- Staram się o dom, czas poświęcony Monice i dzieciom jest święty. I wcale go nie mamy tak mało, trzeba tylko pewnej dyscypliny. Rodzina daje nie tylko poczucie bezpieczeństwa i bliskości, ale również inspirację, siłę, to pole małej debaty. Dlatego rozumiem silne frustracje Jarosława Kaczyńskiego. On ma tylko posła Hofmana i Błaszczaka, dlatego musi się czuć nieszczęśliwy, emocjonalnie pusty i intelektualnie wypalony. Nakręca go chyba nienawiść do Tuska. Ja jestem człowiekiem spełnionym, szczęśliwym, inspirowanym przez mądrą, cudowną kobietę, skupionym na własnych dzieciach - więc na przyszłości. Szanuję tradycję i historię, ale nie widzę powodu, by były one alfą i omegą polityki, współczuję tym, którym umarli bliscy - jak Jarosławowi - mnie też umarli, ale nie widzę powodu, by organizować aktywność polityczną wokół śmierci - powiedział Palikot w wywiadzie dla dwutygodnika „Gala”.
Szanuje pan tradycję i historię, panie pośle? To wara od krzyża w Sejmie!
mo/„Gala”

