowi Chrystusa ks. Jose Maria di Paolo, pracujący z najuboższymi.

Ojciec Święty przyznał, że napawa go lękiem triumf handlarzy narkotyków, którzy mają wrażenie swoistego zwycięstwa, bo istnieją kraje i regiony, które narkotykom całkowicie się poddają. Jednak zdaniem Franciszka każdy ma szansę wyjścia z dna. „Znam ludzi, którzy przegrywali swoje życie, a dziś mają szczęśliwe rodziny” – mówił Najwyższy Kapłan Kościoła powszechnego.

Papież wskazywał też, że pewne zagrożenia niesie ze sobą wirtualna rzeczywistość, jeżeli byłaby absolutyzowana. Wirtualny świat, choć nie jest sam w sobie zły, to nie może być wszystkim. Konieczne w życiu ludzkim są relacje fizyczne, uczuciowe, prawdziwe i realne przyjęcie tych ludzi, których kochamy.

Papież mówił też o ludziach, którzy nie zgadzaj się z jego poglądami. Według Radia Watykańskiego stwierdził, że  dialog i słuchanie innych, nawet mających odmienne opinie, zawsze ubogaca i pozwala na nowo przemyśleć własne stanowisko.

Wyznaje też młodym zatroskanym o jego bezpieczeństwo, że nie boi się o siebie, ponieważ jego życie jest w rękach Boga. „Jedyna rzecz, o którą proszę, to ta, bym nie cierpiał przy śmierci, ponieważ bardzo boję się fizycznego bólu” – mówi Papież w wywiadzie.

bjad/radio watykańskie